poniedziałek, 19 grudnia 2016

Rawnello Figa z makiem (www.alfa-koszyk.pl)

Już poniedziałek, dokładnie za 6 dni święta! Cieszycie się? Bo ja bardzo choć mam parę obaw i staram się je skutecznie zniwelować zdrowymi, zimowymi smakołykami. Oczywiście od czasu do czasu sięgam po czekoladowe grzeszki, ale one źle wpływają na moją cerę, a ja na Boże Narodzenie nie chcę mieć twarzy w kropkach niczym lampki na choince :D

Jeśli macie taki sam problem jak ja i źle wpływają na Was czekoladowe słodkości albo szukacie zdrowych zamienników, to Rawnello Figa z makiem będzie dla Was jak znalazł! Idealnie wpasowuje się w świąteczne klimaty i idealnie nadaje się nie tylko jako przekąska, ale i też upominek dla bliskiej osoby :) Pyszności te oferuje nam sklep alfa-koszyk.pl, który idealnie nadaje się na ostatnie świąteczne zakupy! Mak to nie Twój smak? Zapraszam na recenzje innych wariantów tutaj i tutaj. Zapraszam do recenzji!


Skład:


Wygląd: Od razu zachwyciły mnie te kuleczki z wyglądu, bo tak ciekawej słodyczy dawno nie widziałam. Duże kulki, które zostały dokładnie obtoczone w ziarenkach maku aż prosiły się o zjedzenie zaraz po wyjęciu z pudełka. Swoją drogą pudełka Rawnello są ślicznie zrobione, a wegańskie pralinki pięknie zapakowane i idealnie nadają się właśnie na dodatek do prezentu :) Nie są jakoś szczególnie drogie, a lepiej kupić takie coś niż jakąś pełną chemii bombonierę ;)

W przekroju prezentowały się równie zacnie, a więc nie pozostawało nic innego jak spróbowanie! Czy ich pomysłowa prezentacja odzwierciedla również smak? 


Smak: Zacznę od zapachu, który był intensywnie słodki. Już chciałam za to ''obwinić'' daktyle, ale zaraz...to nie był karmelowo-krówkowy zapach daktyli! Za tę słodką nutę odpowiadała figa, która na prawdę dawała czadu. Szybko zabrałam się za testowanie, które było pełne śmiechu mojej rodzinki. Czemu? Bo moje zęby były pełne drobinek maku, a ja wyglądałam z tym mega śmieszne :D Nie wiem czy tylko ja tak mam, że zawsze gdy jem coś z makiem, to moje żeby są całe brudne? ;) Ale skupmy się na smaku, który był słodki, baaaardzo słodki. Daktylowa słodycz połączona z figą była dla mnie wręcz przesadna, ale nadal pyszna. Na szczęście ów słodki smak równoważył mak, który fajnie chrupał pod naciskiem zębów. Pesteczki suszonych fig również dodawały chrupkiego akcentu, ale  to mak miał prowadzenie. Całość była na prawdę pyszna, ale muląca i słodka. Po jednej kulce miała absolutnie dość. Nie jest to wariant dla osób, które nie przepadają za mulącymi i słodkimi łakociami, ale łasuchom powinny przypaść do gustu!
Polecam :)


Podsumowując:
8/10
Czy kupię ponownie? - Raczej postawię na inne smaki ;)

21 komentarzy:

  1. Masz bulimie albo napady objadania się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd taki wniosek? Nie XD Wstęp nie jest o tym, że boję się świątecznego jedzenia czy coś tylko o tym, że boję się tego, że jestem w proszku z sprzątaniem! Nawet pierniczków nie upiekłam jeszcze :/

      Usuń
    2. Ludzie, ogarnijcie się i nie wtykajcie nosa w nieswoje sprawy :/ ED to poważna rzecz (nie chodzi mi o to, że Natalka to ma :D) i takie wścibstwo w niczym nie pomaga.

      Usuń
    3. No Olka na pewno ma napady objadania bo jest taka gruba.

      PS Natalko super blog

      Beta

      Usuń
    4. Czemu nie zamieściłaś moich komentarzy o Oli

      Usuń
    5. Beatko, bardzo dziękuję za miłe słowa odnośnie bloga, ale nie obrażaj Oli :(

      Usuń
    6. Natalko, dziękuję za reakcję, ale mam troszkę za dużo lat, żeby przejmować się powyższymi komentarzami :)

      Usuń
  2. Czuję, że mogłyby mi posmakować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawy? Będzie dobrze - wszystko się ułoży :)
    Mam nadzieję i życzę Ci aby upłynęły one w miłej i świątecznej atomosferze :)

    Pralinek nie jadłam i mnie nie kuszą - nie lubię maku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, bo obowiązków masa! Nawet nie ubraliśmy choinki :/
      Ja mak akurat lubię :)

      Usuń
  4. Z wyglądu kojarzą mi się z takimi cukierkami, które kupowało się u babci na odpuście :P Na pewno posmakowałoby mojej mamie i nawet bym jej kupiła, ale ten mak wszystko niszczy, skoro wchodzi w zęby :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o, których mówisz! Chyba nazywały się jeżyki czy jakoś tak :)

      Usuń
  5. Faktycznie były słodkie :D Mnie smakowały, choć ten suchy mak trochę nie komponował mi się zresztą, ale pralinka w nim otoczona wygląda świetnie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam suszone figi i mak :) Na pierwszy rzut oka wystawiłabym dziesiątkę w ciemno właśnie za dobranie mojego ukochanego połączenia smakowego! :) Mi tam zbytnia słodycz od czasu do czasu nie przeszkadza. Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz ich spróbować :)

      Usuń
  7. Nigdy nie widziałam takich produktów :) Żeby nie objadać się słodkościami sięgam po żurawinę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo nam smakowały te kuleczki szczególnie, że my kochamy mak :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie jadłam nic z makiem, ale podejrzewam, że te kulki bardzo by mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już nawet nie napiszę, że to chce bo ja wszystkie smaki Rawnello chcę :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.