sobota, 14 stycznia 2017

Baton Energetyczny Totobi Oho Idea Natura

Witam Was w mój pierwszy dzień ferii! Niestety dopadło mnie jakieś wielkie badziewie, które prawie odebrało mi głos ;) Chrypa straszna, ale na szczęście gardło mnie (jeszcze) nie boli. Dzięki niej moje ferie będą o jeden dzień dłuższe, bo już od wczoraj leżakuję w domciu - jupi!

Pamiętacie może batoniki bakaliowe Oho Idea Natura? Ostatnio na rynek wypuściła smakowite nowości, które jak najszybciej dla Was opiszę! Dziś postawiłam na wersję energetyczną, która mam nadzieję, doda mi sił do zwalczania wirusa :) Batonik oczywiście jest z ekologicznych składników, które są odpowiednie dla wegan. Oczywiście nie oznacza to tego, że osoby jedzące inaczej niż roślinie, nie mogą ich jeść ;) To zawsze fajna opcja na zdrową przekąskę w ciągu dnia!
Ciekawi jak wypada uroczy i energetyzujący Totobi? Zapraszam!

PS. Tutaj znajdziecie pozostałe recenzje klik :)


Skład:



Wygląd i smak: Ponownie firma postawiła na świetną szatę graficzną i urocze nazwy. Myślę, że tak ciepłe kolory i chwytliwa nazwa przykuje uwagę niejednej osoby w sklepie ekologicznym czy też internetowym :) Ja jestem nim absolutnie zachwycona i powtarzam się przy każdym smaku tejże marki. Skład batonika bardzo prosty z przewagą fig, moreli i rodzynek. Ku mojego zaskoczeniu nie ma tutaj daktyli, które przeważnie stanowią główną bazę raw słodyczy. Ten tutaj jednak bazuje głównie na figach, które nadają mu uroczych kropeczek i równie zbitej konsystencji. Jak widać, batonik ba bardzo dziwny kolor - ni brązowy ni zielony. Wszystko to za prawą dodatku zielonej herbaty, która kolorek ma bardzo ciekawy :) 
Zapach słodkości okazał się intrygujący, bo było to połączenie słodyczy bakalii z nutą czegoś pikantnego i cytrusowego. Za pikanterię odpowiadał imbir, a za cytrusowy aromat olejek cytrynowy. Nie przepadam za tymi dwoma składnikami, a na zbyt duża ilość imbiru mam uczulenie, ale jednak nie bałam się go spróbować :) Jak smakował? Pysznie! I ku mojemu zaskoczeniu na prawdę dodaje energii :) Bardzo kleisty, plastyczny i słodziutki. Olejek cytrynowy nie nadawał sztucznego posmaku, a w pełni naturalny aromat cytrynowy. Zielonej herbaty nie wyczułam, ale to dobrze, bo jej nie lubię. Figi fajnie strzelały pod zębami, a morele i rodzynki powodowały wcześnie wspomnianą słodycz. Pojawiały się też chrupiące elementy czyli pestki słonecznika :) A imbir? Na szczęście nie dominuje i pojawia się tylko pod koniec jedzenia :) Super sprawa i powiem Wam, że przepyszna.
Polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - 5,50 zł tutaj, sklepy ekologiczne
Czy kupie ponownie? - Tak!

28 komentarzy:

  1. Przede wszystkim do szybciutko wracaj do zdrowia... Na pewno Ty lub Twoja mama macie sprawdzone sposoby na wirusy i bakterie - szkoda ferii na chorowanie. Dużo, dużo, dużo zdrowia ;* ♥

    "Nieszczęsny" Tobi, który nie zbiera pozytywnych opinii a tutaj tak wysoka ocena :P No proszę :) Jeszcze go nie jadłam... zabieram się do niego "jak pies do jeża" ;P imbir i olejek cytrynowy w składzie nie zachęcają, ale i na niego wkrótce nadejdzie pora :) Dziękuję ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      To prawda, na początku byłam w szoku, że tak negatywnie go oceniają :( A przecież taki smaczny! Dlatego Ci go wysłałam, bo coś czuję, że i Tobie posmakuje, bo nie jest wybitnie słodki ;) Ciekawe czy Tobie posmakuje :)

      Usuń
    2. Kakao i ziarna kakao to są smaki, które zdecydowanie lubię, ale olejki cytrusowe właśnie nie za bardzo, ale to test pokaże jak jest z tym batonem... może nie będzie aż tak źle :)

      PS Nadal nie znalazłam batona peanut&dates, ale nie ustaje w poszukiwaniach :(

      Usuń
    3. Oj weź nie szukaj ;) Chyba go już jadłaś? :)

      Usuń
    4. Nawet recenzowałam na blogu :)

      Usuń
    5. Tak też właśnie kojarzyłam ;)

      Usuń
  2. Mi by pewnie brak zielonej herbaty akurat przeszkadzał. ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy woli co innego :D

      Usuń
    2. Dlatego właśnie recenzowanie żarcia i czytanie o tym jest ciekawe. :D

      Usuń
  3. Jak widzę skład to czuję, że to nie moje smaki, ale myślę, że kiedyś go spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te batoniki nie są "raw", przynajmniej nie ma takiej informacji na opakowaniu, więc użyte składniki mogły zostać poddane działaniu temperatury. Jadłam go jakiś czas temu, był dobry, choć są lepsze, jeżeli chodzi o najnowsze smaki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątpię aby nie były raw, bo na to wskazują składniki :) Cięzko cokolwiek z nimi robić aby nie były surowe...

      Usuń
    2. Ciężko? Wystarczy je wysuszyć używając temperatury powyżej 42*C. Figi, morele, rodzynki to pierwsze składniki, które z pewnością nie są surowe. Aby je przetworzyć i wysuszyć należy użyć wysokiej temperatury, wątpię, aby były suszone na słońcu... Ponad to guarana, zielona herbata i imbir na pewno są dodane w postaci proszku, czyli też świeży surowiec należało wysuszyć i zmielić do takiej postaci. Raczej nie dodali do batona świeżo startego imbiru czy dopiero co zerwanych listków zielonej herbaty :D :D

      Usuń
    3. W takim razie może faktycznie...oby jednak nie było inaczej ;)

      Usuń
  5. Kuszące połączenie, ale najmniej mnie ciekawi z tych wypuszczonych nowości :D Muszę kupić Pakuriego, bo Niko i Arię już posiadam ;)

    Dużo zdrówka życzę - szkoda, żebyś ferie przeleżała w łóżku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię! :)
      Dziękuję.

      Usuń
  6. Koniecznie muszę spróbować.Ocena 10 robi na mnie wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo doceniam te batony za skład. Uwielbiam tę firmę. Jednak odrobinkę bardziej smakowały mi jednak inne nowości od Oho. Pakuri na przykład :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie nie zdradzam, który smak smakował mi najbardziej ;)

      Usuń
  8. Po takiej pyszności to na pewno żadne choróbsko Cię nie dopadnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeju nawet sobie nie wyobrażasz, jak mi Ciebie szkoda. To jest dokładnie to samo choróbsko co dopadło i mnie :/ a ja leżałam ok 1,5 tygodnia z wieczną gorączka i nie dało się tego pozbyć. Zaczyna sie chrypą potem nie masz już wcale głosu. Tak więc powodzenia :c i szkoda bo ferie.
    Bardzo podobają mi się produkty z tej serii i od dłuższego czasu na nie poluję ^^ mam nadzieję, że niedlugo uda mi się je dorwać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az tak źle ze mną nie jest, ale mam nadzieję, że nie przerodzi się w coś gorszego :) Dziękuję za miłe słowa!
      Szukaj, bo warto dla takiego smaku ;)

      Usuń
  10. No to teraz trochę odpoczniesz ;) Mam nadzieję, że choroba jakoś minie i będziesz mogła się cieszyć wolnym czasem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie ciągnie mnie do takich batonow

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie kupiłam bo bałam się posmaku zielonej herbaty jednak skoro piszesz, że jej nie czuć to może, może...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.