wtorek, 31 stycznia 2017

Snickers White

Przeżyłam jakoś poniedziałek to i przeżyję dzisiejszy dzień! Muszę dziś lecieć i kupić prezent na urodziny mojej kochanej mamy, która dziś ma swoje święto! Niestety nie upiekłam jej nic, ale na szczęście tato nakupił ciastek, co by osłodzić mamie jej dzień :D Mam nadzieję, że prezent jej się spodoba, a ja znajdę czas na jedzenie i spanie, bo dziś będzie baaardzo aktywnie i niestety długo poza domem :( Cóż...damy radę!

Pozostaję w klimatach czekolady i tak sobie myślę kiedy ostatni raz ją jadłam...dawno :D Ostatnio nie mam ochoty na czekoladowe słodycze, ale jak mnie najdzie to potrafię jeść w dzień w dzień :)
Pamiętacie Snickersa White? Do tej pory widuję je w swoich Biedronkach i myślę, że i u Was da się je jeszcze kupić. Ciekawi czy w ogóle warto? Zapraszam do czytania :)


Skład:



Wygląd i smak: Gdy wyszedł ten Snickers oczywiście wiedziałam, że muszę go mieć. Snickers swojego czasu był moją ulubioną słodkością, a każda jego nowa wersja powodowała u mnie wybuch szczęścia. Tak było też w tym przypadku, ale szczęście okazało się dużo mniejsze, bo biała czekolada to po prostu nie są moje klimaty i za tym wyrobem nie przepadam...bardzo nie przepadam. Jednak nowość to nowość, Snickers to Snickers, a moja blogowa natura to blogowa natura i batonika nabyć musiałam :D Bardzo ubolewałam nad tym, że sprzedawany jest tylko w wersji dużej, podwójnej, bo moim zdaniem miniaturki są lepsze, ale cóż, na to wpływu nie mam. Opakowanie klasyczne, jedyne co w nim zmienione to kolor na biały i dopisek ''WHITE'', niby nic a jednak kusi. Batonika kupiłam z myślą o podzieleniu się z siostrą i dobrze zrobiłam bo umarłabym na przecukrzenie. Dlaczego? Już wyjaśniam! Słodki koszmar zaczął się już po zerwaniu papierka, bo zapach batona był tak słodko-mdły, że aż nieprzyjemny. Ponad to wyczułam w nim nutkę margarynowego ''intruza'', a więc spodziewałam się najgorszego. Poza kolorem niczym innym się nie różnił, bo w środku znajdziemy klasyczną warstwę nugatu, orzeszki ziemne i karmel. Wszystko pysznie, ale czemu tak słodko? Orzeszki to chyba część, która smakowała mi najbardziej, bo jedyne nie powodowały bólu zębów od cukru. Nugat i karmel w połączeniu ze śmietankową i piekielnie słodką polewą to przesada, a przynajmniej dla nie. Polewa okazała się bardzo kiepska, tłusta i wyraźnie z posmakiem margaryny. Mam wrażenie, że biała polewa w Twix czy Lionie jest dużo lepsza. Zdecydowanie wolę klasyka lub wersję z masłem orzechowym. Tą zostawię dla osób odpornych na duże dawki cukru ;)


Podsumowując:
6/10
Cena - ok. 3 zł Biedronka
Czy kupię ponownie? - Nie

27 komentarzy:

  1. Mam go w zapasach i od początku wiedziałam, że trzeba nastawić się na maksymalną cukrowość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już po jednym gryzie ma się dość :P

      Usuń
  2. Pozwól, że ja będę się trzymała od niego daleko. Bardzo daleko xd. Znaczy kusi, bo tak jak i Ty bardzo mnie ciągnie do wszelkich wariacji na temat klasyków, ale zastanamiam się, czy na tyle, aby go zakupić. Chyba nie xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że kusi, ale szkoda zębów :D

      Usuń
  3. Tez jadłam i dla mnie tez był...nawet nie za słodki,za cukrowy...tak chamsko cukrowy XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego co najlepsze dla Twojej mamy: nie tylko dużo zdrowia, ale również uśmiechu na twarzy i wewnętrznego spokoju :)
    Twojej mamie prezent na pewno się spodoba, zresztą nie liczy się co i czy w ogóle Jej podarujesz, tylko pamięć :) Mama z pewnością nie gniewałaby się, gdyby nie udało Ci się czegoś znaleźć i skończyło się na życzeniach oraz domowej uroczystości... sama wiesz, że to wiele :) Ja jednak wierzę, że Ci się uda - Twoja mama z pewnością zapamięta ten dzień ;) Tobie również życzę dużo siły i chwili wytchnienia ;)

    Biała czekolada to zupełnie nie moje smaki a tutaj jak sama piszesz "jest jeszcze kiepska" ;/ Batona Lion nie jadłam od lat, ale z tego co pamiętam to polewa była w nim w porządku.. ale to było kiedyś ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama bardzo dziękuje za życzenia :*
      Ja też Liona wieki nie jadłam, ale z tego co słyszałam to nie jest zły i się nie popsuł (według mojej mamy, która też go lubi) ;)

      Usuń
  5. Snickersy to chyba jedyne batoniki, których naprawdę nie lubię, bo jest dla mnie... za słodki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham białą czekoladę, ale za Snickersem nigdy nie przepadałam zatem nie kupiłam. Za to jego białego brata Twixa uwielbiam, Liona tak samo. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twix był bardzo smaczny, lepszy niż klasyk! :)

      Usuń
  7. Wszystkiego dobrego dla mamy ;)
    Jadłyśmy go i nawet dzieląc na pół miałyśmy problem z dokończeniem swojej części ze względu na przeogromną słodycz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to witam w klubie :D
      Mama dziękuje :)

      Usuń
  8. Kocham białą czekoladę, za to że jest tak cholern** słodka hihi, na 100℅ by mi smakował.
    Ale i tak go nie zjem. Napatrze się na zdjęcia i zadowole oczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Próbowałam go latem (gdy jeszcze jadłam słodycze z białym cukrem) ;)
    Mnie smakował, choć był nieco mdły. Szału nie ma, ale fajnie, że w ogóle taka wersja wyszła ;) Pozdrowionka wtorkowe :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta mdłość była zbyt duża ;)

      Usuń
  10. Ten wysoki poziom słodkości mnie nie zachęcił. Raczej ten baton nie zagości w moim koszyku. Wszystko najlepszego dla mamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie, nie, nie - Snickers nigdy nie był moim ulubionym batonem (ale się jadło, bo słodki :D), za białą czeko nie szaleję - a już połączenie tych dwóch chyba by mi buzię wykrzywiło :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie same opakowanie jest u mnie z napisem Almond. Nie wiem, czy to ten sam rodzaj, ale za biala czekolada tez ostatnio nie przepadam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie pamiętam czy go jadłam.Ale widziałam go ostatnio w Biedronce i nie kusił, jakoś na pierwszy rzut oka wydawał się słodkim ulepkiem.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.