poniedziałek, 30 stycznia 2017

Wegański czekoladowy Mikołaj (Vantastic Foods)

Koniec stycznia, koniec ferii i powrót do szarej rzeczywistości pełnej stresu i obowiązków :( Szkoda, że ferie zleciały tak szybko, ale nie ukrywam, że jestem z nich zadowolona :) W sobotę wypadła cudowna rodzinna imprezka, a w niedzielę totalne odstresowanie przed dzisiejszym dniem! Muszę uzbroić się w masę cierpliwości, bo zmienili mi plan i oczywiście wszystko na niekorzyść :/ Kończę późno, mam głupio rozplanowane lekcje, ale trzeba się jakoś przemęczyć do matur, bo potem znów zmiany planów i to podobno na lepsze :)

Na dzisiejszy dzień mam dla Was czekoladowego Mikołaja! Nigdy nie byłam fanką takich słodyczy i zawsze grymasiłam gdy taki trafiał w moje ręce spod choinki, ale takim wegańskim nie pogardzę ;) Co prawda, zawsze mam problem jak takie cudo jeść, bo szkoda psuć, ale testować smak trzeba było! A więc jest - zapraszam do czytania :)


Skład:



Wygląd i smak: Jak widać nie jest to zwyczajny czekoladowy Mikołaj i nie mam tu na myśli jego wegański skład. Co go wyróżnia? Jego zapakowanie! Jest umieszczony w pudełeczku, a w środku nie jest ''ubrany'' w sreberko, a jedynie folię zabezpieczającą przed otoczeniem. Jest bardzo estetycznie zrobiony, z ładnego odlewu i na prawdę przypomina Mikołaja z długą brodą :D Po jego rozpakowaniu strasznie przykro było mi go rozbić, ale jakoś trzeba było się dobrać do czekolady ;) Zacznę do jego zapachu, który przypominał Milkę albo Goplanę. Taką słodką, silnie mleczną czekoladę, a przecież tutaj nie ma ani grama mleka krowiego - magia! Zapach spodobał się nie tylko mnie, ale też mojej siostrze, która nie mogła doczekać się degustacji. Czekolada okazała się lekko krucha, ładnie się łamała i nie topiła od razu w łapkach. Jak widać na zdjęciu poniżej, ni była zbyt gruba, ale  też nie porażała swoją cienkością. Smak? Złudnie przypominający zwykłego czekoladowego Mikołaja! I to CZEKOLADOWEGO, a nie CZEKOLADOPODOBNEGO ♥ Jak bym miała go porównać do jakiegoś konkretnego czekoladowego Mikołaja to byłby to Mikołaj z Milki albo Merci - smaczne, słodkie i baaaardzo mleczne! Polecam, ja na pewno skuszę się na niego ponownie w okresie świąt :)


Podsumowując:
10/10
Cena - ok. 15 zł (wegańskie/eko sklepy)
Czy kupie ponownie? - Być może komuś na prezent :)

26 komentarzy:

  1. Zauważyłam, ze wszystko co dobre, wszystkie wolne dni mijają bardzo szybko i tak też było za czasów szkolnych. Człowiek cieszył się z ferii, dni świątecznych i wakacji a potem nim się oberzjał to był już koniec... a rok szkolny potrafił sie strasznie dłużyć... ale na szczęście już jesteśmy w polowie do wakacji :) Cieszę się, ze mimo tej "szarej szkolnej rzeczywistości" Twoje ferie były udane - o to właśnie chodziło aby spędzić je w miłej atmosferze i spotkało Cię dużo dobrego ;) Czas spedzony z rodziną to czas bezcenny - cieszę się, ze te uroczystości były udane i niezapomniane ;)
    W nowym semestrze życze Ci dużo siły, jak najmniej zmartwień i chwil odpoczynku. Trzymam za Ciebie kciuki :)

    Nie przypominam sobie bym lubiła figurki z czekolady, ale moja młodsza siostra owszem i zawsze chciała takiego mikołaja dostać :) Może dlatego ich nie lubiłam bo dziadkowie, mama a także koledzy w szkole (kiedy robili paczki na mikołajki), kupowali te najtańsze, które były z masy czekoladopodobnej... Już na pierwszy rzut oka widać, ze recenzowany przez Ciebie mikołaj jest lepszej jakości niż najtańsze figurki - producenci mieli też bardzo ładną foremkę do odlewu ;) Ciekawe czy jest taki ale z gorzkiej czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może w połowie to nie, ale coraz bliżej ;) Dziękuję, oby się spełniło!
      Może i ja mam taki uraz do Mikołajów, bo też zawsze dostawałam te najtańsze od ciotek :P Myślę, że nie ma, ale na 100% jest z białej wegańskiej :)

      Usuń
    2. Już jutro luty - z tym miesiącem do czerwca jeszcze 5 :)
      Takie wspomnienia czasem zostają (kiedyś nie zwracało się uwagę na skład i to czy na opakowaniu napisano "z czekolady", czy "masy czekolado-podobnej, chociaż i tak zazwyczaj ciężko to rozczytać), ale dobrze, że dzisiaj można się miło zaskoczyć :)
      Może kiedyś powstaną takie mikołaje z gorzkiej czekolady :) Z pewnością będą wegańskie ;)

      Usuń
    3. Nie jeszcze tylko aż :D Szkoła niby jest fajna, serio lubię przedmioty prowadzące, ale matma mnie dobija :(
      Myślę, że takie gorzkie Mikołaje są! ;)

      Usuń
    4. Zależy jak na to się patrzy, bo już 5 miesięcy za Wami (uczniami), wiec mogłoby być gorzej :P
      Rozumiem jak się czujesz i wiem jak to jest, kiedy jakiś przedmiot sprawia duże problemy i jeszcze się go bardzo nie lubi, ale wiem, że sobie poradzisz. Popatrz jak dużo już osiągnęłaś i jak ogromne popełniłaś postępy Może o wymaga to od Ciebie wkładu większego czasu i pracy (tak jak dla każdego, gdy jakiś przedmiot, czy zajęcie nie jest jego mocną stroną), ale kiedy sobie poradzisz i radzisz, satysfakcja jest większa i możesz a nawet powinnaś być z siebie dumna :)
      Ja jeszcze takich nie widzialam ;)

      Usuń
    5. Dziękuję :)
      Są np:.
      http://www.cukierkoza.pl/produkt/swiety-mikoaj-z-ciemnej-czekolady-rosen-garten-80g,1075?ref=116

      Usuń
  2. W życiu bym się nie spodziewała, że będzie choć odrobinę podobny, do zwykłej czekolady :). Ech, tylko ta cena. Duzy chociaż był?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, 100 gramów :) Cena nie jest jakaś wygórowana jak za taką formę czekolady. Lindt kosztuje ok 12

      Usuń
  3. Nigdy nie jadłam wegańskiego mikołaja, ale mam jeszcze 4 niewegańskie oczekujące na zjedzenie :D W przyszłym roku może kupię takiego, bo mikołaja Milki czy Merci bardzo lubię, a wersja wegańska bardziej zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, spore zapasy :D Czekam zatem na Twoją relację, jeśli kupisz oczywiście :)

      Usuń
  4. o proszę jaka wysoka ocena ale cena zniechęca

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie wygląda :) Ja szukam czekolad, które mają na późniejszym miejscu cukier, ale pewnie nie pogardziłabym takim mikołajem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest mleczny, a więc cukier musi być :)

      Usuń
  6. Oj tak - pamiętam jak zawsze ferie umykały nie wiedzieć kiedy z prędkością światła...
    A co do czekoladowych mikołajów... u mnie w tym roku ich nie było i jakoś nie tęskniłam za nimi :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to chyba z wiekiem przemija ;)

      Usuń
  7. Wygląda fajnie i w życiu bym nie powiedziała, że nie ma w nim ani odrobiny mleka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko co fajne szybko się kończy :) Powodzenia w szkole, na pewno wszystko się ułoży :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale miłe zaskoczenie, bo dałybyśmy sobie rękę uciąć, że to będzie paskudny wyrób czekoladopodobny :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ah czekolada :) <3! Rzeczywiście zaskoczenie - wygląda jak z czekolady z mleka krowiego - taki jasny, mleczny:).

    OdpowiedzUsuń
  11. Na szczęście już minęły czasy, kiedy weganie mogli obejść się smakiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena wprawdzie znacznie wyższa niż zwykłych sklepowych figurek, ale przynajmniej, w odróżnieniu od tamtych< ten Mikołaj jest zjadliwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, lepiej dopłacić i zjeśc coś smacznego ;)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.