poniedziałek, 13 lutego 2017

Wegańskie Carpaccio (Vantastic Foods)

Poniedziałek, ech - czemu to wolne tak szybko mija? Dziś zapowiada się strasznie aktywny dzień, a jeszcze bardziej aktywny będzie wtorek! Prawie 11 godzin poza domem - umrę :( Cóż, ale trzeba zacisnąć zęby i iść na przód. Mam nadzieję, że dzisiejszy sprawdzian i kartkówka pójdą mi dobrze :) Trzymać kciuki!


Dziś mam dla Was dosyć ciekawy produkt, który z jednej strony mnie zaciekawił, a z drugiej obrzydził na maksa. Mowa o wegańskim carpaccio, przysmaku Włoskim, który łatwo można zweganizować :) Często spotykam się z takimi przeróbkami jak carpaccio z buraka, pomidora czy z marchewki, jednak ten tutaj prezentowany jest z seitanu, które nazywane jest ''wegańskim mięsem'' :) Jak to wypadło smakowo? Zapraszam!


Skład:


Wygląd i smak: Jak wygląda carpaccio to chyba pisać nie muszę? ;) To nic innego jak bardzo cieniutko pokrojone plasterki, które zajadać się głównie solo z minimalistyczną ilością dodatków. To raczej nie są moje klimaty smakowe, ale takiej nowinki raczej się nie odpuszcza :D Szczególnie jeśli się jest taką ciekawską bestyjką jak ja! Dobrze, zacznę od samego zapachu tego carpaccio po otworzeniu opakowania. Było bardzo specyficzne, lekko mdłe i dziwnie doprawione. Nie był to kuszący aromat, a raczej przerażający. Sama nie wiedziałam czego się spodziewać i bałam się powtórki z bezsmakowych kotletów sojowych z torebki. Konsystencja plasterków była bardzo gumiasta, mało apetyczna i ciągliwa. Nie wiedziałam jak to cudo zjeść, a więc padło na wafle ryżowe z tym ciekawym dodatkiem oraz próba ''solo''. Jadło się to raczej ciężko, bo było piekielnie słone. Sól wręcz paliła mnie w kąciki ust, a tego bardzo nie lubię. Realistyczne w smaku, o mięsno-dymnym posmaku i paskudnej, gumowej formie. Miałam wrażenie, że jem jakieś mięsne żelki...cóż nie moja bajka. Z dodatkiem warzyw i ketchupu dało się jakoś zjeść, ale raczej do tego nie wrócę!


Podsumowując:
5/10
Cena - ok. 13 zł
Czy kupię ponownie? - Nie

14 komentarzy:

  1. 11 godzin poza domem mówisz?Ja tak mam codziennie :/ wychodzę o 7.00 rano a wracam o 21.00....No nie ważne :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie umrzesz - poradzisz sobie bo jesteś silna i wytrwała :) Kciuki oczywiście będą trzymane - z pewnością sprawdzian i kartkówka pójdą Ci bardzo dobrze.... Powodzenia :)♥

    Do tej pory nie spotkałam się z takim "gotowcem", ale najprawdopodobniej nie zwróciłabym na niego uwagi. Jak napisałaś "nie moje bajka" - jesteśmy z innej bajki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, niestety poszło fatalnie, ale na szczęście mogę poprawić.
      To nie jest produkt dla Ciebie na 100% :P Sól by Cię zabiła.

      Usuń
    2. Przykro mi :( Z pewnością to wina stresu. Trzymam kciuki i wierzę, że na poprawie pójdzie Ci o wiele lepiej. Powodzenia :)

      Bardziej niż cukier? ;P

      Usuń
    3. Myślę, że tak bo tu soli duuużo było :)

      Usuń
  3. 11 godzin poza domem? Ojej, faktycznie dużo. Ale trzymam za Ciebie kciuki, jakoś to przetrwasz. Będzie dobrze! :)
    Szkoda, że to carpaccio się nie sprawdziło. Gumistość, sól... Podziękuję.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ani miesna wersja, ani wege mnie nie przekonuja - palaca sol i konsystencja podeszwy, lekko obslizgla - fuuuuj!

    Powodzenia na sprawdzianie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerażający aromat haha :D No nie wygląda najlepiej, a szkoda, fajnie by było mieć jakiś roślinny zamiennik capraccio (oprócz buraków).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja chyba wypróbuje patent z marchewki ;)

      Usuń
  6. Mięsne żelki mówisz? Nie, dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.