wtorek, 21 lutego 2017

Wegańskie placuszki daktylowe

Wtorek zapowiada się u mnie okropnie, ale mam na to radę! Przecież najlepszą opcją jest doładowanie się zdrowym i pysznym jedzonkiem, które dziś chciałabym Wam zaprezentować :) Jestem totalnie plackową dziewczyną i bardzo często je jadam. Słodkie, wytrawne, placki czy naleśniki...uwielbiam wszystkie i każdy rodzaj oczywiście weganizuję ;) I wiecie co? Takie smakują mi bardziej oraz ZAWSZE wychodzą! Smażą się bez większych problemów, a ja nie muszę wyrzucać masy na ciasto czy ku@# przy patelni :P

Uwielbiam połączenie daktyli i bananów, a jeśli zamknąć to wszystko w plackach? Zapraszam :)


Składniki/1 porcja/:
♥2 średnie banany
♥80 gram mąki (u mnie pszenna pełnoziarnista)
♥szczypta soli
♥szczypta cynamonu
♥szczypta proszku do pieczenia
♥woda do uzyskania odpowiedniej konsystencji


Daktyle pozbawić pestek, zalać gorącą wodą - odstawić na jakieś 20 minut.
Do miski wrzucić 2 dojrzałe banany i rozgnieść na papkę pozbawioną grudek. Gdy banany będą już odpowiednio zgniecione. Daktyle odsączyć z wody, dodać do bananów i ponownie bardzo dokładnie zgnieść. Dosypać mąkę, cynamon, proszek do pieczenia, sól i ponownie mieszać. Następnie dolać wody, ale stopniowo aby nie wyszła nam zbyt lejąca masa. Ja zawsze dodaję na oko, tak aby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany :) Polecam wodę gazowaną, bo fajnie napowietrza ciasto i placuszki są lekko puchate. Masę smażyć na dobrze rozgrzanej patelni z obu stron na złoty kolorek :) Smacznego!



18 komentarzy:

  1. Musiały wyjść bardzo słodziutkie :)) Ja dziś zabrałam placki ze sobą (wegańskie z jabłkami) i zjem na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede wszystkim życze Ci aby dzisiejszy dzień nie był tak cieżki i "okropny" jak się zapowiada, aby spotkało Ciebie coś bardzo miłego :) Powodzenia :)

    Po tak pysznych placuszkach żadne wyzwania nie są straszne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jak wyglądają pysznie!Z przyjemnością bym zjadła,bo na pewno sa pyszne!Tylko mam pytanie-czy konieczne musza byc to świeże,czy mogą byc takie zwykle suszone daktyle dostępne w sklepie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą być suszone :) Ale ze świeżymi są bardziej słodkie.

      Usuń
  4. Najpierw myślałam, tak patrząc na zdjęcie, że cała "daktylowość" to z dodania daktyli na wierzch (wybacz, że śmiałam tak pomyśleć!), ale widzę całkiem prosty, a jednak pomysłowy (bo jednak np. ja nigdy na niego nie wpadłam) zabieg. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, w sumie można tak na samym początku pomyśleć :D Jednak nie...to istna daktylowa bomba! :D

      Usuń
  5. Wyglądają pysznie. Uwielbiam świeże daktyle! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno są pyszne :) Ja tam dobrze widzę motyla?

    OdpowiedzUsuń
  7. Daktylowe? Ooo! Takich jeszcze nie robiłam. Biorę w ciemno! Twoje placuszki zawsze wyglądają tak apetycznie. Mniam.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już same te daktyle to miazga a co dopiero w plackach :-P musimy zdecydowanie częściej je robić :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Robiłam raz placuszki z mąki kasztanowej, graham, mlekiem migdałowym i bananem, i... wyszły zakalcowate, ale to pewnie kwestia mąki kasztanowej. W każdym razie, Twoje są puchate i musiały być pyszne *o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę :) Do wegańskich placków najlepiej sprawdza się owsiana lub pszenna ;)

      Usuń
  10. Mniam pychotka :) Ja, również uwielbiam placki :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.