wtorek, 28 marca 2017

Krem Speculoos (Biedronka)

Trzymać dziś za mnie kciuki, bo bardzo się przydadzą :) Zaliczam matematykę, a to bardzo ważne - jak zawsze.
Trzeba zatem się doładować czymś smacznym, a więc na blogu znów w słodkim klimacie. Jakiś czas temu, już dłuższy czas, w Biedronce był dostępny korzenny krem i to wegański! Oczywiście nie mogłam go nie kupić, ale musiał swoje poczekać, abym go otworzyła :) Jak już otworzyłam, to oczywiście obcykałam i napisałam sobie wstępną recenzję abyście i Wy mieli opinię, czy aby na pewno warto go zakupić. Śmiało możecie ich u siebie szukać, bo u mnie jeszcze czasami można je znaleźć na sklepowych półkach.

Jak wypadł krem? Zapraszam do czytania :)


Skład:


Wygląd i smak: Ukrywać nie będę, słoik ten nie ma jakieś szczególnej i wyjątkowej szaty graficznej oraz niezbyt wyróżnia się w sklepie. Sama długo szukałam go na półkach, bo moim zdaniem jest trochę nijako zrobiony i mogliby się bardziej postarać. Jednak dla chcącego nic trudnego i oczywiście wypatrzyłam go w gąszczu innych rzeczy. Wzięłam też inny smak, niestety już nie wegański, ale na razie o nim cicho, będzie inny post! ;)

Po otwarciu słoiczka pierwsze co poczułam to cudowny, słodki aromat moich ulubionych ciasteczek. Kocham speculoos i kupuję je zawsze na święta Bożego Narodzenia ;) Moimi ulubionymi są te z Lidla. Swoją drogą Lidl też zrobił takie kremy, nawet w 2 wersjach - gładki i chrupiący (będzie na blogu!).

Szybko nabrałam go na łyżeczkę, zachwycałam się niezwykłą, kremową konsystencją i szybko zjadłam. Efekty? Pyszne! Ale strasznie mulące i słodkie :) Nie da się moim zdaniem zjeść więcej niż 2 łyżeczki. Krem jest tłusty, niezwykle korzenny i pyszny. Mogliby go bardziej doprawić przyprawą korzenną, ale nie każdy lubi tak intensywne smaki. Ogólnie pyszny, ale bardzo słodki - polecam jako słodki dodatek do owsianki/kaszki/placków, bo jakoś do chleba nie bardzo pasuje ;)


Podsumowując:
9/10
Cena - coś koło 6-8 zł Biedronka
Czy kupię ponownie? - Tak

23 komentarze:

  1. Widziałam go, ale nie czułam potrzeby zakupu - to raczej nie moje smaki :)
    I mimo wszystko życzę Ci miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie, takie kremy są zupełnie nie w moich stylu. W życiu bym nie kupiła, ale cieszy mnie, że i w Biedronce może pojawić się krem, który komuś posmakuje. Szczerze? Jak je w tym sklepie zobaczyłam, to zastanowiłam się przez moment, czy nikt się tym nie otruje, ale cóż, jak widać pozory mylą. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No weź, takie kremy to hit na świecie! ;)

      Usuń
  3. O kciuki nie musisz prosić - oczywiście będą trzymane ;) Z matematyką radzisz sobie coraz lepiej, więc i tym razem sobie poradzisz. Wierze.. wiem, że Ci się uda :) Powodzenia :*

    Wiele razy na facebooku widziałam ten krem i zdana były podzielone ;) Cieszę się, ze mimo zbyt wysokiej słodyczy nie był to nieudany zakup. A krem z pewnością można wykorzystać również do produkcji domowych ciasteczek i wypieków (oprócz kaszek i owsianek tak jak wspomniałaś).

    Miłego dnia i powodzenia w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      To prawda, można wykorzystać, ale mi byłoby szkoda :P Wolę zajadać do kaszek.

      Usuń
  4. Nigdy takiego nie jadłam i póki nie istnieje taka rzecz w zdrowej wersji, to się nie skuszę, bo nie miałby kto zjeść u mnie całego słoika :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można kupić, a potem wlepić rodzicom albo zrobic ciasteczka :D

      Usuń
  5. Na szwedzkim knackebrod pewnie by się świetnie komponował tak jak masło orzechowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam takiego chlebka :)

      Usuń
    2. W Polsce jedynie ikea sprzedaje duże kręgi tego cuda ale to i tak nie to samo

      Usuń
    3. To muszę następnym razem zerknąć na takie w Ikea :)

      Usuń
  6. Aż chyba się na niego skuszę **
    Czekam niecierpliwie na kolejne recenzje (zarówno lidlowskie jak i biedronkowe)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie trzymam kciuki!
    ... co do kremu herbatnikowego... od dawna jest ma mojej zakupowej wishliście! Muszę go mieć :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jadłam i potwierdzam- przepyszny! Ja spokojnie byłam w stanie zjeść więcej niż dewie łyżeczki, ale mam chyba dosyć wysoki poziom odporności na cukier :P Do owsianek ten krem sprawdza się idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. kciuki trzymane, za kremem się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten krem kusi mnie już od jakiegoś czasu. Obawiam się, że mógłby być dla mnie za słodki, ale tak z malutką łyżeczkę to chętnie bym spróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malutka ilość nigdy nie zaszkodzi :)

      Usuń
  11. Mamy do niego słabość <3 a jak super sprawdza się jako masa do ciasta :D Na święta mieszałyśmy go z budyniem z kaszy jaglanej, na to biszkopt piernikowy i powidła :D Wszyscy się zachwycali :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Musi być pyszne :d Takie kremy są zawsze dobre ;p

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.