piątek, 10 marca 2017

Masło migdałowe NutVit

No i mamy piątek! Na szczęście jestem dziś w szkole krótko, a więc będę mogła pozwolić sobie na trening i oddać się przyjemnościom :) Lubię piątki, chyba nawet bardziej niż niedzielę, bo przecież jest tak cudownie, gdy wiesz, że czekają cię dwa dni wolnego i cały wolny wieczór!

Wczoraj na blogu był pasztet, a dziś postawiłam na słodkie klimaty ;) Mało migdałowe jadłam w życiu tylko raz i bardzo mi smakowało. Zawsze chciałam spróbować czegoś z innych firm i jakiś czas temu testowałam to, które dodatkowo wzbogacone zostało o kawałeczki migdałów! Czyż to nie brzmi super? Zapraszam do recenzji :)


Skład:


Wygląd i smak: Ponownie mamy tutaj styczność z masłem w plastikowym słoiku. Jednym może to odpowiadać, drugim nie, ale ja nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu :) Niby nie wykorzystam go do owsianki/kaszki, ale przynajmniej nie potłucze mi się przy upadku w kuchni podczas pichcenia.
Masło migdałowe w wersji chrupiącej to coś, co chciałam spróbować już od dawna. Uwielbiam kawałki orzeszków w maśle orzechowym i to właśnie takie masło zawsze wybieram. Czy to mnie oczarowało? Zacznę od jego konsystencji, która była lekko sucha, ale na szczęście masło puszczało naturalny olej i dało się je rozsmarowywać. Kawałków orzechów była masa, co jest bardzo na plus! Były one duże i świeże. Zapach? Powalający...no bo kto nie lubi aromatu prażonych orzechów, a w tym przypadku migdałów? ;) Smakiem masło również nie rozczarowuje, bo było pyszne! Mocno migdałowe, podprażone i z tymi dużymi elementami chrupiącymi - dla mnie bajka! Jedyne co trochę przeszkadzało i niestety obniża ocenę, to suchość. Pod koniec, gdy masło się już kończy, jest bardzo twarde i trzeba je rozpuszczać. Mimo to bardzo mi smakowało i skuszę się ponownie gdy je kiedyś spotkam.


Podsumowując:
9/10
Cena - 49 zł (500 g)
Czy kupię ponownie? - Tak

23 komentarze:

  1. Gdyby nie ta cena już dawno byłoby moje...
    Chyba bardziej by się opłacało kupić migdały w promocji i zblendować.
    I tak kiedyś pewnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest adekwatna, bo tutaj jest pół kilo masła :)

      Usuń
  2. Świetny blog! Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Według mnie masła orzechowe to nie są słodkie klimaty, bo nie zaliczam ich do słodyczy, ale zwał jak zwał :) Uwielbiam masła orzechowe - migdałowe również bardzo mi smakuje a z dodatkiem chrupiących kawałków migdałów brzmi rewelacyjnie. Nigdy takiego nie widziałam. Recenzowane przez Ciebie masło zachęca by po nie sięgnąć :)

    Zauważyłam, ze masła z fistaszków i innych orzechów pod koniec również bywają twarde, tak jakby tłuszcz gromadził sie w górnych warstwach słoiczka, ale i tak masło jest pyszne ;)

    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja doszłam do wniosku, że masło orzechowe to dla mnie słodycz. Częściej jem je na słodko :P
      Wzajemnie!

      Usuń
  4. Jadłam migdałowe Primaviki i też właśnie było nieco suche, więc pewnie migdałowe tak mają. Podoba mi się to, bo zawsze trochę oleju i tak zlewam. Czuję, że u mnie miałoby dychę, skoro lubię taką suchawość.
    Kiedyś pewnie obawiałabym się, że ani trochę soli nie ma i że to mogłoby mi przeszkadzać, ale... I tak bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, tutaj sól jest zbędna ;) Co do oleju, to trzeba wymieszać i znika. Ja często używam jego nadmiar do wypieków :D

      Usuń
  5. Kocham masło migdałowe i ubolewam bardzo, że jest takie drogie :( Muszę spróbować sama zrobić, ale takim dużym blenderem kielichowym chyba, bo ma większą moc niż rozdrabniacz kuchenny (który tylko potrafi zmielić na mąkę, a dalej nie idzie :/). Czuję, że byłoby pyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham to masło ;) Ale wole takie z orzechów nerkowca.

      Usuń
  6. Ooo,ale bym zjadła to masło! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam masło migdałowe. Tej firmy nie jadłam, ale jak gdzieś spotkam to kupię :) Zauważyłam, że we wszystkich masłach, jak nie wymiesza się dobrze wszystkiego aż do dna, to zostaje właśnie taka sucha część, a trudno wymieszać to dokładnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :( Szczególnie jak ma się 500 gramowy słój...

      Usuń
  8. Ależ pyszności! Jak ja dawno nie jadłam masła migdałowego. Takie produkty rozchodzą się u mnie w domu z prędkością światła. Wspaniały pomysł, apetycznie wygląda. Nic tylko zasiadać i degustować to masełko! Pozdrawiam cieplutko! Udanego weekendu życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie teraz trochę wolniej znikają, ale i tak szybko ;)

      Usuń
  9. Jadłybyśmy łyżkami <3 Uwielbiamy masło migdałowe ale tej firmy jeszcze nie próbowałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej firmy, ale cena trochę odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło migdałowe jest drogie, a tuta mamy aż pół kilograma :)

      Usuń
  11. Same migdały jako orzechy uwielbiam, ale nie cierpię marcepanu :D Nie wiem czemu. Masło migdałowe wygląda na Twoim zdjęciu cudownie, ale pewnie bym się nie skusiła, bo by się u mnie zmarnował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można nie cierpieć marcepanu?! :D

      Usuń
  12. Strasznie ubolewam nad tym, że masło z orzechów innych niż fistaszki osiąga w Polsce zawrotne wręcz ceny. Amerykańskie sklepy odstraszają ilością GMO i produktów podkręcanych smakowo samą chemią, ale na widok ich półki z masłami orzechowymi można oszaleć... pistacje, nerkowce, migdały, nerkowce i migdały w jednym, ziemne, ziemne z galaretką... :(

    Próba masła migdałowego jeszcze przede mną, ale powyższy komentarz uświadomił mi, że ono może smakować jak marcepan (!!!). A ja o ile migdały uwielbiam, tak marcepanu nie znoszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ciężko trafić na takie idealne i bez zbędnych dodatków i w dobrej cenie. Jednak rynek ciągle się polepsza i wszystko idzie ku dobrej zmianie w żywieniu :) A masła orzechowe z USA to moje marzenie! Chyba nie wyszłabym ze sklepu :)

      No patrz, a ja marcepan kocham :D

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.