wtorek, 21 marca 2017

Rawnello Łatwy orzech do zgryzienia

To dziś - wypad z klasą do zoo! Cieszę się, bo nasza klasa jest wyjątkowo zgraną paczką i myślę, że to będzie udany dzień :) Jako klasa biologiczna idziemy poznać życie i profilaktykę zwierząt dzikich. Teraz akurat wchodzimy w budowę i funkcje życiowe poszczególnych grup zwierząt, a więc na lekcje przyda się idealne :D

Łatwy orzech do zgryzienia - tylko powiedzenie, a może coś pysznego? Te pralinki dostałam już dawno, w wakacje, od mojej kochanej Marty, której słodkiego bloga serdecznie polecam ♥ Marta wiedziała co wręczyć mi w prezencie, bo trafiła w mój gust! Przecież kocham orzechy, a w połączeniu z daktylami? Czy wyszło smacznie? Zapraszam do czytania :)


Skład:



Wygląd i smak: Pralinki Rawnello przewijały się już na moim blogu i za każdym razem bardzo mi smakowały. Cóż, co niby miałoby tu być do nie lubienia? Orzechy, bakalie i duuużo słodyczy, która nie pochodzi z parszywych słodzików, cukru czy syropu glukozowo-fruktozowego. No, ale przejdźmy do pralinek. Zaraz po otwarciu prezentowały się pięknie. Każda była bogata w orzeszki i cudownie karmelowa od daktyli. Na moje szczęście zostały tu użyte orzechy nerkowca czyli moi absolutni faworyci! W połączeniu z daktylami okazały się strzałem w dziesiątkę. Słodkie, lepkie i lekko ciągnące się kuleczki oraz wypełnienie w postaci chrupkich i jednocześnie delikatnych orzeszków nerkowca. Czy muszę Was długo przekonywać? Coś pysznego i na prawdę godnego polecenia. Takimi 3 kuleczkami idzie się na prawdę najeść lub zabić ''pierwszy głód', bo są sycące i zapychające :) 
Polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - dostałam
Czy kupie ponownie? - Tak

17 komentarzy:

  1. Tych nie jadłam, ale w to, że pysznie smakują, nie wątpię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pewna, że się w nich zakocham. :D A otwieram chyba jeszcze w marcu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Ci abyś miło spędziła dzisiejszy dzień :)

    Jeśli chodzi o skład to Praliny od Rawnello mają chyba najkrótsze jeśli chodzi o tego typu przekąski. Nic nie kombinują, nie wymyślają: postawili na prostotę i dlatego wychodzi im smacznie a czasem nawet bardzo smacznie (niekórzy powiedzą, że zawsze) :) Pralinki ciekawe, chociaż mi brakuje w nich kakao... z drugiej strony nie można tego kakao dodawać wszędzie bo nie każdy lubi i może, ale zawsze samemu można sobie w nim takie kulki obtoczyć:D

    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, było fajnie :)
      To prawda, robią dobrą robotę! Liczę na to, że kiedyś poszerzą swoją ofertę o inne smaki :)

      Usuń
  4. Ciągle mam w planach ich kupno, bo orzechy i daktyle to świetne połączenie <3 Udanego wypadu klasowego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypad z klasą do zoo? Super! Bawcie się dobrze :) W zoo byłam ponad rok temu. Muszę się znów wybrać.
    A to Rawnello bardzo kusi. Idealne pralinki. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego się chyba nie da nie lubić. ;) Tylko szkoda, że cena trochę zniechęca do kupna, ale skoro dostałaś w prezencie, to luzik. Można się wtedy śmiało nimi rozkoszować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena odstrasza, ale smak wynagradza. Wolę to niż 5 beznadziejnych czekolad :P

      Usuń
  7. Pychotka, proste i pyszne połączenie smaków :-) miłego dnia w zoo :-P

    OdpowiedzUsuń
  8. 10/10 Uwielbiam wszystkie smaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za polecenie bloga i cieszę się, że Ci smakowały pralinki. Aż mi się głupio zrobiło, bo planowana weganska seria musi poczekać u mnie na realizację, gdyż mam teraz ważne egzaminy i z niczym się nie wyrabiam. :( Liczę też, że przetestujesz RAW Bites - u mnie wygrywają konkurencję na orzechowe pralinki. :) Cieszę się, że wyjazd do Zoo z klasą Ci się udał. :) Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w tym tygodniu nauki - jeszcze tylko dziś i piątek. :) A do wakacji też już coraz bliżej. :) Buziaki Natalia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :P Twój blog jest tak piękny, że nie trzeba go polecać! :D Spokojnie kochana, każdy ma jakieś obowiązki i wiem, że Ty na pewno ciężko pracujesz, bo jesteś bardzo obowiązkowa. Głowa do góry! Wegańska seria na blogu nie ucieknie ;) Życzę Ci dużo wytrwałości, buziaki :*

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.