środa, 15 marca 2017

Wegański sos spaghetti VeggieBel

Nie ma to jak zaczynać dzień w szkole o 10 rano ;) Nie muszę wstawać o nieludzkich godzinach i czekać na zewnątrz na tramwaj w dosyć chłodnych jeszcze temperaturach. Niby wiosna już coraz bliżej, ale czasami temperatura potrafi zrobić psikusa i jest po prostu zimno.

Jako małe dziecko bardzo lubiłam spaghetti. Ogólnie byłam ''kluskowym'' dzieckiem i wszystko co było makaronem lub kluskami to uwielbiałam. Teraz, gdy przeszłam na dietę roślinną, spaghetti jeszcze nie jadłam. Uwierzycie, że minęły 4 lata?! Dzięki sosu do spaghetti od VeggieBel mogłam sobie smak tej potrawy odtworzyć :) Czy smakuje jak oryginał? Zapraszam do czytania!


Skład:


Wygląd i smak: To co lubię w słoiczkach od VeggieBel to to, że są takie poręczne, malutkie i ślicznie wykonane. Szata graficzna jest bardzo kusząca i zachęcająca do spróbowania. Jak wiadomo, człowiek po części je i kupuje oczami, a więc tutaj to strzał w dziesiątkę. Jak już wcześniej pisałam, spaghetti jadłam chyba ze 4 lata temu, a więc strasznie chciałam spróbować tego dania. Na szczęście nie wymagało ono dużego nakładu pracy, bo wystarczyło ugotować tylko makaron - wybawienie dla zapracowanych uczniów! ;)

Sos po otwarciu pachniał cudownie bazylią i oregano. Kocham te zioła i ładuję gdzie się tylko da, a więc ich dodatek tylko spowodował na większą ochotę na sos. Sos okazał się dosyć gęsty, zawierał bardzo dużo sojowego ''mięsa'' i kawałki warzyw :) Sos świetnie smakował solo, a z makaronem już zupełnie było czadowe! Wyraźne i aromatyczne danie, które okazało się przepyszne! Odświeżyłam sobie smak spaghetti i jestem zaspokojona :D Pycha! Jeśli ktoś jest fanem włoskich smaków to polecam, bo nie dość, że danie jest pyszne to ma też skład idealny.
Polecam!


Podsumowując:
11/10!
Cena - 9,50 zł
Czy kupię ponownie? - Tak

26 komentarzy:

  1. Przypomniałaś mi, że dawno nie jadłam spaghetti, a już takiego bez mięsa to... ho, ho!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie ciekawił ten sos,bo go juz dwa razy w eko sklepie widziałam-następnym razem kupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemny chociaż jeden taki dzień - ten wolny czas możesz wykorzystać na co tylko chcesz ;)

    Moja mama nigdy nie przygotowywała spaghettii. Czasem na obiad podawała zwykłe kluski z tłuszczem i twarogiem, ale nie lubiłam tego dania (moja siostra i tato do tej pory uwielbiają). Do dziś nie przepadam za makaronem: mogę zjeść ale o wiele bardziej wolę ten z warzywami. Tego typu sosy to fajna opcja, kiedy sami nie mamy za wiele czasu aby coś przygotować a także dobra baza do tego by stworzyć własny sos ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie za to spaghetti było bardzo często i do tej pory tata gotuje je na obiad reszcie rodzinki :) Kluski z serem się jadło, ale u mnie bez tłuszczu, a z cynamonem i stopionym masłem.

      Usuń
    2. Czyli spaghetti to specjalność Twojego taty ;)

      Usuń
  4. Nawet wygląda smacznie. Chociaż mielonego nic nie zastąpi, to z talerza bym nie zrzucił. Chyba, że fotka przekłamuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozejrzę się za nim, bo zapowiada się smacznie :)
    A prawdziwe spaghetti w dzieciństwie jadłam może raz, w gimnazjum często robiłam je przy użyciu gotowego sosu, a teraz robię czasem takie pseudo spaghetti z warzywami i np. ciecierzycą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto! :)
      To z torebki może się chować przy tym ;)

      Usuń
    2. Sos był ze słoika :) Z takich torebkowych produktów to jadłam raz w życiu makaron od zupy pomidorowej instant :D

      Usuń
  6. ooo sos jeszcze lepszy niż pasztet? ciekawa jestem jego smaku, jak tak zachwalasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna rzecz tego producenta, którą chętnie bym wypróbowała :D Najbardziej w gotowych sosach odpycha sztuczność, kisielowatość i brak jakiegoś wyraźnego, ziołowego posmaku. A tutaj... bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to z jakim składem! Nic tylko jeść :)

      Usuń
  8. Jeszcze byśmy dorobiły parę kuleczek z wędzonego tofu i byłaby miazga obiadowa :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też uwielbiałam makarony jako dziecko, ale nawet po przejściu na dietę roślinną już jadłam je wiele razy, nie dałabym rady tyle wytrzymać, więc Cię podziwiam! :D Musze rozejrzeć się za tym sosem, bo bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś straciłam zapał ;) Teraz wolę zjeść coś, co mniej mnie zapcha :) Bo makarony jakoś mi ciążą potem na żołądku.

      Usuń
  10. Bardzo fajny sos :) Czasem taka propozycja na szybko bardzo się przydaje. Ekstra! Z chęcią bym się skusiła :)
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w dalszym ciągu jestem kluskorzercą hahha. Dla mnie makarob to coś, co mogę jeść codziennie. Nawet może być bez dodatków, bo na sucho też go uwielbiam xd
    Sosik jest bardzo ciekawą propozycją dla wegan. Ja jednak pozostanę przy domowym przepisie, tylko i wyłącznie ze względu na cenę ; ) aczkolwiek z chęcią bym go spróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście juz przeszło i teraz prawie nie jadam :) Za bardzo czuję się po makaronie napchana :P A sosik mimo ceny warto spróbować.

      Usuń
  12. Mam sosik jest mega ! Ja robię z makaronem sojowym ostatnio czyt.2 miesiące mam na niego fazę jem puki się nie znudzi.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.