sobota, 22 kwietnia 2017

Batoniki SMU:DI foodloose

Witam w sobotę! Nie macie pojęcia jak w piątek źle się czułam. Wszystko mnie bolało, a z łóżka wywlokłam się dopiero o 16.00 :/ Masakra...dziś jest jednak dużo lepiej i oczywiście muszę wykorzystać ten dzień na 100%, bo wczorajszy był okropny pod względem wydajności. Nie zrobiłam praktycznie nic prócz zjedzenia czegoś i obejrzenia głupiego filmu dla nastolatek :P Cóż...bywa.


Pamiętacie mój ostatni post o produktach foodloose? Dostałam od nich dwa typy batoników do przetestowania, a na dzisiejszy post wybrałam te z serii SMU:DI czyli smoothie owocowo-warzywne zamknięte w cieniutkich batonikach! Od razu wiedziałam, że będzie to coś ciekawego i wartego spróbowania. Jak one wypadły smakowo? Powiem Wam, że ciekawie! A po więcej zapraszam do czytania ;)


Skład malina-burak-wanilia:


Skład wiśnia-kakao-wanilia:


Skład szpinak-mięta-pomarańcza:


Wygląd i smak: Zacznę od samego wyglądu batoników, które są na prawdę świetne. Niby coś prostego, ale bardzo przyciągającego. Nie ukrywam, że po zobaczeniu smaków, byłam lekko przerażona, bo bałam się takich kompozycji smakowych. Burak, szpinak, mięta? Eee...będzie ciekawie :D

Swoja przygodę w testowaniu zaczęłam od samu malinowego z burakiem. Ostatnio polubiłam buraki, a więc czułam, że tu nie może być źle. Po otwarciu batonik prezentował się ślicznie. Był bardzo różowy, mięciutki i pełen drobinek różnych ziaren. Pachniał również bardzo ciekawie, bo słodko, ale jak dla mnie ciut za mocno burakiem. To była mdląca słodycz, ale intrygująca. Moje obawy co do buraczanego smaku jednak były niepotrzebne, bo batonik okazał się PYSZNY! Mięciutki, rozpływający się w ustach i bardzo słodki :) Drobinki malin fajnie chrupały razem z innymi ziarnami, a smaku buraku prawie nie czułam. Świetny i godny spróbowania.

Jako drugi smak wybrałam wersję z wiśnią i kakao, który kusił mnie najbardziej. Uwielbiam połączenie smaku wiśni z czekoladowymi akcentami, a więc wiedziałam, że ten batonik to będzie sztosik. Czy tak też się okazało? Zacznę od jego tekstury, która była identyczna jak w wersji malinowej. Miękki, bogaty w ziarna batonik, który po ugryzieniu rozpływał się w ustach. Zapach? Lekko kwaśny, ale z przewagą kakao - coś niesamowitego! Chyba nie muszę mówić, że smak też taki się okazał? ;) Dla mnie ten batonik to POEZJA smakowa. Mogłabym jeść go codziennie. Wiśnie, kakao i ziarna...to jest to! Polecam :)

No i jako ostatni - smak dla mnie nie do przejedzenia. Szpinak, mięta i pomarańcza? Chyba nie muszę mówić jak długo podchodziłam do spróbowania :P Już po samym otwarciu nieźle mnie przeraził, bo był zupełnie zielony, a zapach wyraźnie zdradzał obecność szpinaku i mięty. Po pierwszym  gryzie odpadłam, bo od razu go wyplułam. Nie mogłam pozbyć się posmaku szpinaku przez dłuższy czas :P To zdecydowanie nie moja bajka, ale może miłośnikom szpinaku przypadnie do gustu :)


Podsumowując:
MALINA-BURAK-WANILIA - 10/10
WIŚNIA-KAKAO-WANILIA - 100/10!
SZPINAK-MIĘTA-POMARAŃCZA - 0/10
Czy kupię ponownie? - Tak, szczególnie wersję wiśniową


21 komentarzy:

  1. Kochana a może Ciebie bierze jakaś grypa? Życzę dużo zdrowia i jak najszybszego nabrania sił. Taki dzień "nic nie robienia" jest potrzebny każdemy właśnie do takiego resetu organizmu. Mam nadzieję i życzę abyś dzisiaj i w najbliższych dniach czuła się lepiej i coraz lepiej

    Batoniki... wszystkie z nazwy zapowiadają się świetnie. Podobają mi się te połączenia, chociaż do buraka bardziej pasowałoby mi kakao :D Bardzo fajnie, że do mdąlcego buraka dodali kwaskowata malinę, która równoważyła jego słodycz, jednak mimo wszystko oczekiwałabym aby buraka było coś czuć.. w końcu to baton z burakiem :)

    Wiśnie i kakao lub czekolada to połączenie idealne ;) Fajnie, że wyraźnie czuć w nim kakao a jednocześnie nie zakłócił on kwasku wiśni. Mam wrażenie, że smakowałby mi bardziej od wiśniowego Life Bara (w którym tego kakao nie było) :)

    Baton ze szpinakiem... nigdy nie jadłam takiego połączenie. Szpinak lubię, więc jego bym sie nie obawiała... obawiałabym się mięty, której nie lubię a najbardziej tego jak wypadnie na słodko bo jakoś to warzywo na słodko mi się nie widzi ;P (chociaż są ciasta ze szpinakiem:P). Tak czy siak gdybym miała możliwość to bym spróbowała :)

    Jeszcze raz dużo zdrowia ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem i mam nadzieję, że nie :( Dziś na szczęście czuję się dużo lepiej i nawet zrobiłam trening którego strasznie mi brakowało :) Ogólnie powróciła moc!

      Burak z kakao? W sumie racja, ale tutaj jednak postawili na kwasek malinek ;) Mogliby dodać do tych malin jeszcze kakao, ale w tedy nie byłoby za bardzo czuć tych malin, bo kakao jednak jest dominujące. Niestety jeszcze nie jadłam Life Bara (choć mam) w wersji wiśniowej, więc nie mam porównania, ale to wyjdzie w przyszłości :D Ja mięty też nie znoszę, ale już i tak jest dla mnie lepsza niż szpinak :P
      Miłego dnia i dziękuję :*

      Usuń
    2. Jak jest moc to znaczy, ze jest lepiej i oby było coraz lepiej ;)

      Tak... burak z kakao - czekoladowe ciasto buraczane i malinki też tu pasują ;) Ale z drugiej strony możesz mieć rację ze malin mogłoby nie czuć, chociaż wszystko można wyposrodkować i umiejetnie dobrać :) Ja mięty też nie lubię ;P

      Usuń
  2. Bywają takie dni,chyba to przez to nasze dojrzewanie a jeszcze nauka sie do tego sprowadza.....w każdym razie batoniki to cos dla mnie :D Szczegolnie ten wiśniowy,do którego mnie przekonałas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już raczej nie dojrzewam :P Po prostu taka mała ''słabość'' :)

      Usuń
  3. Czyli nici ze sprawdzianu z matmy?

    Dwie pierwsze wersje z chęcią bym zjadła, ale trzecia - eee, podziękuję xd Choć szpinak lubię, to nie z miętą i cytrusami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :( Będę musiała napisać na wyrównawczych :/ Ja szpinaku nie lubię, ale ujdzie na wytrawnie, nie na słodko :D

      Usuń
  4. Czasem tak bywa, masz rację. Nie ma się na wszystko wpływu. Jeden dzień jednak niczego nie zmienia i nie wpływa na całą Twoją naukę. :) Głowa do góry i wszystko będzie dobrze. :) Trzymam kciuki, aby już dziś wszystko było jak należy. :) A matematyka jeszcze lepiej była zdana po weekendzie. :) Czasem lepiej odpuścić niż robić coś na siłę. :)
    Buziaki! :* Trzymaj się zdrowo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! Wiesz jak mi poprawić humor i nastawić pozytywnie na dalsze dni ♥

      Usuń
  5. Ten z pomarańczą to chyba i w mój gust by nie trafił :D
    W ogóle ciekawa jestem, jak ja bym je odebrała, pozostałe brzmią zachęcająco :)
    A Tobie życzę dużo zdrowia :))

    OdpowiedzUsuń
  6. A coś nowego. Spróbowałabym wszystkich, ale najbardziej zaciekawił mnie właśnie szpinakowy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, współczuję piątkowego złego samopoczucia :(
    Batoniki za to ciekawe!
    Kiedyś kupiłam podobne pod względem opakowań.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten z miętą pewnie też by nam do gustu nie przypadł ;) Za to uwielbiamy połączenie wiśni z kakao, więc tego byśmy chciały najpierw spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te pierwszą brzmią ciekawe i to właśnie je, jako pierwsze z chęcią bym spróbowała :) Szkoda, że wersja zielona nie wyszła smacznie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety tutaj szpinak się nie sprawdził :/

      Usuń
  10. Ja taki bezowocny dzień miałam dziś do południa. :c Wszystko przez brak zdrowia... Eh, nieważne... Nie będę Ci przynudzać.
    Fajne batony. :D Najbardziej by mi chyba do gustu przypadła wiśnia-kakao-wanilia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że to nic poważnego! Zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.