piątek, 21 kwietnia 2017

Twix Peanut Butter

Dziś piszę sprawdzian z matematyki, a więc bardzo proszę o trzymanie kciuków! Muszę zaliczyć ;) Poza tym w szkole szykują się spore luzy, a więc nie mam jakiś szczególnych stresów. Co prawda mam kupę nauki na weekend, ale to już tradycja, nie ma co :P Mimo tego uśmiech na twarz i do roboty!

Już dawno, ale to bardzo dawno temu dostałam od mojej cioci Twix'a z masłem orzechowym, którego specjalnie dla mnie zamówiła ze sklepu internetowego. Zawsze bardzo chciałam go spróbować i byłam na niego ''napalona'' jak nie wiem co :D Czy mnie zachwycił? Czy spełnił moje oczekiwania? Zapraszam do czytania! :)


Skład: Czekolada mleczna (cukier, masło kakaowe, czekolada, mleko odtłuszczone, laktoza (z mleka), tłuszcz mleczny, emulgator (lecytyna sojowa), sztuczny aromat), orzeszki ziemne, mąka pszenna kwas foliowy , żelazo, cukier olej palmowy, maltodekstryna, kakao przetwarzane z alkaliami, uwodorniony olej rzepakowy i olej bawełniany, naturalne i sztuczne aromaty, częściowo uwodorniony olej sojowy, sól, modyfikowana skrobia kukurydziana, syrop kukurydziany, emulgator (lecytyna sojowa), środek spulchniający (wodorowęglan sodu), przeciwutleniacz (E310)


Wygląd i smak: Jak Twix wygląda to chyba każdy wie? To dosyć popularny batonik w Polsce, a więc nie trzeba go nikomu przedstawiać. Dwa paluszki z ciastkiem, karmelem i czekoladą - proste, a smaczne ;) Jednak wersja z masłem orzechowym to musi być coś, a przynajmniej ja sobie tak wyobrażałam smak obcego mi smakołyka, którego długo nie mogłam nigdzie znaleźć. Już po samym otwarciu lekko się zawiodłam, bo nie czułam nic, co przypominałoby moje ukochane smarowidło. Jedyne co wyczułam to malusia woń orzeszków ziemnych, ale takich niezbyt świeżych i przyjemnych. Szybko przełamałam jeden z paluszków, bo miałam cichą nadzieję, że to środek powali mnie na kolana. I co? No i znów słabo, bo liczyłam na jakiś orzechowy krem, a dostałam suchą orzechową masę, która tylko się kruszyła - nie fajnie :( Jednak nie było tak źle, jak się na samym początku zapowiadało. Już po jednym gryzie poczułam coś, co lekko przypominało mi ukochane masło orzechowe. Co prawda było to tylko zbliżenie smakowe, a nie typowy smak słynnego peanut butter, ale dawało radę. Czekolada smaczna, ale mam wrażenie, że ta robiona dla PL jest mniej plastikowa. Batonik okazał się chrupki, nawet bardzo, co akurat mi pasowało, ale suchość masła orzechowego już nie bardzo. Zawiodłam się i za taką cenę oczekiwałam czegoś więcej. Raczej nie skuszę się na niego ponownie, ale jak zrobią wersję dla PL to może...pozostaje czekać ;)


Podsumowując:
6/10
Cena - chyba 7 zł
Czy kupie ponownie? - Raczej nie

27 komentarzy:

  1. Zaliczysz, zaliczysz.. zobaczysz ;) Kciuki trzymam, wierze w Ciebie ;)Tylko proszę postarać się bez większych nerwów ♥

    Twix.... a mogło być tak pięknie i smacznie... Z drugiej strony pociesza fakt, że nie wyszło gorzej ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poszłam, bo źle się czułam :( Będzie jeszcze okazja na drugi termin.
      To prawda, dobrze, że nie smakował gorzej :P

      Usuń
    2. Będziesz załatwić sobie osobną salę na maturę z powodu problemów zdrowotnych?

      Usuń
    3. Nie. Podobno lepiej dla mnie i mojego stresu jak będę pisać w grupie. W tedy mam się czuć pewniej, że nie jestem sama.

      Usuń
    4. Natalko przykro mi, że tak wyszło :( Ale wierzę i trzymam kciuki aby następnym razem stres nie zwycięzył, abyś to Ty pokonała jego. Wierzę, że sobie poradzisz ♥

      Usuń
    5. Nie boisz się tego,że zrobi Ci się słabo i będziesz potrzebowała pomocy w trakcie egzaminu i przez to rozpieprzysz go całej grupie? Bo ja nie chciałbym mieć kogoś takiego w sali,przez kogo w każdej chwili może być przerwana matura...

      Usuń
    6. Aż tak źle ze mną nie jest. Gimnazjalny pisałam z całą grupą bez problemów.

      Usuń
    7. Egzamin gimnazjalny w porównaniu z maturalnym to pic na wodę,fotomontaż...

      Usuń
    8. Będę pisać normalnie.

      Usuń
    9. Anonimie przesadzasz

      Usuń
  2. Będzie dobrze z tą matmą :) Nie stresuj się tylko :D

    Chyba tak to już jest, że typowych masłożerców ciężko zadowolić słodyczami, które obiecują jego smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale za to bardzo udany jest KitKat o tym smaku :)

      Usuń
  3. Kochana, widziałam całe te Twixy w polskim Carrefourze. :) Także z pewnością są, jak i wersja biała z masłem orzechowym. :) Jak taki sobie, to może nie warto, ale mojemu Bratu bardzo smakowały te baloniki, a cena była coś koło 3-4zl, więc jednak spora różnica.
    Za matematykę trzymam mocno kciuki i z pewnością nauka tego przedmiotu zostanie wynagrodzona i dostaniesz dobrą ocenę. :* Wierzę w Twoje możliwości. :) Ja już się dobrze nastawiam do wszystkiego, bo już bliżej niż dalej końca roku i pójdzie szybko, nawet nie zauważymy kiedy. :) Trzymaj się ciepło i nie poddawaj! Pozytywne nastawienie i regeneracja to podstawa. :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biały z masłem orzechowym? Coś musiało Ci się słońce pomylić, bo takich nie ma :) Z tego co wiem to są w PL, ale w klepie, który u mnie w mieścinie jest nieosiągalny :( To prawda, mało czasu juz zostało, ale ja z ocenami krucho. Nie chcę powtarzać klasy, a matematyka niestety na to zapowiada :'(

      Usuń
    2. Może faktycznie ten biały był zwykły, ale były białe Reese cups z masłem orzechowym i dlatego skojarzylam. :) Jednak ja mniej ogarniam te nowości slodyczowe. :) Będzie dobrze, Kochana. :* Wygrasz z matematyką! :) Trzymam kciuki i pomodle się, aby ten przedmiot nie był dla Ciebie żadną trudnością. :)

      Usuń
    3. Reese's faktycznie są w białej wersji ;) Dziękuję za wsparcie słońce :*

      Usuń
  4. Widuję je w jednym sklepie na okrężnej drodze do pracy, ale jakoś nie czułam potrzeby jego zakupu. Myślę, że kiedyś go spróbuję, choć nie spodziewam się po nim niczego spektakularnego - trudno uzyskać w batonie smak PB :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Jedyne smaczne batoniki z PB to KitKat'y i Reese's ;)

      Usuń
  5. Jadłam go jakiś czas temu i totalnie mnie nie zachwycił.
    Pamiętam nawet, że żałowałam wydanych na niego pieniędzy, bo zakupiłam w Carrefourze i wcale nie był taniutki.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, że przeciętniak :) U mnie nie ma tego sklepu.

      Usuń
  6. Jego wersja z kakaowym ciastkiem mi smakowała, więc mimo że i do tamtej w sumie teraz bym nie wróciła, to i tak nie mogę się jakoś z tą zmianą pogodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie byłam święcie przekonana, że mam wersję z tym ciemnym ciastkiem, a tu lipa :/

      Usuń
  7. Powodzenia chyba jeszcze mogę napisać. Matematyka jest trudna. Moja koleżanka nawet zemdlała ze stresu...
    Ale jak to krusząca masa? Byłam święcie przekonana, ze ma kremową masę na ciastko, a nie wewnątrz ów ciastka. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :P I to nie raz przy tablicy na matematyce ;)
      Niestety kruszył się :(

      Usuń
  8. Nawet się na niego natknęłyśmy ale jednak cena przekonała nas do tego, że lepiej kupić herbatniki i zjeść je z domowym masłem orzechowym xD Ale jakby kiedyś sprzedawano go u nas na stałe to na pewno cena byłaby niższa i wtedy byśmy się na niego skusiły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodać karmel z daktyli i całosć oblać gorzką czekoladą :)

      Usuń
    2. Karmel z daktyli to niebo :)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.