wtorek, 9 maja 2017

Baton Trek Berry Burst

Dziś już niestety wracam do szkoły, ale staram się zrobić dobrą minę do złej gry i iść w pozytywnym humorze. Pogoda niestety totalnie się załamała, a w nocy temperatura jest prawie minusowa, ale grunt to ciepłe ubranie i jakoś w szkole się przeżyje :D Trzymać za mnie kciuki, bo nie wiem co mnie dziś czeka. Mam nadzieję, że nikt nie wyskoczy z niezapowiedzianą kartkówką czy jakimś pytaniem, bo nie ukrywam, że w tą majówkę się nie uczyłam :P Luuuz!


Pamiętacie batoniki Trek? Na blogu pojawiły się już dwa smaki - kakaowy i orzechowy.  Orzechowy jest jednym z moich ulubionych batoników tej firmy ale kakaowy to dla mnie trochę porażka i smutek, że tak porządna firma zrobiła coś nijakiego w smaku. A jak będzie z tym? Zapraszam do czytania ;)


Skład:



Wygląd i smak: Podczas pobytu mojej mamy w Anglii, poprosiłam ją aby poszukała mi w sklepach właśnie Treków. Przywiozła mi oczywiście zapas orzechowych oraz dwa nowe - kakaowy i jagodowy. Dziś jednak czas na jagodowego, który miał wypaś dużo lepiej od kakaowego, który okazał się dla mnie smakową porażką, choć nadal zjadliwą ;) Jak było? 
Trek w środku podzielony jest na 3 spore kostki, które łatwo się łamią. Batonik jest mniej plastyczny niż klasyczne ''raw'' batony, ale nie jest też tak suchy jak wiórki kokosowe. Konsystencją przypomina mi batoniki nakd albo lekko wilgotną chałwę. Widać w nim wiele drobinek i chrupek sojowych. Zapach? Bardzo specyficzny, bo lekko kwaśny i bakaliowy. Aromat nie był jakoś mocny, ale wyraźnie czułam coś owocowego z kwaskiem i daktyle, które nadawały słodkiego aromatu. Smak nie był idealny, ale też nie taki zły jak u kakaowego. Okazał się bardzo daktylowy z wyraźną nutą owoców leśnych. Daktyle jednak bardziej tutaj zdominowały i po prostu było słodko :) Nie robiło szału, ale już mnie muliło słodyczą, jak u kakaowego. To ponownie batonik do spróbowania ''na raz''. Chyba jednak pozostanę przy orzechowym, bo on jest tutaj fenomenem :D Tego może jeszcze kiedyś kupię, ale specjalnie z Anglii zamawiać nie będę.


Podsumowując:
8/10
Cena - kupiłam w Anglii
Czy kupię ponownie? - Być może

15 komentarzy:

  1. Dość dużo było tego wolnego i dobrze bo zasłużyliście (Wy uczniowie). U mnie pogoda aż tak nie dała się we znaki: w niedzielę słonecznie, wczoraj pochmurnie ale ogólnie nie jest tak źle. "Pogoda zmienną jest" i wiem, ze jeszcze miło zaskoczy :)


    Batonik..... coś mi się wydaje, że mnie również by nie zachwycił ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nadal załamanie pogody, a w szkole jednak luzów brak. Nauki tyle, że masakra :P

      Usuń
    2. Poradzisz sobie :) Nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych :) Przesyłam dużo ciepła i siły ♥

      Usuń
  2. Dla mnie też zapewne orzechowy byłby dużo lepszy :)
    A na dworzu zimno niemiłosiernie :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamawianie takiego czegoś by mi do głowy nie przyszło (czekolady to co innego!), więc ostatnie zdanie i... wiadomo. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio czekolad prawie nie jadam więc... :P

      Usuń
  4. Pozytywny humor zawsze mile widziany :)
    Bardzo fajny batonik. Miałam go kiedyś spróbować, ale koniec końców zdecydowałam się na zakup innych pyszności. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już będziesz planować zakup to stawiaj na orzechowy :)

      Usuń
  5. Chyba też bym została przy orzechowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż tak z Trekami nie przepadamy ale taki "na raz" zawsze warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może jak gdzieś natrafię, to wezmę, ale chyba jakoś bez szału :D Jak mam do wyboru kakaowe, kokosowe lub orzechowe warianty, to je wybieram :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio jakiś wysyp tych zdrowych batonów :D

    OdpowiedzUsuń
  9. "Czy kupię ponownie: być może"... :D
    Uwielbiam tego typu batoniki właśnie na śniadanie gdy nie zdążę zjeść czegoś bardziej pożywnego

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.