piątek, 26 maja 2017

Clif bar Oatmel Raisin Walnut

Dzień matki! Mam nadzieję, że pamiętacie :) Ja dla swojej mamy oczywiście przygotowałam niespodziankę, którą mam nadzieję, polubi :) Zrobiłam jej laurkę oraz oczywiście kupiłam jej ulubiony słodycz :) Mama to wyjątkowa osoba w naszym życiu, a więc trzeba ją doceniać ile wlezie! Ja kocham moją mamę i nie wyobrażam sobie bez niej życia ♥ Jest dla mnie najcudowniejszą kobietą na świecie i mam nadzieję, że Wy też macie podobne zdanie o swoich mamach :)

Niestety w taki dzień przypada mi pisać sprawdzian dyrektorki z matematyki :( Jest to dla mnie strasznie stresujące, ale nie poddaję się! Przecież wiem, że coś MUSZĘ napisać. Trzymać kciuki, bo to dla mnie bardzo ważne :)

A teraz czas na batonika! Kto chętny na owsiane ciasteczko według słynnego Clif bars? Zapraszam :)


Skład:



Wygląd i smak: Bardzo lubię opakowania tych batoników, bo są wykonane z pomysłem i przyciągają oko. Jak widać, każdy smak ma swój poszczególny kolor, a na wersję owsianego ciasteczka przypadł zielony :) Bardzo cieszyłam się, że będę mogła go spróbować, a więc szczególnie na opakowaniu się nie skupiałam, za to na wnętrzu i smaku już tak :) Zacznę od tego, że batonik był bardzo ciężki i spory, jak to na Clif bara przystało. Są one bardzo solidne i idzie się nimi najeść. Batonik składał się z zlepków chrupek, płatków owsianych, kawałków orzechów włoskich i rodzynek, których niestety było jak na lekarstwo. Zapach? Bardzo słodki, lekko klonowy (tak, jak syrop klonowy) i dziwnie zalatujący czymś alkoholowym. Sama nie wiedziałam do czego to porównać, ale na pewno nie do zapachu owsianego ciasteczka czy samej owsianki. A jak wypadło smakowo? Bardzo licho...Batonik ogólnie smaczny, ale lekko rozczarowujący. Spodziewałam się bomby, a wyszło bardzo przeciętnie i z dziwnie denerwującym posmakiem. Zacznę od samej bazy, która okazała się smaczna, ale jak dla mnie za słodka i niezbyt przyjemna przez dziwny aromat. Chrupki były przesłodzone syropem, a rodzynki, które miały być ciekawy dodatkiem, okazały się ''zdechłe'' i w bardzo małej ilości. Orzechów na szczęście było sporo, podprażone i smaczne, ale to nadal za mało aby mnie oczarować. Wolę inne batoniki, a tego na pewno już nie kupię.


Podsumowując:
6/10
Cena - ok. 10 zł
Czy kupie ponownie? - Nie

19 komentarzy:

  1. Pamiętam, pamiętam.. nie mogłabym zapomnieć i również przygotowałam dla Mamy prezent, chociaż wiem i ze bez prezentu a z samych życzeń Mama by się ucieszyła ;) Jednak miło tak dodatkowo uszczesliwić innych :)

    Ciasteczko wygląda w porządku, ale nie jest w moim typie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te mamy ;) Same dają nam ciągle prezenty, a same nic nie chcą! ;)

      Usuń
    2. To zależy od mamy, bo moja prezenty robi rzadko, ale zawsze pamiętają, kochają, wspierają i przede wszystkim są ;) Kochają bez względu na wszystko a my kochamy Je :)

      Usuń
  2. Jakoś połączenie rodzynek i włoskich chyba trafia się rzadko, więc z chęcią bym coś z nim zjadła, ale na pewno tym "czymś" nie jest ten Clif Bar. Raz, że nie mój styl, dwa... jeden jadłam i był okropnie słodki, niesmaczny. Ten nie ma w sobie nic zachęcającego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba połączenie tych smaków zrobię sobie w kaszy jaglanej ;) Coś czuję, że będzie mega.

      Usuń
  3. Ja dzisiaj nie mogę widzieć się z Mamą, ale już do niej dzwoniłam i powiedziałam jej, że ją kocham i złożyłam życzenia. Świętować będziemy w poniedziałek.
    A batonik taki sobie. Mnie chyba też by nie oczarował.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to też jest piękne! Wasz poniedziałek będzie na pewno udany :)

      Usuń
  4. Wygląda pysznie, więc tym bardziej można się rozczarować smakiem ;/
    A mojej mamie na Dzień Matki kupiłam filiżankę z Bolesławca i taką kulę z czekolady z pomarańczą, a do tego zabiorę ją na wycieczkę na wege jedzonko i na lody do N'ice cream factory, ale to nie dzisiaj, bo nie mogła - powinna się ucieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakos mnie nie ciagnie do Cliff Barow, a zwlaszcza do tego... oczekiwalabys owsianego ciastka, a tutaj rozczarowanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już chciałabyś spróbować batona tej firmy to polecam peanut butter :)

      Usuń
  6. Trzymam kciuki za matematykę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda smacznie, tak domowo ale szkoda, że nie zdał za bardzo egzaminu :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam jak i ja jako dziecko robiłam Mamie laurki <3
    Batonik wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że jednak tak słabo wypadł. Nigdy nie miałam okazji próbować Clifbarów, ale bardzo bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już będziesz próbować to zacznij od wersji peanut butter :)

      Usuń
  10. Z tego co pamiętam, nie lubisz matematyki, ale mam nadzieję, że sprawdzian poszedł Ci dobrze! ;) Batonik mnie nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię to mało powiedziane ;)

      Usuń
  11. Batono-ciastko, jej. :D
    Może nieidealny, ale nie najgorszy.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.