piątek, 5 maja 2017

Meridian Peanut&Cocoa

Jak to jest, że to wolne tak szybko ucieka? Wczoraj jeszcze był poniedziałek, a dziś już piątek? Rany...no niestety na tych przyjemnościach leci jak szalony, a szkoda, bo dałabym wiele żeby leciał czas tak długo, jak mi w szkole :P Plus taki, że zostały mi jeszcze 3 dni, a więc nie jest źle! Z wszystkim muszę się wyrobić :)

Pamiętacie moją pierwszą przygodę z batonikiem Meridian banana&peanut? I drugą z wersja peanut? B Pierwszy bardzo mnie zawiódł swoim sztucznym, bananowym smakiem, a drugi czarował smakiem masła orzechowego zamkniętego w małym batoniku. Po drugiej wersji tak się pozytywnie nakręciłam, że następnego dnia sięgnęłam po wersję z orzechami i kakao. Uwielbiam to combo, a więc wiedziałam, że musi być pysznie! Czy tak też było? Zapraszam do czytania :)


Skład:



Wygląd i smak: Opakowania nie będę za bardzo opisywać, bo jest identyczne jak w poprzednich wersjach :) Opakowanie właściwie jest bardzo podobne do etykietek ze słoiczków z ich masłem orzechowym, co pisałam już wcześniej. Po otwarciu batonik zaskoczył mnie swoim mocnym kolorem. Okazał się zbity, lekko tłusty no i bogaty w malutkie drobinki orzeszków ziemnych. Zapach, który z niego się wydobywał był po prostu hipnotyzujący ;) Kakao w połączeniu z masłem orzechowym to niebo, a tutaj takie combo było właśnie w batoniku! Już wyobrażałam sobie smak zdrowego ferrero rocher i nie zawiodłam się.
Szybko zatem zabrałam się za testowanie, bo ślinotok nie pozwalał mi się dłużej wytrzymać ;) Batonik kroiło się bardzo przyjemnie. Był lekko tłusty, ale przez to bardziej plastyczny i mięciutki. Kawałków orzeszków było baaardzo dużo, a każdy gryz przepełniony był chrupaniem. Smak? POEZJA! Moje odczucia spełniły się w 80%. Batonik smakował prawie identycznie jak wspomniany wcześniej przysmak, ale brakowało kremu i nadmiernej słodyczy. Każdy dodatek był idealnie wyważony, a kakao świetnie podkręcało całość. Sama teraz nie wiem czy wole tego czy wersję peanut, a więc obie stawiam na równi. Pycha!



Podsumowując:
100/10!
Cena - ok. 5 zł
Czy kupię ponownie? - Tak!

19 komentarzy:

  1. Hm... Może to dlatego, że jeśli mamy wolne to zazwyczaj odpoczywamy, robimy to co lubimy, co sprawia nam przyjemność z przy tym zawsze czas szybko leci :) Bywa też, ze kiedy człowiek pracuje dni szybko mu mijają. Popatrz... już maj - jeszcze trochę i wakacje :)

    Pamiętam Twoją przygodę z tymi batonikami :) Druga wersja wydała mi się ciekawsza a ta po nazwie... nie ma co mówić. Kakao i orzeszki ziemne.... NIEBO :D Z tego co piszesz w smaku również jest przepyszny... ale narobiłaś mi na niego ochoty :D Teraz będzie mi się śnił po nocach :P
    Jest dostępny w Polsce ale stacjonarnie? Widzę skład w języku polskim.... a no właśnie skład. To pierwszy batonik tego typu (pierwszy którego widzę), który na pierwszym miejscu w składzie ma orzeszki ziemne, nie ma daktyli oraz fig :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem wiem ;) To było pytanie retoryczne hehe ;)
      Coś czuję, że ten smak byłby dla Ciebie ideałem! Polecam poszperać w internecie :) Ja zamawiałam w wegańskim sklepie.

      Usuń
    2. Też tak czuje.... teraz ten batonik będzie mi się śnił po nocach :P

      Usuń
  2. Aaae super *.* Czemu stacjonarnie nigdzie ich nie ma? :c

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie zachęca i bardzo dobrze, że wnętrze nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Lubię bardzo takie smaki. Z chęcią się skuszę.
    Pozdrawiam serdecznie :) Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy go nie widziałam, ale po tej recenzji bardzo chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poszperać w internecie :) Ja zamawiałam w wegańskim sklepie.

      Usuń
  6. O matko, ślinotok! Muszę je gdzieś dorwać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poszperać w internecie :) Ja zamawiałam w wegańskim sklepie.

      Usuń
  7. orzechy + kakao = MIŁOŚĆ <3 o tak, chętnie zjadłabym taki.. :) albo takie! bo na jednym by się pewnie nie skończyło haha

    http://kuchniaellie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie była tylko 1 sztuka więc ;)

      Usuń
  8. No właśnie ten czas tak zapiernicza :/ Ciekawy batonik, a gdzie go kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  9. Kakao z masłem orzechowym? Pyycha. Polecam ryż na mleku taki intensywnie kakaowy z masłem orzechowy dodanym na wierzchu. Najlepiej gęsty z jogurtem. <3
    Baton ciekawy, niewątpliwie orzeszki zachęcają i dodają uroku.
    Wolne? Te 2 dni matur mnie już wykończyły.

    OdpowiedzUsuń
  10. Również go bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.