czwartek, 11 maja 2017

Orkisz w miodzie z żurawina Soligrano

Wybaczcie, że nie było wczoraj postu, ale niestety nie wyrobiłam się ze wszystkim, a ten  tydzień jest w miarę aktywny i wyszło jak wyszło :) Nie wiem czy też post pojawi się w piątek, ale obiecuję, że w następnym tygodniu posty będą już regularnie.

Ok, ktoś chce może coś smacznego pochrupać? Orkisz w jednej smakowej wersji na blogu się już pojawił, a była to wersja z liofilizowaną wiśnią, której recenzję znajdziecie tutaj. Dziś czas na równie kwaśne klimaty, ale w trochę innym wariancie. Żurawina? Ja jestem na tak! A jak wypadło smakowo? Zapraszam do czytania :)


Skład:


Wygląd i smak: Zacznę od samej grafiki opakowania, która ponownie jest pięknie zrobiona, ponadto z pomysłem :) Dzięki temu, że opakowanie jest lekko przeźroczyste, możemy zobaczyć jak wygląda nasz orkisz oraz ile dodatków posiada. Wiem, że dużo ludzi lubi mieć taką świadomość, co kupuje, a więc takie opakowania sprawdzają się w 100%.

No dobrze, a jak to wszystko ma się w środku? Zacznę od samego orkiszu, który nie dość, że jest zdrowy to i pyszny! Jego wersja w miodzie zachwycała mnie już niejednokrotnie, a wyważona słodycz powodowała, że lubię do takie przysmaku powracać. Żurawina, miód i orkisz...czy to może smakować źle?!
Zapach po otwarciu opakowania był obłędny. Słodki, ziarnisty, ale i też kwaśny. Ku mojej uciesze, liofilizowanych kawałków żurawiny było bardzo dużo! A to świetnie, bo lubię owocowe akcenty w takich płatkach ;) Dobrze, a jak smak? Bardzo ciekawy, smaczny, ale piekielnie kwaśny! Żurawina swoim kwaskiem aż szczypała w język, a więc nie byłam w stanie zjeść dużej ilości za pierwszym razem. Ogólnie jest to bardzo smaczna przygoda smakowa, ale dla mnie ciut za kwaśna. Jednak preferuję zestaw wiśniowy, a Wy? Próbowaliście? Jeśli nie to koniecznie to nadróbcie ;)


Podsumowując:
8/10
Cena - ok. 5 zł Rossmann, Mila, Polomarket, Auchan
Czy kupię ponownie? - Tak!

14 komentarzy:

  1. Nie przepraszaj - nie ma za co :) Blog to przede wszystkim przyjemność. Posty nie musza pojawiać sie tutaj codziennie. I tak świetnie dobie radzisz i rewelacyjnie prowadzisz blog ;)

    Nie próbowałam tego produktu i na razie nie mam ochoty ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej sobie podziękuje za produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie próbowałam i jakoś nie czuję takiej potrzeby - od orkiszu wolę grykę i proso, zwłaszcza w wersji naturalnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. taką paczkę potrafię na raz zjeść;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam ten produkt, bodajże w Lidl'u. Nie kupiłam i nie kupię ze względu na fatalny skład :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam nigdy, ale już od jakiegoś czasu mnie kuszą. Podejrzewam, że ta kwaśność by mi przeszkadzała, więc chyba zaczną od wiśniowego wariantu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zacznij od jabłkowego, niedługo będzie recenzja na blogu :)

      Usuń
  7. Rewelacyjna propozycja. Orkisz? Super! Nigdy czegoś takiego nie próbowałam w takiej wersji.
    To musi smakować wyśmienicie. Zapisuję się w kolejce na spróbowanie :D
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka żurawina to fajny kontrast dla słodyczy :D Do jogurtu byłoby jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat wolimy nie słodzone ale czasem i na takie mamy ochotę :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.