środa, 3 maja 2017

Rodzynki w surowej czekoladzie COCOA (bioindygo.pl)

Dziś wypada u mnie rodzinny zjazd, bo rodzinka przyjechała z Anglii! Wszyscy będą w komplecie więc nie ma opcji aby ominąć tak wspaniały dzień. Na szczęście pogoda też nie zapowiada się jakoś fatalnie, a więc i może wyjdzie się na świeże powietrze :) To już niestety koniec luzów, bo muszę wziąć się za naukę! Nie ma co tracić czasu, bo potem na koniec ciężko się zmotywować :P


Pamiętam, że zawsze gdy jeździłam do dziadków i ładnie zjadłam u nich obiad, dziadek dawał mi w nagrodę rodzynki w czekoladzie. Samych rodzynek nie lubiłam, ale że były oblane słodką i mleczną czekoladą, to zajadałam je ze smakiem :) Teraz rodzynki lubię, nawet bardzo, a więc bardzo pozytywnie podeszłam do ich wersji w surowej czekoladzie. Jak wypadły? Zapraszam!


Skład:


Wygląd i smak: Opakowanie mimo, że skromne to bardzo ładne i sprawiające wrażenie ''luksusowego''. Wspominam o tym przy każdej recenzji tej marki, ale cóż...trzeba przyznać, że mają klasę ;) Po przeczytaniu składu bardzo pozytywnie się nastawiłam, bo dodatek wanilii w tym przypadku bardzo mnie zainteresował. Wanilia, czekolada i rodzynki? To musi być coś! Jednak wielkie rozczarowanie zaczęło się już w chwili otworzenia paczki, bo zamiast cudownych rodzynek dostałam suche gniotki w malutkim rozmiarze. Ponadto rodzynki nie pachniały rodzynkami, wanilią czy czekoladą, a ...rumem! Którego osobiście nie znoszę, a czekolad czy w ogóle słodyczy z dodatkiem alkoholu tym bardziej. Cóż, już po samych wrażeniach smakowych nie chciałam ich brać do ust, ale trzeba przecież smakować, a nóż będą smaczne? Niestety nie były, a moje przypuszczenia o przesadnie alkoholowym posmaku się potwierdziły. Rodzynki były suche, mało smaczne, a czekolada przesiąknięta charakterystycznym posmakiem alkoholowych słodyczy. Czytałam skład milion razy - alkoholu nie ma, ale w smaku niestety czuć :/ Porażka i nie skuszę się ponownie.


Podsumowując:
2/10
Cena - ok 5 zł Netto, Tesco czy na biondygo.pl
Czy kupię ponownie? - Nie

15 komentarzy:

  1. Rodzinne spotkania zawsze są pełne wrażeń, cudownych wspomnień i wzruszają. Mam nadzieję... wierzę, że dzisiejszy dzień na długo utkwi w Waszych pamięciach :) Oby pogoda rzeczywiście dopisała i abyście zrealizowali plany na dzisiejszą okoliczność ;)

    Z czasów dzieciństwa pamiętam rodzynki sułtanki ze starym sułtanem a potem Alladynem na opakowaniu. Od czasu do czasu jadłam - moja siostra również. Tych w surowej czekoladzie nie jadłam.... szkoda, ze trafił Ci się nie za dobry egzemplarz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Plany niestety trochę się zmieniły, ale i tak jest super!
      Ja niestety nie pamiętam opakowania, ale wiem, że te dawne rodzynki, które jadłam były zupełnie inne i dużo lepszej jakości niż obecne na rynku polskim :)

      Usuń
    2. Czasem plany się zmieniają bo coś wypadnie, ale grunt by znaleźć alternatywę ;) Cieszę się, że pomimo tego dzień zaliczasz do udanych :)
      Opakowanie było takie błękitne a potem granatowe :) A teraz to już nie pamiętam jak takie rodzynki smakują ;P

      Usuń
  2. Radzę uważać alergikom na te produkty ! Moja mama od tych czekolad dostała silnej reakcji alergicznej

    OdpowiedzUsuń
  3. W moich nie wyczułam alkoholu/rumu, ale suchość potwierdzam :) Bardziej wolę ich orzechy laskowe, migdały, morwę, nerkowce i banany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banany jeszcze mi nieznane i już nie mogę się doczekać kiedy będe mogła ich spróbować :)

      Usuń
  4. Szkoda,słabo :c Akurat ich nie jadłam,ale jak przefermentoealy na alkohol to słabo ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej skupić sie na innych przysmakach od nich.

      Usuń
  5. A ja myślałam, że wszystkie propozycje od COCOA to hity. A tu proszę. Dobrze wiedzieć. Nigdy nie jadłam rodzynek w czekoladzie chyba (co może wydać się nawet dziwne, gdyż są popularne bardzo) ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trafiają się buble ;) Lepiej inwestować w inne ich przysmaki.

      Usuń
  6. Jadłam je wiele razy i nigdy nie wyczułam w nich alkoholu... Bardzo je lubię, chyba najbardziej spośród owoców suszonych tej firmy. Rodzynki wg mnie też nie były suche. Może trafiła Ci się jakaś zleżała wersja...?
    Udanego dnia z rodziną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe :( Termin ważności był dobry.

      Usuń
  7. Całe szczęście, że do rodzynków nas nie ciągnie :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, że trafiłam na tą recenzję bo od dawna czaiłam się w sklepie na ich zakup :p

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.