środa, 7 czerwca 2017

Amarantus Soligrano

Są tu jacyś miłośnicy amarantusa? Muszę się Wam przyznać, ale chyba nigdy go nie jadłam! A wielka szkoda, bo amarantus jest ultra zdrowy i wręcz stworzony dla osób na diecie roślinnej. Amarantus pod względem zawartości żelaza nie ma sobie równych. Zawiera go 5-krotnie więcej niż szpinak lub pszenica. Jest niezwykle cennym źródłem białka – lepiej przyswajalnego niż z mleka czy soi, a przy tym nie zawierającego glutenu. Wyróżnia się niezwykle drobną frakcją skrobi, pięć razy łatwiejszą do strawienia od skrobi zawartej w kukurydzy. Z udziałem amarantusa teraz można dostać dosłownie wszystko! Ciastka, owsianki, mąki...nic tylko wybierać ;) Ale jak smakuje sam amarantus...na to pytanie odpowiem Wam dzisiaj! I zapraszam do czytania recenzji ;)


Skład:


Wygląd i smak: Podchodziłam do tego opakowania bardzo z rezerwą, bo sama nie wiedziałam czego się spodziewać po takim amarantusie. Totalna zagadka jak dla mnie  gdyż nie wiedziałam czy mam to gotować jak inne kasze, które znam czy zjeść prosto z opakowania. Zdecydowałam się na połączeniu tych malusich ziarenek z serkiem wiejskim, bo takie ziarna przeważnie właśnie z nim smakują mi najbardziej.Już po samym otworzeniu wiedziałam, że nie mam czego się obawiać jeśli chodzi o smak. Amarantus po otworzeniu pachniała pięknie! Lekko sezamowy aromat kusił nos i ślinianki, doprowadzając mnie do ślinotoku. Amarantus był bardzo leciutki i sypki. Na sucho byłoby mi go bardzo ciężko zjeść. Amarantus bardzo szybko miękł i tworzyła przyjemną ''papkę'', która fajnie komponowała się z serkiem. Śmiesznie napuchną i podwoił swoją objętość. Serek dzięki mu bardzo zgęstniał i pachniał jak sezamki.Okej, na razie same plusy, ale jak smak? Cóż, nie zaskoczę Was, bo znów będzie pozytywnie! Amarantus okazał się świetny, bardzo miękki i przyjemny w jedzeniu. Te małe i urocze poszczególne kuleczki, fajnie strzelały pod zębami i wydobywały z siebie obłędny smak ;) Koniecznie musi spróbować ten, który uwielbia sezamkowe aromaty! To coś bardzo pysznego i serio zbliżonego smakiem :) Polecam!


Podsumowując:
10/10!
Cena - ok. 7 zł Lidl, Netto, Rossmann
Czy kupie ponownie? - Już to zrobiłam ;)


15 komentarzy:

  1. Nie jadłam ale nie jest to przekąska/produkt w moim guście ;)

    Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie niedawno taki kupiłam,ale nie mam pomysłu jak go jeść :c

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie jestem miłośniczką, właściwie mam do tego neutralny stosunek, ale dwa razy jadłam takie "ciasteczka-desery" na spodach z amarantusa i raz było to okropnie gorzkie i jakieś niepasujące do niczego, a w połączeniu z kakao, za drugim razem, uważam, że ta gorzkość nabrała charakteru i mi smakowało. W takiej formie nie jadłam, ale ogólnie to nie moja forma, więc... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy od tego jak się ten amarantus zrobi :/ Ogólnie nie jest to rzecz dla każdego, ale mi bardzo smakowała :D Może spodobałaby Ci się forma samych ciastek albo ugotowany amarantus na mleku?

      Usuń
  4. Lubię ten amarantus, ale wolę grykę i proso z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aromat sezamkowy mnie baaaardzo zachęca - nigdy nie jadłam amarantusa, więc czas się mu przyjrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam amarantus! Naprawdę fantastycznie smakuje.
    Tego konkretnego produktu nie znam, ale na pewno by mi zasmakował.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, niby neutralnie, ale jednak ma coś w sobie :)

      Usuń
  7. Uwielbiam amarantus :) Idealny do jogurtu albo jako dodatek do ciasteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiamy amarantus :D Ale obie twierdzimy uparcie, że smakuje nam burakiem xD

    OdpowiedzUsuń
  9. nie jadłam amarantusa, ale grykę i proso owszem i są super :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.