piątek, 30 czerwca 2017

Fruit Bowl - owoce w jogurcie

No i mamy ostatni dzień czerwca! Czyż to nie zleciało błyskawicznie? To chyba jeden z moich ulubionych miesięcy, a więc minął mi bardzo miło. Pojadło się truskawek, kalarepek, młodej fasolki, morelek...niech ktoś mi powie, że lato nie jest rajem dla roślinożernych! :D

Dziś mam dla Was przysmak bardzo ciekawy i intrygujący. Bardzo lubię owocowe jogurty, lubię też zwykły jogurt wymieszany z pokrojonymi owocami, a więc pomysł na zdrowe żelki w jogurcie to rzecz, która od razu mnie zaciekawiła. Do testowania miałam trzy opcje smakowe, a mianowicie malinę, czarną porzeczkę i truskawkę. Jak wypadło? Zapraszam do czytania :)


Skład:



Wygląd i smak: Ponownie mamy tutaj urocze opakowanie, które przykuwa uwagę nie tylko dzieci ;) Marka Fruit Bowl wie jak zrobić dobrą grafikę, co chyba piszę przy każdym poście ;) Nie tylko ja jem oczami i myślę, że większość osób na to idzie i czasami się ''łapie'' w ten sposób na buble.
Jak sama nazwa wskazuje, mamy tutaj do czynienia z owocami oblanymi polewą jogurtową w smakach porzeczki, malin i truskawki. Jest to fajna opcja suszonego musu owocowego, którego można zabrać ze sobą czy to w torbę, plecak lub kieszeń ;) Chociaż w tym przypadku polewa może się rozpuścić w upał więc lepiej nie ryzykować :D Ze swojego doświadczenia zdradzę, że takie jogurtowe kąski świetnie sprawdzają się prosto z lodówki! 
Po otwarciu tych uroczych płatków pierwsze co poczułam to aromat owocowego dżemu z jogurtem. Tak, dżemu, a nie świeżych owoców. Coś jak takie gotowe serki z konfiturą dostępne w marketach ;) Dla mnie to żadna wada, bo uwielbiam tak zajadać serek wiejski, a więc jak najszybciej chciałam je spróbować. Smak? Przepyszny! Bardzo słodki i kremowy od jogurtu. Polewa fajnie rozpływała się w ustach, a owocowy środek lekko się ciągnął jak tradycyjne żelki. Smak owocowy był wyraźnie wyczuwalny, a najbardziej ze wszystkich przypadła mi porzeczka, która nie była mdła i jednak dodawała kwaskowego kopa :D Ogólnie wszystkie były pyszne i serio polecam je zajadać zimne z lodówki - coś wspaniałego!


Podsumowując:
10/10
Cena - Dostaniecie je w Carrefour, Netto
Czy kupię ponownie? - Tak

13 komentarzy:

  1. Truskawki tak, do tego czereśnie, u mnie już maliny, porzeczki, poziomki ale moreli nie pojadłam... może jeszcz uda mi się pojeść :) Teraz owoców i warzyw coraz wiecej.... można jeść, jeśc i jeść ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze ze u nas w lubuskim truskawki świeże do października ❤️❤️❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie zimne chrupki z lodówki bardzo by mi smakowały (uwielbiam jeść taką "zmrożoną" czekoladę <3), ale jakby uzdrowili nieco skład :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam skład nie jest taki zły ;)

      Usuń
  4. Prezentują się bardzo smaczne i jak tylko dotrę do dużego Carrefoura (w mniejszych ich nie widuję) to na pewno kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda! Ale zleciał ten czerwiec...
    Ciekawa jestem czy to moje smaki? ;) Nigdy takich pyszności nie jadłam. Wyglądają bardzo fajnie. Zjadłoby się!
    Pozdrawiam weekendowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziwna i ciekawa rzecz. Zupełnie nie w moim stylu, ale jakby mnie ktoś poczęstował... wiadomo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo! Jak częstują to się nie wybrzydza ;)

      Usuń
  7. Akurat też najchętniej sięgnęłybyśmy po porzeczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie wyglądają, a i chętnie bym ich skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.