wtorek, 6 czerwca 2017

Lifebar Brazil

Poniedziałek mam już za sobą i całe szczęście :D Dziś czeka mnie maraton chemii czyli sprawdzian i rozwiązywanie ogromnej ilości zadań. Mam nadzieję, że mogę liczyć na Wasze kciuki i duchowe wsparcie ;)


Na blogu pojawiła się już spora ilość Lofebar'ów, ale jak już zapowiadałam - to nie koniec! Mam jeszcze parę smaków do opublikowania na blogu :) Skoro ostatnio powiało ciepełkiem i latem, to postawiłam na smak Brazil czyli nic innego jak raw batonik z moimi drugimi ulubionymi orzechami - brazylijskimi! Są one bardzo zdrowe, bogate w cenne tłuszcze a już jeden orzech zapewnia nam dawkę selenu na cały dzień. Nic tylko zajadać! A jak to się ma w takim batoniku? Zapraszam do czytania :)


Skład:



Wygląd i smak: Lifebar o tym smaku kusił mnie bardzo gdyż uwielbiam orzechowe warianty. Ubóstwiam orzechy brazylijskie, a ich dodatek tutaj sprawił, że musiałam go zakupić. Ładna szata graficzna, niby prosta, ale wystarczająca :) Nie lubię przeładowanych opakowań, które aż tryskają kolorami na każda stronę.  Batonik bardzo fajnie zapowiadał się tuż po samym otwarciu. Okazał się kuszący i bogaty w dodatki. W konsystencji lekko miękki, tłustawy, bogaty w kawałki orzechów (ogromnych!) i cudownie słodko pachnący. Zdecydowanie aromat daktyli był najbardziej wyczuwalny, ale zaraz po nim pojawiała się marcepanowa nutka orzechów brazylijskich. Wszystko tylko spowodowało, że moje ślinianki zaczęły wariować i jak najszybciej musiałam go zjeść. Zacznę od tego, że batonik był PYSZNY! Miękki, ale przepełniony orzechami, które ciągle chrupały podczas jedzenia. Przyrzekam, że trafiałam na całe połówki! Baton okazał się słodki, lekko kokosowy i intensywnie daktylowy. Daktyle tak bardzo zdominowały smak, że ich karmelowy aromat nieźle się tutaj ujawniał i powodował, że batonik smakuje jak orzechowa krówka ;) Ogólnie pyszne zaskoczenie! Bardzo polecam, szczególnie fanom duuużego chrupania :)


Podsumowując:
10/10
Cena - ok. 7 zł sklep ekologiczny
Czy kupię ponownie? - Tak

17 komentarzy:

  1. Brazylki to nie sa moje ulubione orzechy, ale jem codziennie ze względu na selen i jestem pewna, że baton z ich udziałem przypadłby mi do gustu, a Twoja recenzja tylko to potwierdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję, że byłabyś zadowolona :)

      Usuń
  2. Tego jeszcze nie jadłam,ale zachęcasz ;) Póki co moim faworytem jest kokosowy :)
    Ja mam jutro maraton,bo sprawdzian z fizyki i matmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowego jeszcze nie jadłam ;) Powodzenia!

      Usuń
  3. Powodzenia w szkole ;)

    W poście wdarła Ci się literówka - "Lofebar'ów" ;)
    Jadłam trzy batony z serii i uważam że są lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię orzechy brazylijskie, ale rzadko je jem. W słodyczach to w ogóle mam wrażenie, że są strasznie pomijane, więc batona na pewno bym kupiła, gdybym tylko go gdzieś dostrzegła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w słodyczach często są pomijane - szkoda, bo je lubię.

      Usuń
  5. Oooo, uwielbiam brazyle, więc koniecznie muszę spróbować :D Orzechowa krówka brzmi kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś okazję próbować podobnego batonika (niemalże identyczny skład), tyle, że innej firmy. Nawet chcę takiego zrobić, o!
    Wiadomo, są obłędne te raw bary! Ach, uwielbiam.
    Tutaj nic bym nie zmieniła, tylko wzięła się czym prędzej do degustacji :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi bardzo smakowicie. Lubię batony z nuta kokosa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Batonik na sam widok wygląda pysznie :) Opakowanie zapamiętane więc jak tylko go gdzieś znajdę to na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak do pochrupania to już wiemy, że bardzo by nam smakował :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie chciałabym go spróbować, kocham orzechowe batoniki i wszystko co orzechowe <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden z najlepszych jakie jadałam! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.