wtorek, 13 czerwca 2017

Lifebar Cherry

Dziś nic nie piszę aby nie zapeszać, ale tylko powiem, że bardzo liczę na Wasze kciuki! :)

Pogoda niestety spłatała w tym roku niezłego psikusa i cena czereśni czy wiśni ma być baaardzo wysoka. Jest mi z tego powodu bardzo smutno, bo ostatnio mam bardzo wielką ochotę na te bordowe perełki, a na moim ryneczku braki :( Wymroziło niestety, ale może przynajmniej raz uda mi się je zjeść tego lata? Oby! Wiśnie chodziły za mną już długo, a że nie miałam jak ich ''uzupełnić'' prócz dżemu wiśniowego, postawiłam na tego batonika ;) Jak wypadł? Zapraszam!


Skład:



Wygląd i smak: Lifebar o tym smaku kusił mnie bardzo gdyż jak już wspomniałam, miała niedobór wiśni i czereśni ;) Ubóstwiam te owoce, a ich dodatek tutaj sprawił, że musiałam go zakupić i spróbować. Ładna szata graficzna, niby prosta, ale wystarczająca :) Nie lubię przeładowanych opakowań, które aż tryskają kolorami na każda stronę. Zwykła czerwień i tyle mi wystarczy. Batonik bardzo fajnie zapowiadał się tuż po samym otwarciu. Okazał się kuszący i bogaty w dodatki. W konsystencji lekko miękki, tłustawy, bogaty w kawałki orzechów (ogromnych!) i cudownie słodko-kwaśno pachnący. Zdecydowanie aromat wiśni był najbardziej wyczuwalny, ale zaraz po nim pojawiała się daktylowa nutka oraz orzechowy smaczek. Wszystko tylko spowodowało, że moje ślinianki zaczęły wariować i jak najszybciej musiałam go zjeść. Zacznę od tego, że batonik był PYSZNY! Miękki, ale przepełniony orzechami, które ciągle chrupały podczas jedzenia. Przyrzekam, że trafiałam na całe połówki! Baton okazał się słodki i lekko kwaśny od suszonych wiśni, które w sumie czasami trafiały się podczas jedzenia. Daktyle fajnie nadawały karmelowe słodyczy, która tworzyła ciekawą kompozycję smakową. Ogólnie pyszne zaskoczenie! Bardzo polecam, szczególnie fanom duuużego chrupania i kwaśnych smaków!:)


Podsumowując:
10/10
Cena - ok. 7 zł sklep ekologiczny
Czy kupię ponownie? - Tak

14 komentarzy:

  1. Batonik wygląda zachęcająco :)
    Ciekawe czy u mnie na bazarku pojawią się wiśnie, też bardzo lubie te owoce.
    Trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nadal brak, ale czekam cierpliwie :)

      Usuń
  2. Ciekawy,zwrócę na pewno na niego uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia :) Kciuki trzymam :) ♥

    Batonika jadłam. Smaczny - nie zaprzeczę ale mi niczego nie urwał :P Pamiętam, ze mnie zasłodził a tak to jego smak zbytnio nie utkwił mi w pamieci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥
      No patrz, a dla mnie bł kwaśny :D

      Usuń
    2. Kwaskowata nuta się pojawiła ale dla mnie była bardzo delikatna - osobiście czułam słodycz ;) Inne kubki smakowe, które inaczej odbierają smak :D

      Usuń
  4. W takim razie kciuki trzymam! :)
    A batonik znam i lubię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go w zapasach i czeka na przetestowanie oraz recenzję - zapowiada się apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A tego akurat nie jadłam, ale lifebary to zdecydowanie moje ulubione batoniki tego typu ;) zawsze miały u mnie wysokie oceny i chętnie do nich wracam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji próbować tego batonika, ale bardzo chętnie sprawdzę, czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny baton, kolejny do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiamy robić lody wiśniowe ale niestety w tym roku też ich na ogrodzie nie będziemy miały :/
    Batonika oczywiście chętnie byśmy wszamały :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.