sobota, 8 lipca 2017

Dżem Łowicz Ananasowy

To, że w moim domu przerabia się bardzo duże ilości dżemów, chyba nie muszę Wam znowu mówić? ;) Moja mam absolutnie kocha dżemy i chyba próbowała wszystkie możliwe smaki z wielu firm. Cóż tu dużo mówić - moja matula ma niezłe doświadczenie w jedzeniu tej słodkiej pasty i może pochwalić się wieloma ciekawymi doświadczeniami smakowymi.
Ostatnio o lodówce znalazłam ten oto dżem Łowicza z ananasów. Wydaje mi się, że kiedyś go już jadłam, ale głowy nie daję, bo kompletnie nie pamiętałam jego smaku. Oczywiście szybko wyjęłam go z lodówki i wpakowałam do miseczki kaszy, którą serwuję sobie codziennie ;) Jak wypadł smakowo? Zapraszam do czytania!


Skład:


Wygląd i smak: Słoiczek jak zwykle ładnie i kusząco się prezentujący, jak to już w zwyczaju ma Łowicz :) Bardzo lubię ich pomysły na grafiki, które zawsze przykują moją uwagę w sklepie. Podoba mi się też to, że często wypuszczają limitowane, sezonowe smaki, które moja mama oczywiście zawsze kupuje na spróbowanie, a ja przy okazji się na nie łapię. Ten co prawda nowością nie jest, ale nie pamiętałam abym go jadła, a więc nie straciłam okazji ;)

Dobrze, zacznijmy od koloru dżemu, który od razu skojarzył mi się z białymi miśkami Haribo. One też były ananasowe i miały wręcz biały kolor. Na surowego ananasa mam uczulenie i puchnie mi od niego język, ale na szczęście przetworzonego mogę już zajadać. 
Zapach był bardzo słodki, wyraźnie ananasowy, ale z nutką czegoś kwaśnego. Szybko zatem wzięłam się za test smaku, co by rozwiać wątpliwości i jego kwaśności. 
I jak? Powiem Wam, że bardzo ciekawie! Dżem okazał się słodko-kwaśny z większą słodkości. Wyraźnie czułam ananasa, którego były nawet spore kawałki! Każdy kawałek owocu był soczysty i pyszny :) Dżem świetnie wpasował się na waflu, ale i też w misce kaszy czy owsianki. Mógłby być minimalnie mniej słodki, ale i tak wyszło pysznie! Czekam jak Łowicz zrobi ananasowy z serii 100% :)


Podsumowując:
8/10
Cena - ok. 4 zł Kaufland
Czy kupię ponownie? - Tak

23 komentarze:

  1. Moja mama w tym roku zrobiła już dżem z wiśni, malin i porzeczek a takich gotowych to nie jemy. Ananasowy z pewnoscią nie znalazłby sie w naszym koszyku - nikt u nas nie lubi ananasa ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moa mama nie robi przetworów niestety :(

      Usuń
    2. Pewnie mama nie ma czasu, ale na szczęście na sklepowych półkach są dżemy, ktore Wam smakują ;)

      Usuń
  2. Był chyba taki rok, że podczas wakacji miałam na niego fazę, ale obecnie jem tylko swoje własne dżemy ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wakacyjne smaki :)
    Bardzo fajna propozycja! Ananasa lubię.
    Podoba mi się taki egzotyczny smaczek.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie też czekam na wersję 100% tych dżemów :D Bo brzmi super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były 2 lata temu w biedronce. Ananosowe słodzone sokiem jabłkowym :)

      Usuń
    2. Szkoda, że ich teraz nie ma :(

      Usuń
  5. Lubię ananasy, ale takiego dżemu nie kupiłabym, ze względu na skład produktu. W sumie to nie kupuję dżemów w ogóle (kiedyś jedynie te 100% owoców), korzystam z tych domowej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po Twoim ostatnim komentarzu pod Zotterem ananasowym, u kogo jak u kogo, ale tego dżemu u Ciebie bym się nie spodziewała. :P Jednak no... dżem, a nie świeży owoc, to wiadomo.

    Ja tam takich dżemów nie kupuję, ale tylko czyham, aż wpadną na pomysł, aby zrobić 100 % ananasowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, właśnie Twój post zachęcił mnie do tej recenzji :D No właśnie ten 100% z ananasów by się przydał.

      Usuń
  7. pamiętam, że kiedyś na obozie jak byliśmy największe wzięcie miał właśnie dżem ananasowy, jego smak pamiętam do dziś, ale ten niestety przez zawartość syropu glukozowego w składzie jest dla mnie skreślony, a szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że kiedyś będzie taki bez syropu g-f :)

      Usuń
  8. Na początku zdania masz chyba literówkę ;D mam, zamiast mama. A co do dżemu to koniecznie muszę spróbować! Też je kocham

    OdpowiedzUsuń
  9. O właśnie! Jakby była wersja ananasowa 100% to pierwsze byłybyśmy w kolejce do kupienia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Za to u mnie w domu dżemy się zwyczajnie produkuje. Głównie ja się tym zajmuję.
    Kiedyś jadłam dżem ananasowy i pamiętam go dobrze. Niezły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nie, bo nie ma miejsca :)

      Usuń
  11. Miałam i bardzo mi smakował :) Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię smak ananasa. Z dżemem - którego osobno nigdy nie jadłam - kojarzą mi się gotowe serki wiejskie z Lidla. Swojego czasu kochałam rozsmarować na chlebie najpierw część dżemową, a potem wywalić na wierzch wilgotny serek. Mmm. Cenowo bardziej opłaca się kupić taki dżem + wiaderko serka wiejskiego/twarożku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam tak robić! A takie wiaderka to ja potrafię opitolić za jednym razem ;)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.