czwartek, 20 lipca 2017

Masło orzechowe piernikowe Primavika

Jestem trochę zła, bo niestety nie udało mi się kupić tej fioletowej farby, ale mam za to inny kolor :D Chyba jutro będę nakładać czerwień na włosy, ale nie wiem jak się ze wszystkim wyrobię. Mój wyjazd już w sobotę, a ja w proszku! Jedynie spożywka kupiona i ubrania poprasowane, ale jeśli chodzi o ''udoskonalanie'' mojej osoby to jestem w czarnej...dziurze ;) Ale już się zbieram, maluję pazurki na letnie kolory i mam nadzieję, że będzie super - trzymać kciuki!


Mam dziś dla Was recenzję masła orzechowego, które było wyjątkowym smakiem do zimowych posiłków. Jednak mi w tym okresie jakoś nie przychodziła ochota na to masełko i przeleżało sobie do czerwca. Kupiłam je już dawno, chyba w październiku zeszłego roku, ale zapomniane w szafie nie było ruszane. Jednak ostatnio przy porządkach wpadło mi w łapki i musiałam je otworzyć! Jak wypadło? Zapraszam do czytania :)


Skład:


Wygląd i smak: Malutki słoiczek z kremową i charakterystycznie ciemną zawartością. Bardzo ładna grafika słoiczka na pewno przyczyniła się też do jego zakupu, ale nie będę ukrywać, że bardzo intrygował mnie smak piernika w maśle orzechowym :) Oczywiście grafika jest zimowa, ale co tam :P Skład może nie powala i niestety mamy tutaj cukier, ale nie jest to typ masła prozdrowotnego, a raczej jako lepsza alternatywa dla słodyczy. Po otwarciu słoiczka aromat przyprawy korzennej był bardzo intensywny i przyprawiający o ślinotok ;) Lubię tą przyprawę i oczywiście w okresie jesienno-zimowym często ją stosuję. Konsystencja (jak widać na zdjęciu poniżej) niezbyt powala, bo bardzo wytrąca się olej, który trzeba dokładnie wmieszać w masę. Nie wiem jak Wy, ale mnie drażnią lejące masła, bo wszędzie mi w tedy leci i brudzę wszystko dookoła więc tutaj się zawiodłam. Kolejnym minusem dla mnie był brak orzeszków, ale cóż, to nie wersja crunchy.  Smak? Słodki i słony jednocześnie, ale zdecydowanie z przewagą słodyczy. Korzenny aromat było wyraźnie czuć  i fajnie komponowało się na waflach czy w owsiance/jaglance/innej kaszce :) Ogólnie fajne, ale mulące i po 1 góra 2 łyżeczkach ma się dosyć :D To był raczej jednorazowy zakup, ale zjedzony z wielką przyjemnością.


Podsumowując:
8/10
Cena - chyba 7 zł
Czy kupie ponownie? - Raczej nie

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam to masło :) Smakuje genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba wolę zwykłe masła orzechowe, bo nuty korzenne nie pasują mi do wszystkiego, ale kiedyś pewnie spróbuję.
    A co do wyjazdu, to i tak wcześnie się przygotowujesz i na pewno zdążysz ze wszystkim. Ja zwykle pakuje się wieczór przed wyjazdem (lub tego samego dnia, jak wyjeżdżam później) - wcześniej nie mogę się nigdy zebrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a też jednak wole klasyczne smaki :) Ach nie umiałabym się tak szykować ;)

      Usuń
  3. Swego czasu było niezłym hitem Internetu, ale skład zdyskwalifikował u mnie ten przysmak :D Masło staje się twardsze, jeśli dobrze rozmieszasz je z olejem i wstawisz do lodówki - wtedy z niektórych nawet kulki możesz formować (np. z Sante) :D

    A jeśli chodzi o wyjazd to łeee, wygląd mało jest istotny - grunt to świetna zabawa! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, znam te patenty, ale ja lubie masła o podobnej konsystencji do tego Lidliowego ;)

      Usuń
  4. Poradzisz sobie ze wszystkim. Kto jak kto,ale Ty na brak organizacji nie możesz narzekać, byleby na spokojnie i bez niepotrzebnych nerwów :)

    Takie masło wykorzystałabym do jakiegoś ciasta lub ciasteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi tam średnio przypadł do gustu,konsystencja tez mnie zawiodła.No i taki dziwny smak,nie lubię ciasteczek korzennych :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Na to piernikowe masełko od jakiegoś czasu poluję, ale nie spotkałam w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poszukać w Piotrze i Pawle :)

      Usuń
  7. Po prostu nie dla mnie jednak.
    Nie przypominam sobie, abym piernikowe smaki kiedykolwiek mi przeszkadzały, niemniej jednak w tym maśle orzechowym mi nie leżą.
    Tym bardziej ponownie nie mam na niego ochoty.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nam za bardzo nie smakowało. Mimo, że lubimy piernikowe klimaty to ta mieszanka przypraw nie przypadła nam do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tego połączenia smaków:/

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym spróbowała, ale teraz to już mogą sobie o nim tylko pomarzyć. No chyba, że wypuszczą jeszcze raz w tym roku.

    PS Masz literówkę – w tedy, zamiast wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że są jeszcze w Piotrze i Pawle ;) !

      Usuń
  11. To się tam udoskonalaj, miłego wyjazdu! ;D Raczej nie skuszę się na to masło ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja czekam na zdjęcie jak wyszedł kolor włosów/ Mam nadzieję, ze pokażesz choćby kosmyk:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy ;) Na razie brak czasu aby pofarbować :)

      Usuń
  13. Baw się dobrze na wakacjach! :D
    Co do tego masła, to spodziewałam się fajerwerków, a zawiodłam się ogrooomnie. Smak był niczego sobie, ale to miało być masło orzechowe piernikowe, a smakowało jak dobry krem ciasteczkowy, przyprawy korzenne zdominowały smak orzeszków w 100%. Byłabym mniej krytyczna, gdyby to się nie nazywało masłem orzechowym ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D To prawda, to masło orzechowe smakuje bardzo korzennie i nic,a nic nie czuć masła orzechowego :(

      Usuń
  14. Jak dla mnie nawet nie tyle mulące, co po prostu za słodkie, ale bardzo smaczne. Najlepiej podsumowało je chyba ostatnie zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Korzenny, słodki i słony, miło :) Naturalnie nie kupię, ale na spróbowanie już bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.