niedziela, 2 lipca 2017

Mój wegański jadłospis (13)

Witam w niedzielę! Mam nadzieję, że macie podobnie wspaniałe plany jak ja ;) To u mnie ostatni dzień laby, a już jutro włączam pełne obroty i muszę wziąć się za pracę - cóż, tak bywa. Pogoda nadal upadla i niezbyt przyjemna, ale wolę już to niż mróz. Przynajmniej jest pełnia owoców i warzyw, a ja dzięki temu mam banana na twarzy :D Teraz jak chodzę na zakupy to zawsze wracam obładowana siatkami z owocami i warzywami - nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba.

Ostatnio wspominałam, że planuję wrócić do moim jadłospisów. Przepraszam, że je tam zaniedbałam, ale w roku szkolnym ledwo co starczało mi czasu na posty z recenzjami, a co dopiero cykanie fotek posiłkom i wymyślanie coś ciekawego. Jednak dziś mój pierwszy letni jadłospis! Staram się jeść teraz w 100% wegańsko, ale o mojej obecnej diecie planuję napisać oddzielny post. Głównie chodzi o to, że z nabiału jako tako zrezygnowałam, ale planuję zakupić odżywkę białkową, która wegańska już nie jest :) Wiem, że są wegańskie opcja, ale mówię, o tym będzie inny post...jeśli ktoś jest ciekaw.

A tymczasem zapraszam do przeglądania mojego jedzonka z całego dnia!

Tutaj przed jedzeniem na czczo był trening.


Na pierwszy posiłek postawiłam na coś słodkiego. Gdy latem jest masa pysznych owoców to jadam głównie słodkie posiłki :) Na zdjęciu widzicie płatki jaglane (50 g) ugotowane na mleku sojowym (250 ml) i odrobinie wody z truskawkami w środku (150 g) oraz polane syropem z WK Milki Whey. Do tego mam miskę owoców gdzie znajduje się jedno ogromniaste jabłko (450 g) :D , reszta truskawek i 4 sztuki morelek. Dodatkowo nie mogło obyć się bez raw słodkości. Tym razem były to kakaowe kosteczki, które kupiła mi koleżanka, ale nie mam pojęcia gdzie i za ile.


Później nie byłam jakoś szczególnie głodna, bo nie ukrywam, że latem jem mniej, ale żarełka nie można było odpuścić! Z czegoś mięśnie muszą być ;) Padło na kolejne ogromne jabłko (500 g!) i smoothie, którego recenzję przeczytacie tutaj :)

Kocham mojego tatę za te ogromne jabłka ♥


Na ostatni posiłek wzięło mnie już na coś słonego ;) Ugotowałam brokuła (jakieś 350 g), całą paczkę kiełków na patelnię (200 g), jedną dużą paprykę, 2 marchewki, pół opakowania wafli ryżowych i trochę kukurydzianych oraz hummus jako pasta do warzyw i wali ;)


Mam nadzieję, że jadłospis się podobał, a ja obiecuje, że będą one teraz w każdą niedzielę! A przynajmniej się postaram ;) 




19 komentarzy:

  1. Planów na niedzielę nie mam - okażę się jakie to będą plany ;) Cieszę się, że wracasz z tym cyklem - świetna dawka inspiracji i pomysłów dla innych ;) Twoje posiłki zawsze są ciekawe, fajnie skomponowane, zdrowe i smaczne ;)

    Gratuluję pracy - oby miło Ci się pracowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie o taką pracę mi chodziło :P I dziękuję za miłe słowa! Fajnie się czyta że te moje posiłki to jakaś inspiracja ;)

      Usuń
    2. Aha :) Jakby nie było jak to mówią "żadna praca nie hańbi" ;)

      Pewnie nawet nie wiesz ile osób inspirujesz ;D

      Usuń
  2. Węgle dla energii, białko dla mięśni, tłuszcze dla zdrowia i hormonów ;) ;) ;)

    Lubię patrzeć na tyle sezonowych owoców i warzyw :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, to że wreszcie jest tyle tanich owoców i warzyw naprawdę cieszy. Niestety u mnie w mieście problem ze świeżością, bo mam wrażenie, że kiepsko schodzą. Ludzie ich nie kupują czy co?!
    Ach te góry jedzenia. Kocham (jak każde góry). :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niby też i często na ryneczku są już zgniłe i trzeba uważać, ale jak się poszuka to znajdzie się perełki ;)

      Usuń
  4. Super, że będzie więcej notek z jadłospisami - bardzo je lubię ;)
    Twoje jedzonko bardzo mi się podoba, ja też lubię wszelkie owoce i warzywa :)
    U nas jabłek już prawie nie ma, ale na szczęście innych owoców nie brakuje - teraz jem głównie truskawki, czereśnie mango i arbuzy. A co do jabłek jeszcze, to te duże zawsze wydają mi się pędzone i wybieram mniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jabłek też już nie ma, ale tata zna takiego pana co trzyma w chłodniach i jeszcze te jesienne da się dostać :) Cieszy mnie to, że podobają Ci się takie posty!

      Usuń
  5. My zawsze dzień zaczynamy od miski pełnej owoców :D Jabłka muszą być zawsze a teraz mamy mega ochotę na morele :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynam dzień od wody, bo nigdy nie jestem głodna po przebudzeniu ;)

      Usuń
    2. Woda od razu po przebudzeniu oczywiście też jest ;) Ale na przed śniadanie wpadają owoce :D

      Usuń
  6. Bardzo apetyczne jedzonko :) Zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko wygląda super i schrupałabym z chęcią :) Z tym bananem na twarzy to nie tylko Ty tak masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszne posiłki :) Samo zdrowie :)
    Ja właśnie jestem na wakacjach, więc sobie pozwalam na takie rozkosze dla smaku nie do końca "czyste" :)
    Ale raz się w roku jeździ na urlop :)
    Buziaki!
    Pozdrawiam wyjazdowo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie, dawno nie jadłam płatków jaglanych :D Jaglanka wyszła super! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię latem zaczynać dzień od śniadania na słodko z dodatkiem sezonowych owoców.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie wszystko wygląda, aż zrobiłam się głodna :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolacja najbardziej przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.