piątek, 7 lipca 2017

Mój wegański jadłospis (14)

Witam, witam! Akurat wczoraj miałam luźniejszy dzień, a więc znalazłam czas na zrobienie zdjęć całemu mojemu jadłospisowi :) Wiem, że takie posty cieszą się sporym zainteresowaniem, a więc może znów ktoś znajdzie dla siebie inspirację!

Jadłospis ponownie jest w 100% wegański gdyż właśnie tak staram się odżywiać 3 dni w tygodniu. Doszłam do wniosku, że nie chce rezygnować z rzeczy, które bardzo, ale to bardzo lubię i w mojej diecie pozostaje wszelki twaróg, jogurty naturalne i twarożki i planuję włączyć jeszcze odżywkę białkową, ale to później. Nie chcę sobie nic narzucać i podoba mi się ten sposób, który wybrałam. Na razie wyeliminowałam mleko, które mi niezbyt służyło, jajka, wszelkie słodkie deserki i jogurty oraz słodycze mleczne (lody, batoniki twarogowe i ciasta na bazie mleka, jajek itp:.) :) Już więcej nie przedłużam i zapraszam Was na moje całodniowe menu!

Na czczo zrobiłam trening :) I wypiłam dużo wody niegazowanej, bo inna mi nie podchodzi.


Na pierwszy posiłek wpadła mi kasza jaglana, która jest moją ulubiona kaszą i bardzo często ją jadam, na mleku kokosowo-czekoladowym, którego recenzję znajdziecie tutaj. Kasza dodatkowo ugotowana jest z jednym małym jabłkiem i polana syropem Milky Whey od WK. Do tego mam też ogromne jabłko oraz ogromniastego banana. Nigdy nie widziałam tak wielkiego banana, ale zdradzę Wam, że ważył prawie 200 g :D


Później jako słodki posiłek przed porządną dawką warzyw wybrałam kilka moreli, które sprezentował mi mój tata i były boskie! Oraz batonika Clif, którego recenzję zamieszczę w następnym tygodniu ;)


Na ostatni posiłek trochę zaszalałam, ale było warto :D Akurat testowałam nowość z Polsoja, którą kupiłam w Netto i oczywiście nie zawiodłam się. No dobrze, na talerzu mamy fasolkę szparagową żółtą, brokuła, 4 wegańskie kiełbaski grillowe w marynacie paprykowej, całą paprykę czerwoną, dwie marchewki i jednego orzecha brazylijskiego. Dodatkowo w misce obok mam ogórka zielonego oraz ogóreczki konserwowe. Jako dip jest mój ulubiony ketchup, a do chrupania pół paczki wafli kukurydzianych - standarcik ;)



Mam nadzieję, że kolejny jadłospis Wam się podoba! Teraz będzie ich tu więcej i nadrobię te, których nie publikowałam w roku szkolnym :)
Miłego dnia! 

31 komentarzy:

  1. Masz prawidłowe podejście do diety - według mnie jeśli coś lubimy lub mamy na coś ochotę to nie powinniśmy z tego zrezygnować. Już to, że jesteś wegetarianką znaczy wiele i przysłuży się zwierzętom - dodatkowo trzy razy w tygodniu wybierasz dietę wegańską a to też jakiś krok ;) Ważne aby zachować równowagę, taki zdrowy balans i prawidłowe podejście do siebie, do tego co się je (bo przecież to energia) i jak się zyje - nie ma co popadać ze skrajności w skrajność, czy paranoje ;) Jeśli przyjdzie taki czas to Twoja dieta w 100% stanie się wegańska :)

    W Twoim jadłospisie tradycyjnie nie brakuje owoców i warzyw - jest tak sezonowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, że obie się zgadzamy! ♥ Nie ma nic gorszego jak męczenie się z jakąś dietą i odmawianie sobie całe życie :) Najważniejsze jest to, że jem zdrowo, a mój organizm to akceptuje :) No i tak, sezonowo jest zawsze! Nie może być przecież inaczej latem - trzeba korzystać z tych darów :D

      Usuń
    2. "dieta" to okropnie brzmi... to jak jemy, wegetarianizm, weganizm, laktoowo i inne to powinien być nasz styl życia a nie "dieta". Najważniejsze aby żyć w zgodzie z samym sobą, swoim ciałem i organizmem. Nic na siłę a wtedy organizm odwdzięczy się nam za to :) Jesteś bardzo mądrą osóbką i masz na ten temat wiedze :)

      No tak... zimą tylu pyszności nie będzie :P

      PS Jeszcze raz spojrzałam na Twoją kolację i ten orzeszek wygląda tak jakby gdzieś sobie wędrował, zmęczył się i zatrzymał na Twoim talerzu :D

      Usuń
    3. Podobno naukowo to ''dieta'' więc posługuję się tym słowem, ale w sumie styl życia lepiej brzmi. Dziękuję za te słowa :*
      Haha, faktycznie też orzeszek tak wygląda! Przypomina mnie chodząca po górach :P

      Usuń
  2. Najbardziej podoba mi się kasza jaglana <3 Muszę sobie ugotować. I ciekawa jestem tego sosu Milky Whey.

    Nie chcę się czepiać, ale czy nie jesz za mało tłuszczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sos jest BOSKI ♥ To zależy od dnia.

      Usuń
  3. Wszystko super, ale dla siebie rozłożyłabym to na pewno na mniejsze porcje. Brzuch by mi padł a wypadałoby go trochę uszanować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny brzuch :) Mnie by denerwowało, że ciągle muszę jeść więc wolę rzadko, a porządnie ;)

      Usuń
  4. Chyba zrobię sobie dzisiaj na śniadanie jaglankę, bo przypomniałaś mi, że dawno jej nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromne, pyszne porcje (zwłaszcza kolacja). Ostatnio sama też przerzuciłam się na 3, maks 4 posiłki dziennie i też moje porcje są wielkie. Z początku trudno było się przyzwyczaić - teraz to już norma :D
    A takie śniadanko to bym dziś zjadła.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, e takie 3 duże posiłki są lepszą opcją, bo nie trzeba ciągle myśleć o jedzeniu :) Grunt to odpowiednie makro, kaloryczność i tyle! :)

      Usuń
  6. Pysznie to wygląda :))
    Kaszę jaglaną jem zazwyczaj na kolację, ale dziś akurat jadłam na śniadanie ;))
    Kolacja także bardzo mi się podoba, bo uwielbiam warzywa i wafle kukurydziane, no i widzę orzecha brazylijskiego - super ;)) No i morelkami i batonem też bym nie pogardziła.
    W ogóle to chciałabym jeść 3 posiłki dziennie i tak jak w pracy prawie mi się to udaje (tylko lunch połączony z podwieczorkiem ciągnie mi się mniej więcej od 14.30 do po 16 :P), tak w domu to mam wrażenie, że jem coś cały dzień, głównie przez owoce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brazylijski teraz codziennie - wiadomka! :D Ja nie umiem jeść częściej, bo praktycznie nie jestem głodna :D

      Usuń
    2. Racja - selen trzeba sobie dostarczać :)
      Ja w ogóle nie jestem głodna chyba nigdy, więc jakbym miała jeść z głodu to stałabym się chyba jeszcze bardziej koścista :D

      Usuń
    3. Piona w takim razie, bo mam to samo ;)

      Usuń
  7. oj ciężko byłoby mi utrzymać taki jadłospis...
    obserwuję i zapraszam do mnie: https://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie podobają mi się Twoje posiłki! :D Jadłam te sojowe parówki, były bardzo dobre, ale jak na drugi dzień zjadłam jeszcze raz, to mój żołądek baaaardzo cierpiał, więc na razie trzymam się z daleka :c

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dostarczasz sobie za mało białka w diecie? Widać tu praktycznie same węgle. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od dnia. Tutaj chciałam jeść węgle to jadłam :P

      Usuń
    2. Zazdroszczę. :D Mi zawsze żal przekładać białko na węgle, w końcu budulec mięśni, ale takie warzywne uczty propsuję jak najbardziej. Cóż, życzę smacznego w takim razie! ^_^

      Usuń
    3. Dlatego chcę zostać wegetarianką, bo na weganiźmie ciężko mi o białko. Po strączkach niestety mam problemy z brzuchem :(

      Usuń
  10. Ej a możesz zrobić taki post co Ty jesz a czego nie? Ze względów taktycznych,że jak przychodzi ktoś taki wege jak Ty,to żeby wiedzieć co można mu dać jeść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! Planuję taki post już od bardzo dawna i cieszę się, że sa chętni :)

      Usuń
  11. Nie jadasz za mało kalorii? Tu widać praktycznie same warzywa i owoce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko mam policzone i zawsze jem 2000+ ;) Makro się zgadza :D

      Usuń
  12. Bardzo apetycznie wygląda Twój jadłospis :) Ten batonik mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja raz kupiłam jakieś wegańskie parówki z polsoji i bardzo się zraziłam, więc trochę boję się dawać im drugą szansę :p I podziwiam za trening na czczo, ja to przed śniadaniem nie jestem w stanie nic zrobić, padłabym po 10 sekundach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parówki lubię, a najbardziej wędzone, ale te kiełbaski są zupełnie inne w smaku ;) Ja za to nie potrafię ćwiczyć po jedzeniu, bo chce mi się wymiotować i jest mi ciężko :(

      Usuń
  14. Pyszności, lubimy takie połączenia :) A do tych sosów podchodzimy dość sceptycznie, bo zawsze smakują nam bardzo sztucznie i słodzikowo :/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.