czwartek, 13 lipca 2017

Princessa Dark Cherry

Witam, witam! Dziś zapowiada się u mnie cudowny dzień w rodzinnym gronie :) Totalny na luzie, bo jadę do babci odwiedzić moje wujostwo i kuzynka z Anglii! Rodzinka ciągle się powiększa, mam już 2 nowych członków rodziny i bardzo mnie to cieszy :) Grunt by dochodziło, a nie odchodziło.

Ponadto wpadną jakieś fit zakupy! Swoją oferta zainteresowała mnie Biedronka i może coś zakupię ;) Jak dorwę ciekawe rzeczy to i może haul zrobię? Pożyjemy zobaczymy! Dziś mam dla Was recenzję wafelka, którego zachwalało bardzo dużo osób :) Sama go nie kupiłam, ale moja mama się skusiła i postanowiła się ze mną podzielić. Jak wypadł? Tego dowiecie się recenzji! Zapraszam :)


Skład:



Wygląd i smak: Wafelek kusił mnie od dawna ze względu na to, że został oblany gorzką czekoladą. Ja osobiście uwielbiam gorzką czekoladę i zawsze wybieram słodycze z nią związane (jeśli jest taka opcja oczywiście ;)). Tutaj dochodził jeszcze napis ''special edition'' no i wiśnie, które w połączeniu z gorzką czekoladą to dla mnie czysty ideał. Napaliłam się strasznie, ale jakoś nie było ochoty aby zjeść całego...na ratunek przyszła mama i się ze mną podzieliła ♥ Dodam, że jest jeszcze wersja pomarańczowa, ale ani ja ani moja mama nie lubimy cytrusów w słodyczach. 

Opakowanie ładne, ale jak środek? Powiem Wam, że już po otworzeniu zrobiłam wielkie ''wow'', bo wafelek wyglądał na prawdę obiecująco. Chrupki, które go pokrywały imitowały śmiesznie orzeszki i chyba wolałabym jednak aby to były prawdziwe orzechy, a nie chrupki :P No, ale cóż...
Zapach również kusił, bo wyraźnie czułam deserową czekoladę i wiśnie. Był chrupki, ale nie rozwalał się, a więc łatwo mogłam go przełamać na pół. Smak? Jak na wafelka to pyszny. Nie jestem fanką tego typu słodyczy, ale do tego mogłabym wracać - serio! Czekolada fajnie smakowała kakaem, a nie tanizną, a wiśniowy aromat nieźle dawał o sobie znać. Chrupki fajnie chrupały, tak samo jak sam wafelek. Ogólnie bardzo udana sprawa, a dla fanów wafelków propozycja obowiązkowa! Warto :)


Podsumowując:
8/10
Cena - ok. 1.60 
Czy kupię ponownie? - Możliwe, że tak


25 komentarzy:

  1. Masz rację, lepiej żeby rodzina się powiększała. I utrzymywała ze sobą kontakty mimo coraz większego rozrostu, oczywiście.
    Miałam podobne wrażenia, ale nie będę Ci spamować. Chciałam też napisać o wersji z pomarańczą, potem zrezygnowałam. Ta Princessa jest jedną z lepszych.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie ani to połączenie, ani wafelek nie przekonują. Jak jem Princessę to tylko kokosową :)

    Podziwiam Cię, że lubisz rodzinne zjazdy ;) Miłego dnia Ci życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie lubię kwaskowych dodatków do gorzkiej czekolady więc wszelakie tego typu łakocie odpadają w przedbiegach. Mimo to dobrze wiedzieć że princessa od czasu do czasu potrafi wyprodukować jakaś smaczna nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to uwielbiam! Wiśnie oraz śliwki z gorzką czekolada to moi ulubieńcy :) Ale każdy ma inne smaki :)

      Usuń
  4. Udanego i niezapomnianego dnia :) Bawcie sie dobrze :)

    Kiedy zobaczyłam tego wafelka jako nowość, pomyślałam, że mógłby mi posmakować, ale kiedy zaczęłam czytać recenzję i ich opis, mimo pozytywnych ocen, zaczełam mieć wątpliwości :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! Nie jest to duży wydatek ;)
      Dziękuję :*

      Usuń
    2. Nie chodzi o pieniądze - po prostu obecnie nie mam na niego ochoty, ale w przyszłości kto wie :D Jak będę mieć ochotę to z pewnością kupię:)

      Usuń
    3. Wiem, że nie chodzi o koszty, ale zasugerowałam, że to nie wydatek, a więc jak kupisz i nawet nie zjesz to nie szkoda ;)

      Usuń
    4. Spróbować zawsze warto, tylko też musi być na to odpowiednia pora :D

      Usuń
    5. Ervisha sama nic nie kupi, takiej drugiej sknery nie ma, je tylko to co wysępi :D

      Usuń
    6. Tak bo anonim zna mnie najlepiej....

      Usuń
  5. Mnie też bardzo smakował i chyba nawet bardziej niż wersja pomarańczowa - ale nie pamiętam dokładnie, bo już dawno go jadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej nie miałam okazji jeść, ale myślę, że by mi smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech ten dzień w rodzinnym gronie będzie piękny!
    A batonika tego nie jadłam, choć o nim słyszałam.
    Pozdrowionka! Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Generalnie wafelek smaczny aczkolwiek nie kusi nas aby spróbować go ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wafelek jest całkiem spoko. Z tego co pamiętam, to Princessa wypuściła też pomarańczowy smak, którego nie polecam. Smakuje mocno skórką pomarańczową ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem fanką wafelków, ale akurat ten smak mi nie podszedł :P Dodawałam nawet recenzję, dla mnie zbyt gorzkie i za mało słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi, o dziwo, te Princessy Dark wyjątkowo smakowały. A wafelków jak wafelków, ale ogólnie Princess wręcz nie cierpię. Mogłyby być co prawda mniej tłuste, ale w sumie... czego oczekiwać od wafelków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Takie niby nic, ale nie najniższej półki ;)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.