środa, 5 lipca 2017

Roo'bar Cacao

Zakupy bardzo się udały, ale więcej dowiecie się w poście sobotnim, a więc więcej nie zdradzam ;) Powiem tylko, że dawno się tak nie zmachałam, bo zrobiłam tyle kilometrów, że mała głowa! Cóż, do manufaktury mam bardzo długą drogę, a więc sam dojazd komunikacją miejską zajął mi ze 3 godziny :D Takie życie...


Dziś mam dla Was recenzję batonika Roo'bar, którego dostałam w prezencie od kochanej Marty :* Batonika jadłam już bardzo dawno, ale dopiero teraz odkopałam jego zdjęcia i postanowiłam tu umieścić. Takie batoniki uwielbiam i jak ktoś chce mi sprawić niespodziankę słodyczami to dobrze wie, co już kupić :D Batonikowy szał to u mnie normalka! Kakao w połączeniu z daktylami przeważnie wypada wspaniale...jak będzie tutaj? Zapraszam do czytania! :)


Skład:



Wygląd i smak: Zawsze podobały mi się opakowania batoników tej firmy, bo to zdecydowanie połączenie minimalizm z nutą humoru. Przyjrzyjcie się oczkom, które skrywają się w dużych literach ''OO'' :) Urocze i przyciągające nie tylko małe dzieci, ale i te duże :) Ten batonik był dosyć ciężki jak na 50 g, a więc szybko zachęcił mnie do otworzenia.
 Po rozpakowaniu pozytywnie się zaskoczyłam, bo batonik wyglądał niczym wielki kawałek surowego brownie :D Kocham brownie, a więc od razu dostałam ślinotoku! Zapach, który się od niego wydobywał, również kusił, bo kakao było tak intensywne, że moje przeczucia o jego wspaniałości ciągle rosły. 

No dobrze, pierwsze wrażenie zdało egzamin, ale jak będzie ze smakiem? Cóż, chyba nie muszę pisać, że było wspaniale? ;) Batonik okazał się bardzo zbity, mięsisty i bogaty w kawałki orzechów, które nadawały cudownego posmaku i chrupkości. Całość była niby muląca, ale i też rozpływająca się w ustach i po prostu wspaniała. Jego konkretność i zbita konsystencja spowodowała, że po tym batoniku nie byłam głodna :D Miałam wrażenie, że on jest wręcz maślany...taki, normalnie jak brownie :) Coś pysznego - polecam!


Podsumowując
11/10!
Cena - dostałam
Czy kupię ponownie? - Tak

12 komentarzy:

  1. no proszę jaką wysoką notę dostał aż 11 na 10! Wow - warto posmakować

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że zakupy był udane :)

    Ciekawy batonik. A jak ze smakiem kakao w porównaniu do innych kakaowych RAW batonów? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wyraziste, ale i też słodziutkie :) No takie brownie.

      Usuń
  3. Wygląda właśnie jak takie porządne, mega kakaowe brownie, lekko zakalcowate i wilgotne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Batonik zapowiada się super, czuję, że i mi przypadłby do gustu :)
    A wycieczki do Manufaktury zawsze bardzo lubiłam i często chodziłam tam z koleżanką :D A i teraz, jak jestem w Łodzi, to zawsze o Manu zahaczę (np. ze szpitala Kopernika - to też będzie spory kawałek, ale ja uwielbiam takie spacery ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze szpitala Kopernika? Ło matko, to jest KAWAŁ drogi :D Musimy się umówić na spotkanie ;)

      Usuń
    2. Ale byśmy sie uszły :)
      Czasami też chodzę z dworca Fabrycznego albo ze szpitala Biegańskiego do Manu :) Na studiach dużo Łodzi zlazłam, a moja koleżanka raz wypuściła się od placu Hallera do szpitala Matki Polki (może kojarzysz te miejsca :D)

      Usuń
    3. No byłoby ciekawie :D A koleżankę podziwiam, bo to kawał drogi!

      Usuń
  5. Uwielbiam brownie, więc to batonik dla mnie :D Również uważam te opakowania za urocze, zachęcający wygląd to już połowa sukcesu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle kilometrów pokonałaś. Dobrze że zakupy się udały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda pysznie! Tak mocno czekoladowo :) Muszę go kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.