piątek, 4 sierpnia 2017

Sok lifeberry żurawina 100%

Uff jak gorąco! Czy Wy też rozpływacie się z powodu tych temperatur? Osobiście bardzo lubię ciepło, ale nie aż takie temperatury! Wczoraj w cieniu było u mnie 34 stopnie, a więc wolę nie myśleć ile było na słońcu :P Na takie upały należy bardzo dużo pić, bo człowiek momentalnie się odwadnia, a to niezły cios dla naszego organizmu. Jednak sama czysta woda potrafi być nudna, a więc warto coś urozmaicać :) Dziś mam dla Was propozycję soku 100% od Lifeberry! To super opcja jako dodatek do wody aby nadać jej ciekawego smaku :) A czy smacznego? Tego dowiecie się w recenzji!



Skład:


Wygląd i smak: Buteleczka od razu mi się spodobała, bo jest ślicznie zrobiona i w uroczym rozmiarze :) Nie jest ani przesadnie duża ani za mała, a ta w sam raz. Podoba mi się w niej też to, że widać dokładnie nasz soczek i nie kupujemy niczego w ciemno. Można sprawdzić kolor i konsystencję, co dla mnie i myślę, że dla wielu z Was jest dosyć istotną kwestią. Żurawinę suszoną bardzo lubię, a takiej prawdziwej nigdy nie miałam okazji jeść. Poszperałam trochę w internecie i dowiedziałam się, że jest strasznie kwaśna! I tak też było w tym przypadku ;)

Po otworzeniu buteleczki pierwsze co poczułam to mega kwaśny aromat. Nie lubię kwaśnych smaków, ale przecież po dodaniu wody i erytrytolu można stworzyć coś pysznego :) Konsystencja okazała się niezwykle gęsta z wyraźnymi grudkami owoców, co bardzo mile mnie zaskoczyło! Takie lubię :) Smak? Solo nie do wypicia, bo mordkę wykrzywia na każdą stronę - serio :P Ale po dolaniu wody i słodzika to coś pysznego :) Myślę, że soczek można też wykorzystać do zrobienia domowej galaretki czy jakiegoś wytrawnego sosu, ale jednak z wodą i słodzikiem smakowała mi i mojej rodzince najbardziej :) Ja raczej się więcej na to cudo nie skuszę, ale amatorom kwaśnych smaków polecam! 


Podsumowując:
6/10
Czy kupię ponownie? - Nie

11 komentarzy:

  1. Rzeczywiście upały dają się we znaki - bardzo chciałabym aby było już chłodniej.. nie mam na myśli jesieni, ale by nie był Afryki ;P

    Ciekawe, czy mi też mordkę by wykrzywiło xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! U nas nie może być normalnej temperatury :( Też jestem ciekawa ;)

      Usuń
  2. Hmm, hmm ;) Sama nie wiem. Dość gęsty.
    Chyba do galaretki by się nadał.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji go próbować. Jestem bardzo ciekawa czy mi by smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Soków nie pijam, więc o tym się nie wypowiem, chociaż... konsystencja rzeczywiście zaskakująca. Pewnie mogłabym to "łyżeczkować", ale skoro aż taki kwaśny, a ja nigdy nic nie słodzę, nie wiedziałabym, co z czymś takim zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie pijam, ale gdy mam okazję przetestować to czasami wyjątki robię :) Jeśli nie słodzisz (nawet słodzikami) to faktycznie chyba tylko do dania wytrawnego ;)

      Usuń
  5. Mnie najlepiej właśnie woda nawadnia, bo po słodkich napojach jeszcze bardziej chce mi się pić - ale co kto lubi :D Swoją drogą, dzięki Bogu mam klimę w pracy <3

    Soku żurawinowego nie piłam, ale jadłam świeżą żurawinę, która faktycznie jest kwaśno-gorzka - ale w połączeniu z erytrolem jest mega :D I od razu zwróciłam uwagę na gęstą, przecierową konsystencję - do deserów jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale czasami woda może się znudzić ;) Z erytrytolem mega! Ale tylko z nim bo solo słabo ;)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam taką pogodę i nawet nie czuję tego gorąca. Wczoraj jak w przerwie w pracy wyszłam się przejść, to niby było 36 stopni, ale nie było dużego słońca. Dla mnie mogłoby tak być cały rok, ale wiem, że nie każdemu się to podoba i rozumiem :)
    A sok wydaje się smakowity ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby było tak cały rok to bym nie wytrzymała ;)

      Usuń
  7. Zrobiłybyśmy z niego jakiś fajny deser :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.