sobota, 7 października 2017

Red Velvet Legal Cakes

Gdy byłam w gimnazjum od zawsze chciałam spróbować słynnego i pięknie wyglądającego ciasta prosto z USA o wdzięcznej nazwie Red Velvet. Piękne ciasto o silnie czerwonej barwie i z białym śmietankowym kremem na bazie serka, który od razu wywoływał u mnie ślinotok. Jednak z biegiem czasu zmądrzałam i zamiast faszerować się takim ciastem pełnym chemii stawiam na coś lepszego i to nie tylko pod względem walorów zdrowotnych ;) Legal Cakes ostatnio do swojej oferty wprowadziło wegańskiego i bezglutenowego batonika Red Velvet, który prezentuje się równie pięknie jak oryginalne ciasto! Tutaj zamiast barwników, tony masła, mąki i innych nie bardzo pożądanych składników mamy ciasto na bazie bananów, buraków, mąki jaglanej i innych produktów z serii #healthy :) A jak smakuje? Zapraszam do czytania!


Skład:



Wygląd i smak: Pierwsze co to muszę zwrócić uwagę na opakowanie, które wykonane jest świetnie. W Ameryce Red Velvet jest bardzo popularne na Walentynki (wiadomo, czerwone serca wszędzie ;)), a więc i tutaj jest do tego nawiązane. Batonik nie jest tak rażąco czerwony jak klasyczne ciasta, ale widać tą lekko różową barwę, która od razu wywołuje uśmiech na twarzy :) Batonik jest lekki, delikatny i jakby biszkoptowy, a z wierzchu oblewa go cienka warstwa czekolady, która ładnie się do całości komponuje.

Zapach jest cudowny, lekko cytrusowy, słodziutki i wyraźnie bananowy. Banany mają to do siebie, że mocno ingerują w smak, ale ja je bardzo lubię, a więc to tutaj tylko plus. 

Podczas jedzenia nie pomyliłam się, bo ciastko/baton miało identyczną konsystencję jak taki domowy biszkopt puszek :) Przy każdym gryzie wręcz rozpadał i momentalnie rozpływał się w ustach razem z polewą z pysznej czekolady. Buraków nie lubię i bałam się, że je wyczuję, ale nic z tego mnie nie spotkało ;) Smak nie wiem do końca jak określić, bo niby troszkę jak bananowy biszkopt, ale i też trochę jak cytrynowa babka. Ten kwasek cytrusowy ciągle się przewijał i mimo, że nie lubię cytrusów w słodyczach to tutaj bardzo mi to odpowiadało. Bardzo ciekawa wersja i udana nowość! Myślę, że skusiłabym się na niego ponownie, ale brownie z fasoli nadal wygrywa :)


Podsumowując:
8/10 
Czy kupię ponownie? - Tak

17 komentarzy:

  1. Kiedy byłam w gimnazjum nigdy nie słyszałam o tym cieście, więc nie wiem, czy chciałabym go spróbować ale chyba nie chciałabym go spróbować ze względu na krem - nigdy nie lubiłam ciast z masami. Jednak nie widze w tym nic "nie mądrego" i takiego ciasta nie nazwałabym "nafaszerowanego chemią" :) Ze sprawdzonej cukierni lub upieczone w domowej piekarence, może być nie tylko bardzo smaczne.... z pewnoscią będzie też pozbawione chemii i innych sztucznych dodatków - nie nazwałabym go niezdrowym (nie trzeba pakować do niego tony masła i cukru), ale to już inny temat z pewnością nie tego wpisu ;)

    Fajny pomysł na ten baton i z chęcią bym go spróbowała ;) Taki oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, chodzi mi o to, że USA nie ma zdrowych kupnych ciast. U nich ten Red Velvet jest sprzedawany tak w marketach i wygląda jak by był z plastiku, a więc dlatego nawiązałam do jedzenia przepełnionego chemią :)

      Usuń
    2. Znaczy są zdrowe kupne ciasta, ale chodzi mi o takie mega nastawione na komercyjne święto XD

      Usuń

    3. Nie odbierz mojego wcześniejszego komentarza tak, że się czepiam, czy coś - taką refleksję napisalam ;)
      W USA nigdy nie byłam - nie wiem jakie oni tam mają ciasta i na jakiej zasadzie pieką, ale nie zapowiada sie to apetycznie :P
      Jednak i u nas znajdzie takie napakowane "twory" ;P

      Usuń
  2. To coś dla mnie :) Na pewno by mi bardzo smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zauważyłam żadnego związku z biszkoptem - bardziej przypominał mi krem jaglany :D Ale na pewno jest smaczny i zdrowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi własnie strasznie na biszkopcik pasuje :)

      Usuń
  4. Ja go wolę od Brownie, jest delikatniutki i pyszny <3 Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie jestem fanką gliniastej konsystencji brownie :)

      Usuń
  5. Ach, takie batoniki to ja lubię.
    Świetny! Bardzo mi się podoba.
    Doskonale się prezentuje. Bardzo apetyczny.
    Pozdrowionka weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobry, pamiętam, że smakował nie tylko mnie, ale także osobom, które na co dzień nie mają styczności ze zdrową żywnością, a tym bardziej ze zdrowymi słodkościami :) Burak rządzi! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. E tam, jeżeli raz spróbowałoby się takiego ciasta, to nic by się nie stało :D Ale tego batonika zjadłabym z wielką przyjemnością <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem, czemu napisałaś "zamiast faszerować się takim ciastem pełnym chemii stawiam na coś lepszego"? Czyli co, jak sama upieczesz Red Velvet Cake, a jedynym gotowym składnikiem do zrobienia ciasta będzie serek Philadelphia i ew. odrobina czerwonego barwnika (którego koniec końców można nie dodawać) to co, ciasto będzie przeładowane chemią? Nie chcę nic mówić, ale no chyba nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie o to mi chodziło...Chodziło o to, że są ciasta z jajkami w proszku, mlekiem w proszku, masa proszku do pieczenia i nie tylko jednym czerwonym barwnikiem, a toną innych. Im mniej przetworzonego jedzenia tym mniej chemii - nieprawdaż? :)

      Usuń
  9. Chyba tego jesteśmy najbardziej ciekawe :D Bo spotkałyśmy się z opinią, że jest średni a coraz więcej osób pisze, że jest pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go spróbować, bo jest inny niż poprzednie batoniki :)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.