piątek, 17 listopada 2017

Bounty Protein

No i mamy piąteczek! Nie macie pojęcia jak się cieszę :) Niby weekend pełen nauki, ale nie ma to jak brak obowiązku wychodzenia z domu i zostanie w swoich czterech ścianach :) Pogoda niezbyt dopisuje i już coraz bardziej czuję tą nadchodzącą zimę. Ale nie ma tego złego, bo najważniejsze jest to, że nie pada! :D

Ostatnio kupiłam sobie proteinowego batona Bounty, który był oznaczony jako nowość w jednym z sportowych sklepów w Łodzi. Akurat byłam głodna po szkole, a jak człowiek głody to zawsze kupuje niepotrzebne rzeczy :D Chciałam wziąć Snickersa, ale niestety go nie było, a jego miejsce wypełnił Bounty. Oba batoniki w wersji klasyczne wręcz uwielbiam, a więc tutaj bardzo się nastawiłam :) Jak wpadło? Zapraszam do czytania!


Skład:



Wygląd i smak: Jak już pisałam we wstępie, batonik został zakupiony pod wpływem impulsu i głodu po długim dniu w szkole. Miałam bardziej ochotę na Snickersa w wersji proteinowej, ale niestety nie było go na stanie i musiałam sięgnąć po tego. Oba batoniki bardzo lubię, a więc i do tego byłam bardzo pozytywnie nastawiona, z reszta co może się nie udać w zestawieniu kokosa i czekolady? ;)
Opakowanie batoniki jest bardzo podobne do klasyka, ale tutaj oczywiście widnieje dodatek w postaci informacji o jego dużej zawartości białka. Ponadto batonik nie jest podzielone na dwa mniejsze, a jest jednym solidnym kawałkiem. Po otwarciu pachniał bardzo mało kokosem, a jedyne co wyczuwałam to słodycz mlecznej czekolady i nutka kakao...kokosa zero. Batonik był twardy, jak to na proteinowe przystało, ale przyjemnie uginał się pod zębami i nie łamał ich. Czekolada błyskawicznie rozpuszczała się w ustach i pozostawiała bardzo przyjemny kakaowy posmak, ale to co było w środku bardzo mnie rozczarowało. ''Kokosowa'' masa była bardzo sztucznie słodka, pozbawiona praktycznie kokosowego smaku i taka jakaś nijaka, bez wyrazu. Gdy płacę za batonika proteinowego 10 zł to oczekuję dobrego smaku, a nie czegoś tak przeciętnego jak batoniki proteinowe po 3 zł z Biedronki czy Netto. Całość może była nawet smaczna, ale tak bardzo nijaka, że sama nigdy bym nie wpadła na to, że jest to odpowiednik klasycznego Bounty! Bardzo się zawiodłam, ale na Snickersa nadal będę polować, bo czytałam wiele dobrego na jego temat :) 



Podsumowując:
6/10
Cena - 10 zł Sklepy sportowe
Czy kupię ponownie? - Nie


27 komentarzy:

  1. drogi ale fajnie że takie są :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jadłam go, ale widzę, że nic straconego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie to ze smak słaby to i skład śmieciowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład nie jest taki zły, bo znam batony proteinowe z dużo gorszym.

      Usuń
    2. Dla mnie syrop glukozowy to deklasacja

      Usuń
  4. Pamiętam, z czasów dzieciństwa że nigdy nie lubiłam tego batonika w standardowej wersji, więc i do tej zapewne bym nie podeszła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubiłam, ale nigdy nie był to mój ulubieniec :)

      Usuń
  5. Nie jadłyśmy jeszcze, ale zdecydowanie wolimy snickersa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje ;)
    A to dopiero zaskoczenie ;)
    Szkoda, że przeciętniak...
    Pozdrawiam piątkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sam kolor wnętrza by mnie trochę zawiódł, szkoda że się rozczarowałaś. Baton wydawał się naprawdę smaczny. Proteinowych słodyczy unikam, ale Bounty i bez białka zdrowe nie jest, więc gdyby było warto, to bym spróbowała, a tak nie będę szukać. Snickers też brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takiego jeszcze nie miałam, ale nie kusi mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Domyślam się jaki może mieć smak, niestety wiele batonów proteinowych jest właśnie takich nijakich. Ale tak czy siak chciałabym spróbować wszystkich białkowych z tej serii :P W którym sklepie to znalazłaś? W ogóle to nie wiedziałam, że jesteś z Łodzi, mamy bliziutko do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam koło Łodzi :) Kupiłam go w Port łódź na takim stoisku, ale z tego co wiem to już go nie ma :(

      Usuń
  10. Tego nie jadłyśmy, może kiedyś uda nam się spróbować, bo wersja Snickers i Mars była smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam właśnie, że Snickers i Mars są wyjątkowo udane :)

      Usuń
  11. Nawet w przekroju bounty nie przypomina, a co dopiero w smaku, skoro kokosa nawet nie czuć.. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie lubiłam Bounty ale gdyby nie napis "Bounty" nie domyśliłabym się, że to taki baton... Gdzie ten kokos? ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dla mnie, a brak smaku kokosa jest rozczarowujący :/ W środku wygląda jak czekoladowy Milky Way :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że nie czuć kokosa :( Moim faworytem kokosowym wśród batoników chyba pozostanie Dobra Kaloria.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam smak kokosa, szkoda, że go nie czuć :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. A tam w składzie nie ma przypadkiem żelatyny lub kolagenu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu, fujka, dzięki za czujność! Nie zauważyłam tego w składzie :( Przewertowałam też inne warianty i tez mają ten kolagen, a więc one odpadają. Dzięki za czujność! :)

      Usuń
  17. No niestety mój mars też nie był warty tych prawie 10 zł... Ale Snickers może rzeczywiście lepszy? Ale boję się trochę znowu wydawać tyle kasy jeśli on też miałby być rozczarowaniem... :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.