poniedziałek, 12 lutego 2018

Ciasto peanut butter and jelly

No to laba się skończyła i już dziś wracam do szkoły ;) Założyłam sobie też, że właśnie od dnia dzisiejszego będę wstawać o 4.50 rano na treningi! Co prawda dziś wypada dzień nietreningowy, ale i tak wstanę i przyzwyczaję organizm...powoli, ale do przodu :)

Miałam dzisiaj wstawiać Wam recenzję ciasteczek, ale pomyślałam, że nie ma nic lepszego na osłodę tego najmniej lubianego dnia w tygodniu, jak zjedzenie kawałka WŁASNORĘCZNIE zrobionej słodyczy! Nie wiem jak jest u Was, ale mnie takie słodycze sprawiają dwa razy więcej przyjemności :D No, a że ja jestem OGROMNYM łasuchem na masło orzechowe to musiałam zrobić ciasto w klimacie słynnego amerykańskiego klasyka - peanut butter&jelly! Zapraszam ;)


Przepis /na średnią keksówkę/:

 2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki cukru trzcinowego
1 szklanka mleka (u mnie kokosowe)
szczypta soli
2 jajka
dowolna konfitura lub dżem



1. Do miski przesiewamy suche składniki.
2. Dodajemy wszystkie mokre, a następnie mieszamy energicznie aby nie utworzyły się grudki.
3. Keksówkę wykładam papierem do pieczenia, a następnie wylewam do niej ciasto i równomiernie rozprowadzam.
4. Na wierzch masy robię kleksy z dżemu, a następnie patyczkiem tworzę wzory.
5. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 40 minut lub do suchego patyczka.

Smacznego!




29 komentarzy:

  1. Na pewno dobry, nawet jak wygląda na mały zakalec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masło orzechowe na pewno pozytywnie wpłynęło na smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się takie ciacho.
    Sama za takimi przepadam, więc to moja bajka.
    Pozdrawiam serdecznie! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Placuszek pysznie się prezentuje. Lubię masło orzechowe, mniamm.

    OdpowiedzUsuń
  5. Konsystencja tego ciasta jest taka nieco gliniasta - przynajmniej się wydaje... coś ala brownie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. zakalcowe to ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda intrygująco... ta tekstura przypomina zakalec;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wilgotne i ma teksturę marcepanu :)

      Usuń
  8. Połączenie smaków idealne, a mnie taka zwarta konsystencja w ogóle nie przeszkadza :D
    Szalona jesteś z tą 4:50 :P

    OdpowiedzUsuń
  9. 4:50? Szacun xD My mamy problem z wstaniem o 9:00 xD xD
    A ciacha takie bardzo zwarte bardzo lubimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciałabym mieć możliwość wstawania o tej godzinie ;) Ale szkoła :/

      Usuń
  10. 4:50 to dla mnie kosmiczna godzina i chyba bym nawet nie podniosła głowy z poduszki. Wytrwałości życzę i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jest ciężko, ale się nie daję!

      Usuń
  11. Za tę 4.50 podziwiam mega!! Ale na trening to jeszcze jakoś chce się wstać, gorzej do szkoły gdyby tak wcześnie trzeba było :D
    A z tym robieniem słodyczy to się zgadzam. Ja ostatnio zrobiłam przepyszne brownie z batatów i byłam taka z siebie dumna :D A Twoje ciacho super wygląda, z masłem orzechowym musi smakować najlepiej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wyobrażam sobie wstawać do szkoły na taką godzinę :D Ale trening to co innego!

      Usuń
  12. Nie lubię takich "zakalcowatych" ciast. Gdyby mi takie wyszło, oceniłabym je jako ciasto, które zwyczajnie nie wyszło, po prostu zakalec :D Ale jeśli Ty zamierzałaś taki efekt uzyskać, to jak widać się udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, bo to takie a'la brownie :)

      Usuń
  13. Kiedyś wstawałam o takiej godzinie przez 2 lata i do dziś wspominam to z dreszczem ;) Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To masło biorę w ciemno, placuszek super.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, a nie myślałaś, żeby robić takie ciasto na sodzie, nie na proszku - z ciekawości pytam, zazwyczaj takie ciasta z dużą ilością mokrych składników (banan, puree jabłkowe, masło orzechowe) lub na mące bezglutenowej bardziej puchate, lżejsze wychodzą. P.S. Od 3 lat CIę śledzę, ładnie się rozwija ten blog. Tak trzymaj :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam sody, ale następnym razem o niej pomyślę ;)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.