poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Legal Cakes Big Bunny

Mamy poniedziałek, piękna pogoda i myślę, że to idealny dzień na recenzję batona Big Bunny od Legal Cakes :D O Piernikowym już było i jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z jego recenzją, to serdecznie zaprasza tutaj :) Baton Big Bunny to również nowość w ofercie Legal Cakes i również mamy tutaj do czynienia z wyrobem wegańskim. Nie da się ukryć, że coraz więcej osób decyduje się na taki styl żywienia, a więc firma postanowiła poszerzyć swój asortyment o wegańskie nowości :) Ja UWIELBIAM ciasto marchewkowe, a z serkiem to już w ogóle :) Nie muszę chyba mówić jak bardzo ucieszyłam się na wegańską wersję jednego z moich ulubionych ciast? Jak wypadło? Czy przebije piernika? Zapraszam do czytania!


Skład:



Wygląd i smak: Big Bunny to baton, który od razu rzuca się w oczy. Opakowanie w, które jest ''ubrany'' jest przepiękne i urocze. Ten królik z ogromną marchewką to idealny pomysł aby zwabić klientów! Ja osobiście bardzo lubię takie urocze opakowania i często właśnie kupuję produkty ze względu na nie :D

Jak już wspomniałam we wstępie - Big Bunny to nic innego jak wegańska wersja Carrot Cake with cream cheese czyli bardzo popularnego ciasta w USA. Ja uwielbiam i bardzo często robię podobne samodzielnie. Oczywiście tamto nie jest w wersji wegańskiej, ale Legal Cakes postarało się i stworzyło takie roślinne cudeńko. Krem jest na bazie mleczka kokosowego, a więc od razu wiedziałam, że będzie pysznie! 

Batonik po otworzeniu pachniał bardzo ładnie i słodko. Nie czułam tutaj jednak aromatu ciasta marchewkowego jakiego znam. Jednak nie zmienia to faktu, że zapowiadało się obiecująco. Krem między płatami ciasta był bardzo zbity, nie wypływał z batonika i to wielki plus. Ja preferuję kremy zbite i kremowe niż wodniste i lejące. Smak? Wielkie zaskoczenie! Bo to kompletnie inna wersja ciasta z marchewką :D Wyraźnie czuć kokosa oraz suszone figi, które nadają takiej słodyczy zmieszanej z lekką kwaśnością. Krem okazał się tłustawy, ale nie mdlący. Fajnie łączył się on z ciastem i nadawał mu dodatkowej wilgotności. Drobinki fig oraz wiórki kokosowe fajnie strzelały pod zębami, a ogromne kawałki orzechów nerkowca w masie to pomysł idealny, bo dodawały chrupkości i maślanego posmaku. Muszę przyznać, że była ich spora ilość! Podoba mi się to, że nie żałują na składnikach :) Ogólnie bardzo smaczny, ale moim zdaniem dużo bardziej zyskałby na smaku gdyby serek był jednak z mleka krowiego ;) Tutaj pod koniec robiło się trochę mdło i nijako, bo nie oszukujmy się - nic nie zastąpi smaku serka  philadelphia. Jednak uważam go za bardzo udanego, ale moich faworytów nie pobije :)


Podsumowując:
8/10
Czy kupię ponownie? - Raczej nie

14 komentarzy:

  1. U mnie pochmurnie, chłodno i chyba będzie padać.. słoneczka nie ma - wczoraj była piękna pogoda a dzisiaj ładnie ale nie pięknie :)

    Batonik wydaje się ciekawy, chociaż czuje w kościach, ze nie zdobył by mojego serducha (mimo iż ciasto marchewkowe lubię, ale bez kremu) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w południe się brzydko zrobiło ;) Ale na szczęście nie złapał mnie deszcz. Myślę, że przypadłby Ci jednak do gustu, bo nie jest taki słodki :)

      Usuń
  2. Ciekawi nas to ciacho i fajnie, że nie żałują dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go i recenzję opublikuję u siebie niebawem :) Mi bardzo smakował :) I podoba mi się motyw króliczka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przypuszczałam, że batonik jest nadziewany. Pysznie wygląda, chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie natrafiłam na całe kawałki nerkowców :P Dla mnie taki średni, raczej ponownie po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie miałam szczęście z tymi orzechami :) Jest smaczny, ale taki ''na raz'' :)

      Usuń
  6. Marchewkowe ciasto to też jedno z moich ulubionych <3 Batonik ma rzeczywiście bardzo urocze opakowanie :> Tylko szkoda, że ten serek tak średnio.. philadelphia to jednak philadelphia :>

    OdpowiedzUsuń
  7. też lubię smak marchewkowego ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda genialnie! <3
    Muszę koniecznie to wypróbować i po Twojej recenzji mam jeszcze większą ochotę wybrać się do Legal Cakes w moim mieście i go zakupić. <3 Zwłaszcza, że wegański. :) Surowe ciasto marchewkowe to musi być coś absolutnie fantastycznego, widziałam już przepisy na surowe ciasto marchewkowe m.in. u Ervegana, ale póki co trochę się boję jak wyjdzie i czy znajdzie amatorów oprócz mnie. :) Taka porcja dla jednej osoby będzie zatem na spróbowanie najlepszym rozwiązaniem.
    Dużo pozytywnej energii i siły przesyłam na finisz naukowy moja Kochana! :) Aby wszystko poszło Ci dobrze i abyś nie stresowała się niczym, a już na pewno nie maturą. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matura to u mnie na razie wielki znak zapytania, ale dziękuję za słowa wsparcia :) Ja już się nie mogę doczekać naszego spotkania! To sobie razem pójdziemy do Legal Cakes <3

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.