środa, 30 maja 2018

Nākd Cocoa Crunch

Bardzo lubię batoniki na bazie daktyli lub innych bakalii, a te od marki Nākd jadłam już w wielu wariantach smakowych i jeszcze nie zawiodłam się na nich :) Szkoda, że w Polsce nie ma wszystkich smaków, ale coraz więcej ich się pojawia i to bardzo duży plus! Czemu? Bo batoniki są małe, idealne na przekąskę i nie zajmują szczególnie dużo miejsca w naszym plecaku czy torbie :)

Batoniki Nākd w wersji chrupiącej to fajna alternatywa i produkt dla tych, którzy jednak lubią coś pochrupać. Jadłam już wersję truskawkową, której recenzję znajdziecie tutaj ;) Tego kupiłam w Piotrze i Pawle, bo klasyczny czekoladowy Nākd był pyszny! Jak wypadł ten w wersji chrupiącej? Zapraszam do czytania!



Skład:


Wygląd i smak: Jak już wspomniałam, batoniki te mają to do siebie, że są malutkie i wręcz stworzone do zabrania ze sobą. Wersja czekoladowa bardzo mnie kusiła, bo bardzo dobrze wspominam tą truskawkową i ta przecież te musiała wypaść pysznie! Przecież ma w sobie dodatek kakao :D

Po rozpakowaniu od razu rzuciły się w oczy drobne kuleczki. Batonik pachniał cudownie kakao, a aromat był tak silny, że przesiąkł nim nawet papierek. W składzie za główną bazę robią daktyle, ale znajdziemy też tam rodzynki, orzechy nerkowca no i oczywiście chrupki sojowe. Batonik był dosyć miękki, plastyczny i przyjemny w konsystencji. Smak okazał się pyszny! Bardzo kakaowy z elementem słodyczy daktyli i oczywiście z chrupiącymi chrupkami sojowymi. One smaku nie mają, ale bardzo mocno chrupią, a że ja chrupać lubię to dla mnie kolejny plus ;) Orzechy nerkowca zostały posiekane w drobniutkie kawałeczki, a więc ich jakoś szczególnie nie wyczułam, ale faktycznie było w nim ''coś'' maślanego i to pewnie robota nerkowców. Pyszny, bardzo polecam się na niego skusić :)



Podsumowując:
10/10!
   Cena - ok. 6 zł Piotr i Paweł
Czy kupię ponownie? - Tak

17 komentarzy:

  1. Mi nie smakują żadne. Są mdłe i drogie i zdecydowanie za małe ... Nie za te cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by było gdyby kosztowały 2 złote :)

      Usuń
  2. Ja nie przepadam za nimi :( wszystkie smakują tak samo wiem bo dostałam kiedyś od przyjaciółki zestaw prawie wszystkich. Nic nie przebije Bombus energy w tej kwestii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wyraźnie różnią się te wersje smakowe, ale doskonale rozumiem, że każdy ma inne gusta smakowe :) O tak Bombusy są pycha!

      Usuń
  3. Wygląda fajnie, tylko te chrupki... ale kto co lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że Tobie smakował ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie pamiętam, gdzie go kupiłam, ale mi także bardzo smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię batoniki z takimi składnikami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie dla mnie ze względu na kakao (alergia). Ale skoro tak polecasz, to może kupię na spróbowanie dla Połówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie mu smakował :)

      Usuń
  8. Super wysoka nota. Ja też lubię batoniki na bazie daktyli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, nie pamiętam, czy jadłam wersję Cocoa Crunch... Ale Cocoa Delight była wyśmienita <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jadłam, ale kocham kakao w każdej postaci, więc na pewno by mi posmakowała!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wersja crunchy to zdecydowanie coś dla mnie <3 Prezentuje się ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak spotkam, to na pewno wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.