piątek, 13 lipca 2018

Mój wegetariański jadłospis (26)

Piątek trzynastego? Oby nie pechowy! :) Ja jestem jednak przesądną osóbką i będę dziś na siebie uważać żeby nie było przykrych sytuacji :P Ostatnio sporo u mnie przykrości, smutków i płaczu, a więc lepiej uważać. Jak co piątek mam dla Was mój jadłospis :) Teraz staram się korzystać z dobrodziejstwa natury i jem sezonowe owoce na potęgę :D Pojawiły się przepyszne arbuzy, a brzoskwinie są tak często przeze mnie jedzone że niedługo chyba sama zamienię się w taką krągłą i uroczą brzoskwinkę :D A Wy czym się zajadacie? ;)

Ten jadłospis pochodzi z dnia treningowego, akurat miałam dzień góry czyli ręce, plecy i barki...no był ogień :D Ja mam bardzo słabe ręce, a więc każdy progres w wytrzymałości, sile i wyglądzie cieszy podwójnie!

Na czczo 4 szklanki wody niegazowanej. Później był trening :)


Po treningu padło ma kaszę jaglaną gotowaną do konsystencji budyniu z białkiem od smaku czekolada-orzech od WK (recenzja tutaj), masłem migdałowym, a do tego raw batonik o smaku czekolady i orzechów laskowych. Ponad to mam tutaj trzy brzoskwinie, morelę i banana.


Później czas na coś na wytrawnie! Mam tutaj burgera z soczewicy (marki WellWell, taki sobie szczerze mówiąc), cukinię w przyprawach, marchewkę i ulubione ogóreczki w plastrach z Lidla :D Do tego miałam też mrożoną herbatę jeżynową, ale nie załapała się na zdjęcia ;)


Na koniec coś na ochłodę! Mam tutaj serek wiejski z sosem o smaku białej czekolady, prawie kilogram arbuza, garść orzechów brazylijskich i dwa rządki czekolady białej z kokosem i mango, którą dostałam od mojej kochanej Marty :* Będzie recenzja!

To by było na tyle :) Mam nadzieję, że jadłospis się podoba, a Wam piątek trzynastego przyniesie samego farta :) Miłego weekendu!

18 komentarzy:

  1. Wygląda jak zawsze pysznie 😊 Miłego dzionka 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że natrafię dziś na ładnego arbuza :) Ja zawsze wyjadam prosto ze skórki, dawno już tak nie kroiłam. I mam nadzieję, że dzisiejszy dzień nie będzie dla Ciebie pechowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak wyjadam ze skórki to jestem cała brudna :D

      Usuń
    2. Mam tak samo i dlatego jak jestem w domu zmieniam ciuchy czasami 3x :P W pracy bardzo uważam (no i nie jem arbuzów) i zawsze wracam stamtąd bardzo czysta :D

      Usuń
    3. Nooo, zawsze człowiek uleje się sokiem ;)

      Usuń
  3. Ja to mam fazę na maliny teraz - niestety już mi się skończyły i muszę dzisiaj po drodze z pracy je kupić :P Brzoskwini nie jadłam jeszcze w tym sezonie, ale mama kupiła... kilo borówek za 10 zł! Szkoda, że dopiero za 2 tygodnie pojadę do domu :P

    Cukinię jesz na surowo? W takiej formie nie jadłam :D Szkoda, że burgery były średnie, bo chętnie bym zjadła. Śniadanko bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat maliny średnio lubię i raczej rzadko kiedy jadam :) Ale też muszę w tym roku zakupić, bo jeszcze nie jadłam. Borówki kupił mi tata i trafiłam na mega duuuże! Takie lubię najbardziej :D
      Tak cukinię jem na surowo zawsze! Uwielbiam, jak ogórka zielonego :)

      Usuń
  4. Szczerze? Nawet nie zwróciłam uwagi na 13-stego xD


    Widzę, zę lubisz arbuzy xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze narobisz nam apetytu przy tych jadłospisach :D Teraz mamy mega ochotę na arbuza :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy jadłospis :)) czekam na recenzję białej czekolady :DD

    OdpowiedzUsuń
  7. To u mnie przeciwnie. Piątek mogłam uznać za w miarę udany, ale sobota do takich dni do końca nie należała. Tez mam słabą górę, łączmy się w bólu. :c
    Smacznie tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  8. WoW 4 szklanki wody! Nie udało mi się nigdy wypić tyle na raz. Chyba tyle wypijam w ciągu dnia + inne ... ale Tobie gratuluję takie podejścia. Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrobiłam nawyk :) Grunt to być ciągle nawodnionym!

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.