piątek, 28 września 2018

Mój wegetariański jadłospis (35)

Dziś jak co piątek mam dla Was mój wegetariański jadłospis. Jesień wchodzi już do nas pełną parą, bo liście w mojej okolicy zmieniają już pięknie kolor i niestety spadają. Ja uwielbiam te odcienie pomarańczowe, czerwone, żółcie czy ciemne zielenie...cieszą oko, relaksują i pozwalają trochę odpocząć od codziennego zgiełku obowiązków :) Wrzesień dobiega końca, a mnie kończą się wakacje i trochę stresuję się tym co mnie teraz czeka, ale musi być dobrze :)

Dzisiejszy jadłospis pochodzi z dnia nietreningowego. 

Na czczo 4 szklanki wody niegazowanej, a później moja ulubiona herbata o smaku grzańca.


Na pierwszy posiłek miałam smaka na coś wytrawnego (co się ostatnio u mnie często zdarza). Mam tutaj kotlety z wegańskiego mielonego, babciną cukinię posypaną granulowanym czosnkiem i koperkiem, trochę papryki i wafle kukurydziane.


Na drugi posiłek wybrałam moją nową miłość, a mianowicie omlet sernikowy! Przepis na niego znajdziecie tutaj :) Do polania omleta mam masło orzechowe o smaku waniliowym, a jako owocowy element winogrona, które teraz są najlepsze i banana.


Na ostatni posiłek wybrałam serek wiejski z sosem o smaku czekolada-kokos, dwa jabłka i batona Cadbury Boost.

Mam nadzieję, że jadłospis Wam się podoba. Na te ostatnie dni września przesyłam Wam dużo słońca i do zobaczenia w październiku! :)

11 komentarzy:

  1. Już to pisałam... omlet sernikowy rzeczywiście swoim wyglądem przypomina sernik :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Omlet sernikowy wygląda bardzo zachęcająco, Twoje śniadanie zresztą też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne menu :) Lubię wszelkie serniki i sernikopodobne pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie spróbowałabym takich wege mielonych <3 Z buraczkami i ziemniaczkami do tego :D

    Co do wstępu - dzisiaj w Wawie jest piękne słońce, więc cudowny, jesienny dzień. Mam nadzieję, że będę mogła pozbierać na spacerze te kolorowe liście klonu i zrobić z nich róże! Uwielbiam to robić jesienią - choć samej pory roku nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też lubię robić takie róże z liści! :) Ale dziś akurat mam wypad z przyjaciółką więc na zbieranie się nie wybiorę :D A następnym razem muszę zrobić te vege mielone z buraczkami!

      Usuń
  5. Jak zwykle bardzo apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko zjadłybyśmy z ogromną przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślinka cieknie od samego przepatrzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też zawsze trochę stresowałam się po wakacjach przed czymś nowym, ale koniec końców zawsze potem było dobrze, więc mam nadzieję, że w Twoim przypadku też tak będzie :>
    A jadłospis bardzo apetyczny bardzo - ten omlet sernikowy porwałabym <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.