piątek, 7 grudnia 2018

Mój wegetariański jadłospis (45)

Zimno się strasznie zrobiło i z domu dużo gorzej wyjść :D Nie wiem jak Wy, ale ja teraz wyglądam jak jeden wielki chodzący Eskimos! Pełno warstw, duża czapka, wielki szalik zasłaniający pół twarzy i cieplutkie rękawiczki koniecznie z jednym palcem, bo takie najcieplejsze! ;) Z Was też takie zmarźlaki? No i jak tam po Mikołajkach u Was? U mnie było słodko! Dostałam dużo czekolady bo ja to czekoladowa dziewczyna jestem ;)

Dziś jak co piątek przygotowałam dla Was mój dzienny jadłospis. Ten pochodzi z dnia bardzo leniwego, bez treningu i takiego totalnie bez braku aktywności, bo ostatnio miałam aż dwa obszerne kolokwia i musiałam przysiąść i się uczyć. Jeszcze nie znam wyników, ale mam nadzieję, że poszły dobrze :) Nie przedłużam już i zapraszam do czytania!

Na czczo 4 szklanki wody niegazowanej, a później herbata o smaku grzańca korzennego i czekoladka z kalendarza adwentowego, której niestety nie uchwyciłam na zdjęciu :(


Na pierwszy posiłek zjadłam sobie blondie z ciecierzycy o smaku maślanych ciasteczek :) Wyszły pyszne i chyba będę musiała się z Wami podzielić przepisem, bo moim zdaniem są boskie i śmiało zasługują na miano legalnych słodkości na wypasie :) Dodatkowo mam tutaj śliwki! Udało mi się dorwać jeszcze te owoce, ale niestety były bardzo drogie no i smak już nie ten...teraz tylko czekać do następnego sezonu ;)


Na drugi posiłek wielkie czyszczenie lodówki :) Mam tutaj wegańskie pulpeciki z Ikea podane z kalafiorem w papryce wędzonej i oregano, ogórka zielonego z koperkiem i jednego pomidorka daktylowego.


Na ostatni posiłek chciałam zjeść coś lekkiego, bo byłam mega zmęczona i marzyłam o łóżku :D Mam tutaj serek wiejski z sosem czekolada-karmel, duże jabłko oraz rządek czekolady Milka Toffee Wholenut.

To by było na tyle :) Mam nadzieję, że jadłospis Wam się podobał! Udanego weekendu :)







16 komentarzy:

  1. Te ciasteczka ze śniadania wyglądają magicznie - może dzisiaj upiekę coś podobnego na podwieczorek ;))
    Ja też momentami wyglądam jak eskimos, ale panuję nad zimnem, bo dużo chodzę na nogach - do pracy np. idę szybkim marszem 35 minut, więc nie jest tak źle, ale nie wyobrażam sobie stania na przystanku i czekania na autobus - tego bym nie zniosła termicznie :P
    A Mikołaja jeszcze u mnie nie było - wczoraj cały dzień byłam w pracy, więc Mikołajki przełożyliśmy na jutro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj stanie na przystankach jest najgorsze! Jak się człowiek rusza to faktycznie jest zupełnie inaczej, bo jednak taki trucht robi swoje :) No i mam nadzieję, że Mikołaj mimo, że spóźniony, to będzie udany ;)

      Usuń
  2. Jak co roku to ja robiłam za Mikołaja ale był miły akcent <3
    Śnieg spadł. jest zima i niedługo święta... powiedz... skąd masz śliwki? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to właśnie jesteś taka Pani Mikołajowa :*
      A u mnie śniegu brak...za to jest deszcz i wiatr :/ A śliwki kupiłam w sklepie Sława :D

      Usuń
    2. Z wyglądu? :D

      U mnie śnieg był ale się zmył... Najważniejsze aby śnieg spadł w Święta <3

      Usuń
  3. Ja nie mogę tych Twoich jadłospisów oglądać, bo zaraz robię się głodna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na przepis na śniadaniowe ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle super :D Ja mam teraz fazę na jabłka i serki wiejskie :)

    Mogę zapytać, co studiujesz?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serków wiejskich nigdy dość ;) Kosmetologia/technik usług kosmetycznych.

      Usuń
    2. O! Super kierunek! :) Można się spełnić zarówno od strony medycznej, jak i artystycznej :)

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
    3. Na razie jestem bardzo zadowolona :) Dużo biologii i anatomii człowieka, ale w sumie sprawia mi przyjemność nauka tego :)
      Dziękuję i również pozdrawiam!

      Usuń
  6. Blondie z ciecierzycy o smaku maślanych ciasteczek kusi i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uuu też pamiętam, że czas przed świętami na studiach to zawsze bardzo pracowity czas... Ale na pewno wszystko pójdzie pięknie :> Ja też jestem totalnym zmarzluchem i tylko czekam na wiosnę, a teraz 3/4 twarzy chowam w szalik :p
    A jadłospis marzenie - to blondie te śniadania wygląda ekstra <3 I te wegańskie pulpeciki z lidla - z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są pulpeciki z Ikea :) A akurat kolokwia zaliczyłam na super oceny więc się cieszę :D Warto było posiedzieć w książkach.

      Usuń
  8. Drugi posiłek to totalnie moje smaki. Mniam!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.