piątek, 11 stycznia 2019

Mój wegetariański jadłospis (48)

Witam się z Wami w kolejny piątek! :) Pogoda niestety nie rozpieszcza i już nie mogę się doczekać jak ten styczeń minie :/ Jeśli miałabym wybrać miesiąc, którego nie lubię najbardziej to byłby to właśnie styczeń - dni krótkie, zimno, brzydko, ponuro no i ten nieszczęsny smog! Wieczorami jak wychodzi się na zewnątrz to normalnie nie ma czym oddychać! :( U Was też ten smog daje tak popalić? No i dziś mój tato ma urodziny! Mam nadzieję, że spodoba mu się niespodzianka, którą dla niego przygotowałam :)

 Mój plan odnośnie zmian w diecie idzie na razie bardzo dobrze i jestem z siebie zadowolona. Dziś jak co piątek mam dla Was mój jadłospis, który mam nadzieję Was do czegoś zainspiruje :) Jest to jadłospis z dnia nietreningowego. W takie dni idę na spacer i rozciągam się ok 30 minut. Bardzo lubię rozciąganie i moim celem jest nauczenie się pozycji skorpiona z jogi i stania na głowie :D Ciekawe czy mi się uda bo idzie mi opornie ;P



Nie przedłużam już i zapraszam!

Rano wypiłam wodę, a następnie się porozciągałam. Później wypiłam moją ulubioną herbatę.


Na pierwszy posiłek coś wytrawnego ;) Mamy tutaj trzy spore pieczone buraki w ziołach prowansalskich oraz pieczoną ciecierzycę w płatkach drożdżowych. To było ciekawe doświadczenie smakowe, ale jednak wolę ciecierzycę pieczoną w curry lub wędzonej papryce :) Dodatkowo mam jeszcze świeżą paprykę do pochrupania. 


Na drugi posiłek zjadłam serek wiejski z sosem o smaku czekolady z karmelem. Dodatkowo mamy tutaj jedno spore jabłko oraz batona Reese's, którego recenzję przeczytacie tutaj ;)


Na ostatni posiłek ugotowałam budyń z kaszy jaglanej z odżywką białkową o smaku bounty. Dodatkowo mamy tutaj dwa jabłka i gorzką czekoladę z kawałkami śliwek i quinoa z Wedla...mega słabe i nie polecam :/ Pokładałam w tej serii wiele nadziei, ale dla mnie szkoda kasy bo jest wiele lepszych gorzkich czekolad na rynku.

To by było na tyle - miłego weekendu i widzimy się w poniedziałek!


17 komentarzy:

  1. Tez nie lubie stycznia... Dni takie krótkie, że jak wstaje do szkoly to jest ciemno i jak wracam to tez ciemno. I jeszcze zimno. Masakra :/
    Przekaz Tacie wszystkiego najlepszego! Co mu przygotowalas? :)
    Powodzenia w rozciaganiu :*
    Jadlospis jak zwykle smakowity! Mam kilka pytan ^^ jak smakują platki drozdzowe? Nigdy nie jadlam :) i kiedyś czytalam na Twoim blogu ze lubisz płatki, zwlaszcza Cini Minis, czesto je je jadasz? Z czym najbardziej lubisz i na jaki posilek? Ja codziennie wcinam płatki na sniadanie, nie przepadam za wytrawnym poczatkiem dnia:D bedzie ten niedobry baton wedla na blogu? Inne smaki tez jadlas i sa zle? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie :( Zabraliśmy go na ulubiony deser lodowy + jak co roku laurka i drobny, słodki upominek :) Tata dziękuje ;)
      Płatki drożdżowe smakują dla mnie jak ser :D To już stara historia ;) Płatki uwielbiam, szczególnie właśnie CiniMinis, ale teraz już nie jadam :) A jak je jadałam to z serkiem wiejskim albo serkiem grani. Nie będzie ich na blogu. Jadłam trzy warianty i dla mnie porażka - szkoda czasu, pieniędzy i kalorii :P

      Usuń
    2. Szkoda, że juz nie jesz platkow, liczylam na jakies ciekawe recenzje bo pamietam ze kiedyś nawet reesesowe opisywalas <3 ^^ dobrze ze mówisz że te batony są fe, bo już się na nie czaiłam! Dzięki za ostrzeżenie xD

      Usuń
    3. Nieee, szkoda mi kasy na takie zagraniczne płatki - wolę czekoladę :)

      Usuń
  2. Buraki z cieciorką są wspaniałe <3

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie biało i pięknie śnieżek sypie... piękna zima i oby do Ciebie zawitała ale na smog nic nie poradzę :(

    Zdrowo jesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie biało było dwa dni temu, ale teraz wszystko stopniało :(

      Usuń
    2. U mnie nadal śnieg za oknem a wczoraj ładnie prószyło ;)

      Wszystkiego najlepszego dla Taty :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Lepsze niż pieczone ziemniaki! :D

      Usuń
    2. Ale takie pieczone ziemniaki w mundurkach to jest to! :d

      Usuń
    3. Ooo tak! W mundurkach to co innego :)

      Usuń
  5. ja od tygodnia siedzę w domu, to smogu nie odczuwam, ale nad morzem zawsze wieje, to chyba mamy farta :)
    Lubię te batoniki z Reese's :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie znoszę stycznia i czekam tylko na wiosnę, bo nie lubię ani śniegu ani zimna, z domu się nie chce wychodzić, masakra :/ A co tam tacie przygotowałaś? :> Mój ma za miesiąc, też muszę zacząć myśleć :D
    Mi też opornie idzie rozciąganie i też bardzo bym chciała zrobić skorpiona, ale marne szanse na razie :p A jadłospis bardzo apetycznie wygląda - ta ciecierzyca i buraki z rana bajka <3 A serkiem wiejskim tez bym nie pogardziła, uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie ten skorpion idzie też bardzo opornie...słabo mam rozciągnięte plecy :/

      Usuń
  7. Pomyślałam, że powinnam jeść mniej mięsa. Będę szukać u Ciebie inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie nabrałyśmy ochoty na pieczoną ciecierzycę :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.