piątek, 15 marca 2019

Mój wegetariański jadłospis (56)

Jak co piątek mam dla Was mój dzienny jadłospis :) Teraz coraz dłużej jest widno i coraz szybciej robi się jasno za oknem, a więc to sprzyja zdjęciom lepszej jakości - jupi! :D No i już niedługo pojawi się większy asortyment świeżych warzyw i owoców. Już jadłam pierwsze truskawki i muszę Wam powiedzieć, że smakują jak te Polskie - można brać :D Ja często poluję na nie na promocjach, bo tak mi tęskno do truskawek, że mała głowa! A jeszcze bardziej tęsknię za moimi ukochanymi brzoskwinkami i śliwkami :) Z warzyw to chyba najbardziej brakuje mi fasolki szparagowej, pomidorów, oraz szparagów :) A wam do czego najbardziej tęskno? ;)

Na czczo wypiłam wodę.


Na pierwszy posiłek zjadłam budyń jaglany z białkiem o smaku caffee latte oraz pokruszoną resztką orzechów włoskich. Dodatkowo miałam dwa jabłka oraz pół paczki Lindt Fioretto Cappuccino, które jest zajebiste i pojawi się oczywiście jego recenzja na blogu :)


Na drugi posiłek miałam smaka na coś wytrawnego. Padło na danie z patelni, a mianowicie całą paczkę warzyw na patelnię (takie fajne z Biedronki z mini kukurydzą, cukinią i batatami - uwielbiam je!) oraz z brukselką. Fajnie tak ją sobie podsmażyć, bo nabiera cudownego aromatu i robi się lekko chrupka :)


Na ostatni posiłek padło na niezawodny twaróg chudy z sosem czekoladowym Reese's. Dodatkowo mam jabłko oraz Giotto Momenti Dänischer Butterkeks, które okazały się kolejnym strzałem w dziesiątkę! Nie wiem czy będzie recenzja, ale jeśli macie okazję je kupić to się nie wahajcie :)


To by było na tyle :) Życzę Wam udanego weekendu! 

16 komentarzy:

  1. Mała literówka na poczatku pod koniec pierwszego akapitu - szparagami :)
    Ojj tez tęsknię za tymi wszyztkimi owockami i warzywami... Choc mi najbardziej brakuje truskawek, malin, jagód, moreli, pomidorów, rzodkiewek i szczypiorku :D
    Już się nie mogę doczekać recenzji tych Lindtów ^^
    Uwielbiam warzywa na patelnię! Zwłaszcza z ziemniakami, a z Biedronki chyba nie jadlam nigdy. Zawsze bralam hortex. Musze spróbować te Biedronkowe :) no i brukselka... Ach! Ty wiesz co dobre!
    Zazdroszcze Ci tych pralinek Giotto. Czytalam recenzje dwoch smaków u Olgi i wiem, że są wspaniałe :) gdzie kupilas? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawione :) Ja ogólnie tęsknię za tym urozmaiceniem, ale cóż...trzeba być cierpliwym :) Choć już i tak kupuje truskawki i muszę przyznać, że smakują prawie jak te Polskie :D Wszystkie słodycze zza granicy kupuję na Allegro.

      Usuń
    2. Wiosna się zbliża, będzie mnóstwo warzywek i owoców ^^ a w zimę lubie tez ratować się kiszonkami... Kocham ogórki mojej babci :)

      Usuń
    3. Moja babcia nie robi ogórków kiszonych, a szkoda :( Uwielbiam je!

      Usuń
    4. Ojj takie domowe są o wiele lepsze niż te ze sklepu :) a robiłaś kiedyś sama? :)

      Usuń
    5. Niestety mam bardzo małą kuchnię i nie mam miejsca do robienia przetworów.

      Usuń
  2. Brukselka... <3 uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ale mam smaka na brukselkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaglądając na Twojego bloga a robię to systematycznie, widzę coraz to lepsze i smaczniejsze rzeczy :) mniammm

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam teraz taką fazę na jabłka, że codziennie mogę zjeść co najmniej kilka :D Ale mam tylko jeden ulubiony gatunek- Gloster. Choć ostatnio coraz rzadziej mogę je spotkać w sklepie... Ale ogólnie dla mnie jabłko ma być twarde i soczyste :) A jabłka z Twojego jadłospisu to jaki gatunek? :) Bo też wyglądają bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są chyba Ligol, ale nie jestem pewna :D Ja też kocham twarde i soczyste! Innych nie za bardzo lubię ;)

      Usuń
  6. Troche sie boje tych truskawek co sa teraz w sklepach. Czy tam nie ma tony chemii. Staram sie swieze jesc w sezonie, a tak mrozonki

    OdpowiedzUsuń
  7. Brukselka to moja zmora z przedszkola - do tej pory mam traumę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jadłyśmy kiedyś te pralinki Giotto Momenti i są faktycznie mega pyszne :D Niestety na stoisku z niemiecką żywnością kosztują również mega dużo :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Też tęskno za kolorami na talerzu, najlepiej z ogródka:) Za czym najbardziej...nie wiem...kiedyś napisałabym też, że truskawkami...Ale tak dawno nie trafiłam na takie, które pamiętam z dzieciństwa, że o tyskawkaxh nie napiszę;)
    Chyba tak ogólnie...za "zielonym" :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.