środa, 16 kwietnia 2014

Śniadanie nr 172 - Męskie śniadanie dla wegetarian?

Wiadomo, chłop lubi mięso. Dużo mięsa i najlepiej gdyby jego śniadanie składało się z kawałka kiełbasy i bułki z serem. Znam osobiście dużo takich osób. Dostaną kawałek mięcha i nic im do szczęścia więcej nie trzeba.
No, a co poradzić jak się nie je mięsa? Oto i rozwiązanie! Wędlina sojowa ;)
Mój tata wczoraj, gdy zrobiłam mu taki omlet na kolację, nawet się nie zorientował! Jestem z siebie dumna.
Omlet pachnie wędzonką i w sumie podobnie smakuje, jest mooocno ziołowy! Uwielbiam.

Wczorajszy dzień nawet udany, załapały się dwie 5 :3!
Dziś jadę do teatru na ''Wszystkie Dzieła Szekspira'' i chyba pierwszy raz od 5 lat mam na sobie spódniczkę :D

Omlet ziołowy z salami wędzonym POLSOJA, serkiem philadelphia i papryczką
w proszku, pomarańcza



ZIOŁOWY OMLET Z SOJOWYM SALAMI
Składniki /1 porcja/:
•2 jajka
•2 łyżki mąki
•pieprz
•sól
•bazylia
•majeranek
•czosnek
•papryczka

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Do żółtek dodajemy przyprawy i mieszamy. Żółtka przelewamy do piany, bardzo lekko mieszając. Przesiewamy mąkę do mieszanki i również mieszamy. Patelnie nagrzewamy, gdy będzie odpowiednio rozgrzana wlewamy masę jajeczną. Na nasz omlet kładziemy 2 plastry sojowego salami POLSOJA, smażymy pod przykryciem, na małym ogniu przez 7 min z każdej strony.

Wszystko świetnie się uzupełniało! A to salami nawet podpadło mi do gustu ;) Lecz poprzednia wędlina smakowała mi bardziej.


28 komentarzy:

  1. Taki wytrawny omlet chyba też musiał być dobry <3
    To życzę ci miłego pobytu w Teatrze :*

    OdpowiedzUsuń
  2. to ze mnie chyba chłop, bo dla mnie dzień bez mięsa to dzień stracony i z trudem się powstrzymuje przed kolejną porcją kurczaka... :D
    a o ile i tofu uwielbiam, i parówki sojowe, to wędliny mi nie posmakowały (chociaż salami jeszcze nie jadłam
    no i gratuluję 5!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam sojowej wędliny używać nie muszę, bo jem mięso, ale taka propozycja wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mm... Wygląda genialnie :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja moja rodzinke tez tak "oszukuje" czesto:3 uwielbiam jak sie nie zorientuja!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To zrobiłaś tacie niespodziankę :D Nawet nie wie, że nie zjadł mięsa :D haa dobre :) Wygląda fajnie :D Jednak ja nadal nie mogę się przekonać do tego typu produktu ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. O mniam, omlecik wygląda cudnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię wszelkie omlety :0

    OdpowiedzUsuń
  9. Omlet nie watpie ze był cudowny *.* Gratulację dobrych ocenek <3

    OdpowiedzUsuń
  10. ale dzisiaj ciekawy zestaw, słodko-wytrawnie :)

    zazdroszczę wycieczki do teatru, baw się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nieufna jestem w stosunku do tych bezmięsnych wędlin. Pewnie dlatego, że nigdy nie jadlam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zjadłabym takiego omleta z wielką chęcią! Pychota :P

    OdpowiedzUsuń
  13. naprawdę? moje nie były gorzkie, wręcz odwrotnie. Jednak nie potrafię znaleźć zależności między Twoim wyrobem a moim.

    a omlecik genialny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak jadłam te wytwory sojowe to właśnie salami było moim ulubionym :]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe rozwiązanie! Mężczyźni u mnie w domu równiez nie wyobrażają sobie zycia bez mięsa :P
    Gratuluje świetnych ocen! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W sumie z chęcią spróbowałabym takich wędlin sojowych, mogą być całkiem dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  17. no no omlecior elegancki! gratuluję piąteczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. jesteś kolejną osobą, która robi mi ochotę na wytrawny omlet!
    Musze koniecznie zrobić taki na kolację! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakby człowiek miał kły, żeby rozrywać te zwierzęta, które upoluje. Bo przecież niektórzy mienią się mięsożercami ;P
    Przepraszam, ale wszystkie wyroby mięsopodobne zupełnie do mnie nie przemawiają. Jak się nie je, to po co ma coś wyglądać i smakować podobnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale bym zjadła taki omlet !! chęci nabrałam i to dużej :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny pomysł :) nigdy nie jadłam takiej wędliny!

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawy pomysł. Jakby u nas nie wyczuli, że to nie jest mięsne salami, to sukces :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak tata się nie skapnął, to znaczy, że omlet wyszedł Ci naprawdę pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. mój mężczyzna pewnie też by się na takie ucieszył :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie salami sojowe brzmi dość abstrakcyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Super pomysł z przemyceniem sojowego mięska:)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Naprawdę tata się nie zorientował ? Haha, to ogromny sukces ! Ciekawa jestem, czy zdołałabym w ten sposób "oszukać" mojego :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.