wtorek, 15 lipca 2014

Śniadanie nr 250 - Żegnam czereśnie

Tym oto bardzo prostym i pysznym jednocześnie śniadaniem żegnam czereśnie, które u mnie w mieście osiągnęły cenę chorą! Prawie 25 zł za kilogram to ja płacić nie będę, a raczej moi rodzice ;) Cieszę się natomiast z tego, że staniały maliny i borówki! Tata właśnie wracają z pracy wjechał na ryneczek i sprawił nam cudowne 2 koszyczki tych owocowych skarbów!
Maliny już prawie poszły więc muszę czekać do piątku na nowe ale uwierzcie, gdy z mamą je zobaczyłyśmy to nie mogłyśmy się oprzeć przed zjedzeniem ich ''solo'' ;)

Gorąco dziś i cały tydzień się taki zapowiada, w czwartek znowu wypad na rowerki więc nie oczekujcie mnie w ten dzień, w piątek też nie wiem czy się pojawię bo szykują się zakupy (w tym mój prezent na urodziny, który trzeba kupić jeszcze przed wyjazdem!). Ale jeszcze jutro w 100% Was poinformuję.

Kaszka kukurydziana z karmelizowanymi chipsami bananowymi SKWORCU,
czereśnie


Moje cudeńka <3


15 komentarzy:

  1. Ojej u mnie czeresnie po 14 zł ;o Sniadanie wygląda fajnie i delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie borówki niestety jeszcze bardzo drogie, ale jagody już trochę bardziej przyzwoitą cenę mają. I co kupię, ledwo na blat kuchenny po powrocie położę, spróbuję jedną to po chwili ponad połowa koszyczka znika. Ech... :P
    Za czereśniami będę tęsknić...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak chcesz malin to zapraszam do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. ulala.. u mnie nigdy ich cena nie zeszła poniżej;/
    ale kolorki na śniadanko dobrze dobrane :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko, to koniec czereśni? Nawet nic nie wiedziałem - nacieszyć się jeszcze muszę, jak mam tanie w miarę ...
    A u mnie jagody i maliny coś nie schodzą tak łatwo -.-

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dobrze mieć ogródek z wszystkimi skarbami!

    OdpowiedzUsuń
  7. po ile te czereśnie? :O chcesz malin i jagód za free zapraszam do mnie, pójdziemy sobie nazbierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dobrze, że mam malin pod dostatkiem :D
    a czereśni też już nie mam :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Wpadaj do mnie , mam czereśnie prosto z drzewa z działeczki ;D
    Ale również uwielbiam twoje kaszki , bo zawsze są takie gęste <3

    OdpowiedzUsuń
  10. 25 zł? przecież to jakiś absurd! u mnie dzisiaj były po 11 zł... masakra! ja za to dogadzam sobie wiśniami :)) ach te chipsy bananowe... ach smakowitości! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi zostają tylko wiśnie z działki przyjaciółki, ale to nie to samo :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety to już końcóweczka czereśni. U mnie wszystkie spękały przez deszcze, a cena rynkowa to ok. 10 zł.
    Ale teraz o owoce nie trudno, na szczęście jedne się kończą inne zaczynają :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cena rzeczywiście okropna, lepiej sięgnąć po następne owoce, które już czekają w kolejce :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w tym roku zjadłam może z 4 czereśnie i więcej nie chce...
    kaszka kukurydziana, to co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tam nie odpuszczę czereśniom, choćby nie wiem jak drogie były. są zbawienne dla tarczycy, z którą mam problemy. ;)

    ale malin i borówek tez sobie nie odmawiam, a co!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.