poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Masło orzechowe 100% Vegg.pl

Ten kto mnie zna i zagląda na bloga wie, że kocham masło orzechowe. Słoiki lecą u mnie jak szalone, jeden po drugim, bo masła orzechowego używam dosłownie do wszystkiego.
Smażenie, pasty, na kanapki, do ciastek, deserów, śniadania czy prosto ze słoika! Kocham je i nie wyobrażam sobie dnia bez niego. Nawet gdy wyjeżdżam gdzieś na wakacje, to biorę ze sobą słoik tego cuda ;)

Dzięki uprzejmości strony Vegg.pl mogę przetestować ich masło orzechowe, które swoje zastosowanie znalazło już w tej granoli (klik).
Dodam, że masło składa się tylko i wyłącznie z orzeszków. Zero soli, tłuszczów czy innych zbędnych i niepożądanych dodatków. Brzmi cudownie? Tak! Zapraszam



Skład: Tylko 100% orzeszków, nic więcej! 


Wygląd: Słoiczek od masła jest cudowny, zgrabny i poręczny ;) Idealnie aby usiąść i zjeść cały na raz ( w moim przypadku to możliwe hehe :P).  Mimo, że etykietka jest skromna to przyciąga oko. Widać, że wszystko robione jest ręcznie, bo data i gramatura są wypisane długopisem ;) Super! Mój tata zaklepał sobie już ten słoiczek, gdy opróżnię go już w całości, bo mówi, że będzie na jego ''słynne'' pieczarki marynowane :D


Smak: Robiliście kiedyś domowe masło orzechowe? Jeśli tak, to wiecie już jak smakuje prezentowane dziś cudo. Ja robiłam masło orzechowe 2 razy. Za pierwszym razem weszła mi na nie pleśń, a za drugim spaliłam blender...Jeżeli i Wy nie macie szczęścia do samodzielnego masła orzechowego, to jak najbardziej możecie sprawić sobie to cudo! Masło po wizycie w lodówce nie twardnieje, nadal jest przyjemnie kremowe - bajka! Przypomnę, że masło nie ma żadnych dodatków, więc smakiem możemy sterować sobie samodzielnie. Cynamon? Miód? Syrop klonowy? A może wiórki kokosowe? Możecie wzbogacić je o co tylko chcecie! Wszystko zależy od Waszej wyobraźni (i rozsądku! :P).
Polecam!



Podsumowując:
10/10!
Cena - 18 zł Vegg.pl
Czy kupię ponownie? - Z pewnością

29 komentarzy:

  1. Wygląda tak apetycznie, że naprawdę nie zdziwiłabym się że można to jeść, jeść póki nie zobaczy się dna słoiczka. Ja z kolei jestem zielona jeżeli chodzi o masła orzechowe bo oryginalnego nie jadłam, próbowałam jedynie produktów o jego smaku ale orzechy lubię tak bardzo, że nie wyobrażam sobie, żeby mi nie smakowało. Zwłaszcza takie, naturalne, bez zbędnych składników, przyrządzane ręcznie. Raj na ziemi!
    ps. Pieczarki z masłem orzechowym? :D Wow, Twój tata musi być prawdziwym wirtuozem w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, on zbiera małe słoiki, bo potem je myje i potem marynuje w nich pieczarki ;)

      Usuń
  2. Ja bym na pewno dodała trochę soli, dla mnie niesłone masło orzechowe jest takie mdłe.

    OdpowiedzUsuń
  3. No! W końcu ujawniona zawartość "domowego weku". Wygląda zupełnie tak jakby stała w piwnicy/ magicznej szafce u naszych babć. Nie dość, że etykietka staranniej wykonana niż mój najskrupulatniej prowadzony zeszyt, to i środek... tj. zawartość, smakuje (tak przypuszczam) jak mało co.

    W maśle orzechowym lubię tę mulistość podczas jedzenia, a te wygląda na takie co by zaspokoiło zachciankę. No i kolejny plus - olej na powierzchni. Fajnie.

    Ps. Masła sam nigdy nie robiłem, bo... orzechy mogłyby nie dotrwać do momentu blendowania. Kupiłem kiedyś nawet 1kg (może 1,5, jakieś x% gratis) i niepotrzebnie otworzyłem opakowanie. Tu garść, tam dwie... no i po orzechach. Pewnie do końca pozostanę już przy kupnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak jest muliste i to strasznie! :)
      A orzechów ja bym tak nie mogła podjeść, bo mnie by potem wątroba znienawidziła :P

      Usuń
  4. Chciałbym spróbować tego cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda smacznie, ale dla mnie masło bez soli nie istnieje. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię naturalne, prawdziwe masła orzechowe, a nie jakieś podróbki, które nawet w połowie nie mają tak porządnego składu. Akurat skończyłam słoiczek, z wielką chęcią kupię to, bo często dosładzam moje owsianki właśnie masłem orzechowym, więc by się sprawdziło, jak znalazł. Zapraszam w wolnej chwili do mnie, dziś na słodkie tiramisu. Pozdrawiam cieplutko. Megly.

    OdpowiedzUsuń
  7. Smaku mi narobiłaś, spróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Konsystencja niesamowita! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiem czy umiała bym sama doprawić, nie podjęłabym się tego po doświadczeniach z primaviki ( bez soli i cukru). Sama konsystencja mnie rajcuje :D ale nie kupiłabym raczej... ale pieczarki twojego taty to muzyka dla moich uszu xDD

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda mega, ale bez soli? Trzeba dodać koniecznie!
    No i tego... wiórków oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ONO JEST PYSZNE!!! :) Już to pisałam u siebie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Naturalne masło orzechowe to zdecydowanie dobry wybór;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej jakie one cudowne <3
    Ja już znalazłam faworyta wśród maseł orzechowych, ale przyznam szczerze, że te też mnie intryguje :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepsza jest mulistość domowego masła! To też wygląda na takie, super! Zostanę przy własnym, domowym maśle, ale to i tak wygląda na bardzo dobry produkt! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mmmmniam! jaki pyszności! Badzo bardzo chcę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  16. No tak, świadomie narobiłaś nam ochoty na takie masełko :D

    OdpowiedzUsuń
  17. O wygląda smacznie! Połasiłabym sie!

    Kurcze, nie dałabym rady zjeść tyle masełka na raz mimo iż bardzo je lubię. Przecież ono jest tak bardzo syte! Jak to się mówi "masz spust" Łakomczuchu !

    Ja również robiłam masło 2 razy, za pierwszym spaliłam blender a za drugim.. WYSZŁO! :) Najcudowniejsza rzecz na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  18. konsystencje ma niesamowitą *.* mi jeszcze tak gładkie masło nie wyszło ! ;<

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja czuję się okropnie, bo jeszcze nigdy w życiu nie jadłam masła orzechowego :c

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda fajnie. Ja sama nigdy nie zrobiłam, ale od pewnego czasu się zbieram. Niby mogłabym, ale czytając o Twoich przygodach.. ja bym na pewno zrobiła coś podobnego. ;) No i na razie muszę wyjadać masła z tygodnia amerykańskiego w Lidlu (w szafce zalega trochę ponad słoik tych pyszności ^^ ).

    OdpowiedzUsuń
  21. Nieee... wolałabym zrobić w domu. Oczywiście nie sama, bo mam w sobie duszę kuchennego destruktora, ale np. z pomocą zawsze chętniej do kulinarnych eksperymentów mamy można się na coś takiego porwać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Konsystencja tego masła jest dokładnie taka jaką zawsze chcę uzyskać jak robię własne, ale niestety nie za bardzo mi to wychodzi xD

    OdpowiedzUsuń
  23. konsystencja *-* też chcę taki słoiczek <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Zastanawiam się jak to możliwe, że ono ma taką konsystencję, jak ja robiłam domowe to blender ledwo dychał a masło było bardzo crunchy :<

    OdpowiedzUsuń
  25. Zazdroszczę możliwości jego przetestowania :) Uwielbiam masło orzechowe, zwłaszcza z takim idealnym składem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Masło orzechowe... mmmmmm <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem kompletnie uzależniona od masła orzechowego :,) Moim ulubionym jest to z Lidla. Jak dobrze, że masło orzechowe jest zdrowe :p

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.