niedziela, 24 maja 2015

Czekolada Lindt Creation Chcolatale Mousse

Pracowicie.
Nie mam czasu nawet w spokoju zjeść śniadania, bo ciągle coś robię. Projekt na fizykę, niemiecki, sprawdziany, kartkówki...czy Wy też macie taki nacisk w szkole? Obiecali nam luzy po egzaminach, a do tej pory ich nie doświadczyłam.

Takie zalatane dni, bez chwili spokoju, chętnie umilam sobie dobrą czekoladą. Najlepiej żeby była to czekolada z wyższej półki i taka, która zawiera niezłą dawkę kakao ;) Dziś o Lindt z nutą czekoladowej goryczy.
Czy mnie zaskoczyła? Zapraszam!

Skład:


Wygląd: Zacznę od opakowania, które swoją tajemniczością, zmysłowością i elegancją, od razu mnie zachwyciło. Jest piękne, takie dopracowane i ...zakochać się idzie ;) Ponad to widać na nim cudownie kuszącą kostkę wypełnioną sosem i musem czekoladowym. Czekolada w czekoladzie, istne #foodporn :D

W tej czekoladzie nawet wkurzające sreberko mnie nie zniechęciło, bo po samym otwarciu kartonika woń czekolady była obłędna.
Kostki są duże, ciemne i każda ma wytłoczone logo firmy.


Smak: Słodko z nutą wytrawności - to główne cechy tej czekolady. Moim zdaniem gdyby zawartość kakao była większa to tylko spowodowałoby to wyższą ocenę i lepsze doznania smakowe. Sos jest dobry, nie wylewa się i to chyba najsłodszy element. Potem jest mus...no właśnie z nim trochę dali ciała, bo niby jest, ale go nie ma. Mus kojarzy się z lekką jak obłoczek pianką, a nie ciężkim ulepkiem (ale smacznym, bardzo!). Podchodzi mi trochę pod brownie, ale to moje osobiste skojarzenie. Patrząc na smak, wybaczam ten mus, bo to jedna z lepszych Lindt'ów jakie jadłam.
Polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - 14 z hakiem, Piotr i Paweł, Alma
Czy kupię ponownie? - Tak

28 komentarzy:

  1. Szkoda, że gorzka, bo jej nie lubię, a to mogłaby być i moja ulubiona czekolada ze względu na to, że ma nadzienie płynne, a taki dodatek w czekoladach to mój ulubiony. :<
    Nic mi nie musisz mówić o braku wolnego... jak nie nauka to pisanie pracy dyplomowej, to zajęcia do późnych godzin. Nie mam czasu obecnie na cokolwiek innego. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest najlepsza czekolada na świecie! Mus jak pianka- już się rozpływam i chcę spróbować :)
    Nauczyciele w ogóle nie dają nam spokoju...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnie zdjecie mówi samo za siebie-zjeeeeedz mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowania Lindta są faktycznie piękne, totalnie wpadają w mój gust.
    Poza tym ja myślę, że spokojnie można się czepiać tej czekolady. Płacisz wymagasz!

    Tak czy siak, masz rację - foodporn!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego nie kupiłam tej pomarańczowej z nadzianymi kostkami?! Widzę tyle nadzienia... Aż ślinka leci. :O
    Tę muszę mieć, po prostu muszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Te czekolady są nieprzyzwoicie idealne. To aż wnerwiające, że nigdy niczym nie zawiedli :P Opakowania eleganckie, piękne, nie przesadzone, a smaku żadne słowa nie opiszą :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Już same opakowanie do mnie przemawia :D A ze smakiem za pewne też tak jest, bo jeszcze nigdy nie zawiodłam się na słodkościach z Lind :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ooobłęd ^^ i ja na taką nawet bym się skusiła z lindta choć za nim nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam czekolady z Lindt'a - niezależnie od dodatków zawsze smakują rewelacyjnie!
    Oj tak, przyszły tydzień będę miała calutki zawalony... W szkole nigdy nie ma luzu - to tylko plotki XD

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno jest przepyszna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi smakowała ta czekolada - jest prześwietna. Takie słodkości to ja lubię. ;)
    P. S. Lindt wypuścił nową wersję, którą być może się zachwycisz - zobacz w moim dzisiejszym poście. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna i z opisu smaczna, tylko wnętrza w kostkach mało. Szkoda, bo lubię wyładowane nadzieniem tabliczki. Ale i tak się skuszę, tyle że... hmm... w przyszłym roku?

    Co jesz na śniadanie, jak nie masz czasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie jakieś słodkie bułki z piekarni, bo mi tata przywozi z pracy ;) Albo serek wiejski z granolą, albo jakieś owsianki...

      Usuń
  13. Nie długo będziesz miała wakacje, więc odpoczniesz - możesz żyć z taką nadzieją ;) Nie przepadam za truflami, ale myślę, że ta czekolada całościowo by mi smakowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No cóż, była dobra, ale ja od Lindta oczekiwałam czegoś lepszego. Ale wiadomo, nie jestem wielką fanką gorzkiej czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekolady Lindt'a są obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam gorzką czekoladę, tak więc będę musiała się skusić na jej zakup. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurde no. Mam ją u siebie jeszcze całą do zjedzenia, a kolejny wpis tylko korci by wyjąć wcześniej... bo niestety nie jest jedyną gorzką czekoladą jaką mam. Chciałbym najpierw wrzucić te najmniej pociągające, ale nie! Wchodzę na bloga i widzę te nadzienie :P

    Najlepsze jest to, że pomimo wpadek (jakie wymieniłaś) i tak otrzymał maxa. Dla osoby dopiero wkraczającej w gorzkość, chyba idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam za to mega nacisk w pracy, ale ten nacisk sama sobie narzucam ;).

    Dobry Lindt to dobry Lindt... :) Potrójnie czekoladowa tabliczka :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam czekolady z Lindta .Są naprawdę smaczne , ta również była cudowna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jadłyśmy z tej serii wersję z wiśnią i chilli :D Bardzo nam smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz wiem, że koniecznie muszę jej spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że warta swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś należała do moich ulubionych, myślałam, że jest najlepsza ze wszystkich, ale teraz odkryłam jeszcze lepsze czekolady, w dodatku z krótszą listą składników i kilka z nich z tej serii jest wegańskich :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest troszkę droga, ale za taki smak warto zapłacić. Od czasu do czasu lubię się rozkoszować czekoladami Lindt, idealny smak, jakość. W promocjach się opłaca na nie polować :D Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gorzkie czekolady uwielbiam!
    Chwila relaksu z kawałkiem takiej czekolady, i wszystko staje się piękniejsze ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie ma chyba lepszych czekolad niż Lindtowskie łakocie. Są prawdziwe, a nie oszukane i napakowane badziewiami ...Ta jest fenomenalna, ale ceny powalają.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.