wtorek, 27 października 2015

Baton o smaku Panna Cotta E. Wedel

Jest moc moi mili, jest moc! Dostałam 5 z chemii :D Fajnie byłoby gdybym tylko dostała się na ten bio-chem...podobno nikt nie che zrezygnować! :< A ja sobie tylko rwę włosy z głowy...
Sprawdzian z matematyki? Czemu nie! Nic nie umiem i pewnie dostanę pałę...tak to jest, jak się jest totalnym osłem z ów przedmiotu.
Liczę na kciuki i Wasze ciche wsparcie!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Miałam ochotę sobie coś porządnie ''zjechać'', a ostatnio nie jadłam nic takiego co mogłoby właśnie zostać negatywnie ocenione...a jednak! Wedel jak zawsze przychodzi z ''ratunkiem''. On wie jak dobrze zawieść i obrzydzić słodycze na cały dzień...zapraszam!


Skład:


Wygląd: Opakowanie jest bardzo podobne, co wersja Tiramisu, o której możecie przeczytać tu (klik).
Jedyne co wyróżnia tą grafikę to deser, który zdobi i informuje nas o smaku. Podoba mi się styl, wykonanie...fajnie, szkoda tylko, że Wedel ma dobrego grafika, a nie jakość (ale o tym niżej).

W środku batonik wygląda pięknie. Zachęca nas do jedzenia i daje kłamliwe wrażenie o luksusowym charakterze tej czekolady...


Smak: Zapach jest tak ulepkowy, że po jednym niuchnięciu miałam dość słodyczy. Nie lubię czekolad z płynnym wnętrzem, z dżemorem także, ale jak nowość, to próbować trzeba :D

Czekolada jest mega słodka, sztuczna i smakuje jak czekoladopodobny wytwór. Ma się wrażenie, że po jednym gryzie wypadną nam wszystkie zęby od nadmiaru cukru - blech.
Krem mleczny w środku to totalna porażka, która jeszcze bardziej potęguje słodycz. Smakuje jak gruba warstwa lukru, która po ugryzieniu zatyka Ci gardło i tworzy cukrową gulę...a nadzienie? Dżem to chyba jedyny pozytywny element batonika. Słodki, malinowy i lekko zbity. Nie wylewa się, nie brudzi placów i jest nawet niezły, jednak nie ratuje całej czekolady.
Paskudna seria, paskudna czekolada...nie kupujcie!


Podsumowując:
2/10
Cena - ok. 2 zł Żabka, Tesco, Alma, Netto...
Czy kupię ponownie? - Absolutnie nie!!!

23 komentarze:

  1. Wedel jak zwykle potwierdza swój poziom :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo :) Gratuluję 5 :)

    "Zjechać" :) Lubisz dawać "ochrzan" produktom ? (przepraszam za słowo)... tutaj masz rację - Wedel przychodzi z ratunkiem a te wszystkie czekolady z nadzieniem panna cotta to porażka... nie dość, że przesłodzone to jeszcze sztuczne.. Nawet mój tato, który uwielbia czekolady z Wedla nie był w stanie tego zjesc;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Czy ja wiem? Czasami lubię, ale każdy ma potrzebę wydawania krytyki.

      Usuń
  3. Nie jadłam, ale wiedziałam, że to nic lepszego. Aż się wierzyć nie chce, że owocowe nadzienie (które prawie zawsze w takich czekoladach jest sztuczne) jest najmocniejszą stroną tego czegoś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje 5 :)
    I nie wiem czemu ty to sobie robisz. Nadziewany Wedel to w 99% przypadkach zło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ja też nie wiem :P Chęć testowania nowości jest za silna.

      Usuń
  5. Te nowe batony Wedla są straszne :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakbym ja chciała coś zjechać, na pewno nie sięgałabym po Wedla, bo go lubię. W przypadku tego batona, choć nie toleruję malin, mogłam je znieść. Bardzo smakował mi biały krem, przez co nie wykluczam, że jak będę miała ochotę na słodkie, a będę poza domem i nie będę miała dostępu do moich milionowych zbiorów, sięgnę po niego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ją lubię, ale tylko w formie tabliczki. Moim zdaniem baton wypada dużo gorzej we względu na inne proporcje - środka. :D Czekolada jest hojniej obdarzona nadzieniem i to na plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tabliczki nie tknę już nigdy! :P

      Usuń
  8. Już tyle razy miałam kupić któregoś z trójki, ale utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nie warto xDD

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś je wypróbuję, ale póki co na to się nie zapowiada :D

    Gratuluję 5 :* A co do matmy, to może zmień nastawienie? Ona na prawdę nie jest taka trudna, tylko trzeba zrozumieć kilka wzorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matma to zło i nawet zmiana nastawienia nic nie daje, wierz mi. To samo mam z niemieckim, zmieniłam nastawienie o 180 stopni, a nadal idzie mi masakrycznie....

      Usuń
  10. Jak dla mnie to jest zdecydowanie za słodkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki za matmę :D Batonika nie jadłam, ale ostatnio kupiłam w niemieckim sklepie batonik z solonym karmelem - był rewelacyjny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. o matko jadłam i mam nawet notatki, tylko, że one są z maja xDD Chyba odpuszczę sobie jednak ich recenzję tym bardziej, że ty dałaś grubo po całości xDD

    5 gratuluje pięknie! :D A włosów nie rwij! Są takie ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jadłyśmy w formie całej tabliczki i tak źle jej nie odebrałyśmy :) Jak się kostkę zamoczyło w gorącej herbacie to wszystko bajecznie się rozpływało w ustach :D
    Kciuki oczywiście trzymane :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.