środa, 21 października 2015

CiniMinis Strawberry

Było już spokojnie, było już dobrze, a teraz znowu nawał sprawdzianów. Jutro geografia (na, którą nic nie umiem) i niemiecki. Nie wiem jak dam ze wszystkim radę, bo nie umiem się z niczym wyrobić. Sypiam po 4 godziny, zarywam pół nocy, a czas i tak ucieka! :(
Nie dobrze...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kto mnie zna lub ten, kto zagląda na mojego bloga wie, że kocham płatki CiniMinis. Jem je prawie codziennie i są dla mnie absolutnym hitem. CiniMinis w wersji truskawkowej jadłam bardzo dawno temu i zapamiętałam je bardzo, bardzo źle. Pamiętam, że nawet zapach mi nie odpowiadał, a paczka powędrowała do wyrzucenia, bo nikt nie chciał jej jeść.
Jak wypada to teraz? Smak się zmienił? A może moje preferencje?
Zapraszam!

Skład: No proszę ile truskawek! :D Zaraz, a gdzie one w ogóle są? Widzę tylko marny proszek...



Wygląd: Opakowanie jest identyczne jak w przypadku klasycznych ale zamiast niebieskich barw są tu różowe. Opakowanie jest foliowe, bo przecież jak mogłoby być inaczej.
Kształt, wielkość i wzory na płatkach są identyczne jak w pierwowzorze, ale kolorek jest zamieniony na delikatny pudrowy róż.


Smak: Zacznę od zapachu, który jest mega cukrowy i na samą myśl o nim mam ochotę wziąć szklankę wody i zapić tą słodycz. Już od samego ''zaciągnięcia'' się zapachem wiedziałam, że będzie źle...bardzo źle.

Moje obawy się niestety sprawdziły, bo po pierwszym kęsie miałam tyle cukru w ustach (i już chyba w żyłach), że poczułam się jak po cukrowym dopingu. Ludzie! Tak słodkich płatków to jeszcze nie jadłam! Truskawek tu w ogóle nie czuć, nawet ich aromatu, jest tylko cukier, cukier i cukier!
Okropne są i na prawdę nie wiem co z nimi zrobię...zjeść w każdym razie będzie ciężko.
NIE polecam!


Podsumowując:
2/10
Cena - ok. 6 zł
Czy kupię ponownie? - Nie!

43 komentarze:

  1. 2/10?
    Serio?
    Toż te płatki to niebo, cud-miód-malina (albo truskawka).

    OdpowiedzUsuń
  2. 2/10?
    Serio?
    Toż te płatki to cud-miód-malina (truskawka)! Jedne z najsmaczniejszych na naszych półkach i chyba tylko zwykłe Cini Minis mogą je przebić.

    ***

    Oj, haha, przejrzałam wszystkie Twoje posty i nie zgadzamy się w smaku prawie co do wszystkiego - tam, gdzie ja dałabym 9-10, Ty dajesz 1-3 i odwrotnie. Dosłownie! :D
    To i nic dziwnego, że w kwestii płatków się nie zgadzamy haha!

    OdpowiedzUsuń
  3. doba powinna mieć 27 godzin... powodzenia ! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tylko zaczęły pojawiać się reklamy tego, wiedziałam, że to paskudztwo nad paskudztwami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może mogłabyś je wymieszać z płatkami owsianymi i gniecionym bananem, wyłożyć do formy i zrobić batoniki? Ewentualnie dosłodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosłodzić? Co Ty! To tykająca bomba cukrowa :(

      Usuń
  6. Współczuje, naprawdę. Nie wiem dla kogo produkowane sa tak słodkie płatki.

    OdpowiedzUsuń
  7. odkąd robię swoją granolę (a nawet płatki cynamonowe), wszystkie kupne mnie nie smakują - za słodko, za sztucznie, za...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jadłam, Bąki mnie namówiły na zakup i jeśc nie chciały, więc musiałam sam a- przecież nie wyrzucę. Zdecydowanie TEŻ WIĘCEJ NIE KUPIĘ

    OdpowiedzUsuń
  9. Już kiedyś widziałam u Ciebie na blogu recenzję tych płatków i widze ze nadal Ci nie smakują ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na człowieka drobiazgowego przystało, czepię się informacji o nazwie. Skąd wytrzasnęłaś CiniMinis Strawberry? Ja tam widzę tylko Strawberry Minis. Cini jest od cynamonu, którego w dziś prezentowanych płatkach brak.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno nie jadłam, ale jeśli dobrze pamiętam to mi całkiem smakowały, choć oczywiście wolę klasyczne :)

    Powodzenia w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra ja się nie wypowiadam, bo nawet klasyków nie znam, a co dopiero truskawkę... :D

    OdpowiedzUsuń
  13. w pełni się zgadzam z Twoją recenzją. Moja młodsza siostra się nimi zajada, nie wiem jak to może komuś w ogóle smakować, to już wolę domową owsiankę ze świeżymi truskawkami albo ryż na mleku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie też nikt nie chciał ich jeść...

    OdpowiedzUsuń
  15. No, kwadrato-poduszeczki lizać. CM w normalnym smaku, są nie do przebicia. Truskawki nie tknę, bo mam dość przejść z fit-batonami. Zupełnie mi nie leży. Możesz to pokruszyć i użyć jako spód do jakiegoś ciasta... nic więcej do głowy mi nie przychodzi. Wyjadanie po łyżeczce, do śniadania, skończy się tym, że przywitasz z tą samą paczką... lato ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkowicie zgadzamy się z Twoją opinią, bo tak bardzo jak lubimy Ciniminis cynamonowe tak równie bardzo nie lubimy tych truskawkowych :D Sztuczność na potęgę!

    OdpowiedzUsuń
  17. z tą dwójką to przegięłaś... Normalne cini minis 10, a to dwa? Twoje uzasadnienie z cukrem mi nie wystarcza, wychodzę. Ja kiedyś zjadłam ich całą paczkę naraz :D A idź... :D

    Co do sprawdzianów współczuję, 4 godziny snu wiem jakie to ciężkie... powinnaś coś odpuścić, i poustawiać hierarchię, ale ty jedynie możesz to zrobić, zastanów się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochanie, to tak, jak jeść cukier z cukiernicy! :/

      Usuń
    2. dla mnie kochana nie, jak ma się niedobór cukru ( na serio mam za niski ;)

      Usuń
    3. To bardzo źle! Oznacza tylko jedno - masz źle ustaloną dietę :)

      Usuń
    4. trza udać się do specjalisty! No to w takim razie...

      < Puk, puk!> Mogę wejść? :D

      Nie no dupy nie będę Ci zawracać, masz pełno własnych obowiązków :* :) Ale dzięki ^^

      Usuń
  18. Jak CiniMinis to tylko podstawowa wersja. Achhh, pamiętam, kiedy miałam 7-8 (?) lat zawsze - mniej więcej równiutko o godzinie 15;00 nakładałam w miseczkę płatków i leciałam oglądać Jetixa, gdzie leciał serial animowany ,,Yin Yang Yo". Ochhh, co za fajne czasy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi przypomniałaś tą bajkę! Też ją uwielbiałam :D

      Usuń
  19. O, a ja z cini minisów tylko te kubię :D właściwie to to jedne z nielicznych płatków śniadaniowych które jadam XD

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta wersja również mi nie smakowała, ale za to standardowe Ciniminis uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wiesz- truskawki nie znajdziesz, al często producenci suszą ten owoc po czym mielą i uzyskują proszek :) Wydaje mi się, że może w tym przypadku tak jest (oby!), co dla nich na wieeelki plus, bo lepsze to niż sam aromat :)
    Również kooocham ciniminis, ale nie jadam.. jednak! te nigdy do mnie nie przemawiały także zgadzam się z Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tej wersji nie jadłam i jakoś mnie do niej nie ciagnie, ale klasyczne uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Współczuję, może spróbuj sobie trochę odpuścić, wykończysz się w końcu ;)
    Też się kiedyś na nie nacięłam, straszne..

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam cini minis, ale przypominam sobie, że je uwielbiałam i teraz na samą myśl o płatkach zaczynam się ślinić;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Według mnie w porównaniu do klasycznych Cini minis to po prostu niebo, a Ziemia.:) Spróbowałam może raz jak Mama kupiła mi przez pomyłkę i nigdy nie wrócę. Smak bardzo chemiczny, truskawki wcale nie czuć.. a Cini minis to moje ulubione płatki. :)

    Trzymaj się w szkole! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znoszę ich. Cukrowy szajs :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Dawno nie widziałam tak paskudnego składu :P. Ja rozumiem, że musi być słodko i kolorowo, ale..
    ...
    Czarna marchew? Say what? xdd

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.