piątek, 20 listopada 2015

Batonik Oki! Wedel mleczny z ziarnami zbóż

Od wczoraj tydzień amerykański, polazłam specjalnie po masełko, płatki i jogurty, a tam...puste lodówki! Co prawda kupiłam i masło i płatki, ale nie było ani jednego jogurtu :'( Nie wiem jakim niektórzy z Was trafili na nie nawet przed tygodniem...i mnie PUSTO! Jadł ktoś? Wielka strata czy nie ma co?

Dziś mam kartkówkę z fizyki, aja po prostu nic nie ogarniam. Wystawienie ocen za miesiąc, a jedyne oceny, które mam to dwie jedynki...Natalia, weź się w garść! Jeszcze cała noc, chyba zdążę się nauczyć? :/

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wedel ostatnio szaleje i na rynek wprowadza nowości. Co prawda, prezentowany dziś produkt już taka nowością nie jest, ale pojawił się stosunkowo niedawno (jakoś tak przed wakacjami).
Skusił mnie rozmiar i urocza krówka z opakowania. No bo kurczę...nie jest urocza?! :D


Skład:


Wygląd i smak: O opakowaniu już nieco wspomniałam, urocze, słodkie i przyciągające. Ta malutka i okrąglutka krówka ma za zadanie przyciągać dzieciaki w sklepach, które wyciągną na nie kasę od rodziców - sprytne.
Ogóle fajnie to wygląda, nie powiem. Wedel ma dobrego grafika.

Batonik w środku wygląda jak wielka kostka ptasiego mleczka. Niestety tutaj zdjęcia nie będzie, bo nie wiedzieć czemu, mój baton stracił polewę, która kompletnie się rozpuściła :( Czemu? Nie wiem, serio, dopiero co kupiony. Wracając...dobrze to o tej czekoladzie nie świadczy. Po przełamaniu mamy mleczny krem i drobinki oraz kawałki zbóż. Czyżby podróbka (marna) Kinder Country?

Czekolada, którą oblany jest batonik, to nic innego jak mleczny i obleśny Wedel. Nie wiem co ta czekolada w sobie ma, ale smakuje mi tanio, sztucznie i tak jakoś...margarynowo? W każdym bądź razie, mimo, że jest jej maluteńko, to czuć ją i to wyraźnie. Masa mleczna w środku to istna bomba cukrów zmieszanych z mlekiem w proszku. Całość jest piekielnie słodka i śmiem stwierdzić, że nawet słodsza niż Kinder Country (a ono jest dla mnie mega słodkie). Ziaren zbóż jest na prawdę sporo, byłam nieźle zaskoczona. Wszystkie ładnie chrupią i przełamują ten słodki ulepek nutkami karmelu. Niby to fajne, niby nie...taki trochę niewypał ;) Już w kolejce czeka sobie wersja truskawkowa i mam nadzieję, że będzie lepsza!



Podsumowując:
5/10
Cena - 0,99 gr Tesco
Czy kupię ponownie? - Nie

35 komentarzy:

  1. Jakoś nigdy nie przepadałam za dodatkiem ekspandowanego zboża do batoników...
    Mam nadzieję, że kartkówka poszła dobrze, ja akurat jestem z tych dziwolągów, co fizykę lubią, a zwłaszcza zadania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadania?! To najgorsze :(

      Usuń
    2. Moja siostra, która jest w 3 gimnazjum jest geniuszem fizycznym ;) Nie wiem jak ona w tych czasach się taka ostała, ale na wakacjach kupiła chyba ze 3 repetytoria do fizyki, przerobiła je i nawet znalazła w nich błędy ;oo

      Usuń
  2. U mnie też dostał pół skali, jadłam go już jakiś czas temu i ani mi się myśli za nim zatęskić. Po prostu to tylko słodki sklejas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie mam zamiaru tego kupować. Nawet tylko patrząc na ten batonik odczuwam tą słodycz i bylejakość.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie te jogurty był na miesiąc przed tygodniem - może dzisiaj lub jutro będzie dostawa :)

    A batoniki to nie moja bajka ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, ja jadłam sernikowy jogurt i to jest takie paskudztwo, że... może 2/10 by dostał. Ohyda, ciesz się, że nie było. Miałam drugi smak (cookie), ale po tym obrzydlistwie oddałam, bo po prostu... rzadkie i niesmaczne.
    Ja tam się zaopatrzyłam w... musztardę, haha. Masła jeszcze mam, to o dziwo tym razem nie kupiłam.
    Widziałam to coś w sklepach i nie kusiło zupełnie, a po tej recenzji to już w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uf, w takim razie ich nie kupuję :D

      Usuń
  6. Matko dziewczyno weź ty sie w garść i przestań narzekać zachowujesz sie infantylnie i nie odpowiednio do swojego wieku. Przestań użalać sie i pisać ze sie nauczyć tylko usiądź i sie ucz. Koniec gadania czas na robote

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z anonimem. Sorki laska ale taka jest prawda- non stop narzekasz, ciężko potem czytać twojego bloga a szkoda, bo recenzje są zajebiste ;) Weź dupę w troki i skończ się nad sobą użalać. Ps: nie neguj konstruktywnej krytyki a radzę się nad nią zastanowić ;) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Te wedlowskie batony są po prostu niedobre :( Pawełek to jedyna moja miłość.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy to aż tak się zmieniły szkoły czy to ja miałam jakieś inne podjeście do całej edukacji, ale przeszłam przez całą tę obowiązkową edukację bez uszczerbku na zdrowiu ani fizycznym ani psychicznym...
    Gimnazjum i liceum to był czas kiedy prawie mnie nie było w domu, a mimo to w szkole wszystko zaliczałam. Może nie na najlepsze oceny, ale z tą 2 czy 3 dało się żyć ;)
    Do egzaminu gimnazjalnego i matury praktycznie w ogóle się nie uczyłam i zdałam ;)

    Chyba też to kwestia nastawienia i ustawienia sobie poprzeczki... Ja zawsze wychodziłam z założenia, że lepiej nauczyć się bardzo dobrze podstaw na tę 2 czy 3 niż skupiać się na ogarnianiu całego materiału, przez co niczego tak na prawdę nie da się dokładnie nauczyć.

    Wydaje mi się, że jesteś ambitną i pracowitą osobą :) Jednak chyba za wysoko stawiasz sobie poprzeczkę, przez co cierpi na tym twój organizm. Spróbuj rozplanować sobie tydzień, sumiennie zapisywać wszystko w kalendarzu... Może powinnaś zwrócić się do kogoś o pomoc? Jakieś korepetycje czy douczanie? :) Niektórzy ludzie tak fajnie potrafią podejść do tematu, że temat, który wydawał się z kosmosu przychodzi w 2 minuty :)


    Co do batonika - to jadłam go jakieś 2 razy, dziwna struktura, dziwna czekolada ;) Ale od biedy, jak się chce coś słodkiego i mało kasy przy sobie to i tym się nie pogardzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zmieniło się i to dużo. Moi rodzice, kuzynostwo...wszyscy to zauważyli. W obecnej edukacji uczymy się rzeczy zbędnych i niepotrzebnych. Jest tego dużo, za dużo.
      Ja ambitna? Dobre żarty, ja jestem ofiarą losu :( Staram sobie wszystko planować, ale mi po prostu nie wychodzi. Zawsze staram się robić wszystko na 100%, ale kurde, to mnie wykańcza :'(

      Usuń
    2. My też się uczyliśmy rzeczy niepotrzebnych :) Na studiach to w ogóle jest cała masa przedmiotów, z których idzie kolokwium za kolokwium, a do kierunku to nijak się ma :)

      Masz ambicje, chciałabyś zdobywać lepsze oceny, chciałabyś uczyć się w klasie biologiczno-chemicznej... Musisz tylko zmienić nastawienie :) Nie mów, że jesteś ofiarą, że niczego nie umiesz, że wszystko i tak będzie źle. Optymistycznym podejściem do życia wiele wygrasz :)
      I nie rób wszystkiego na 100%. Zrób na wymagane minimum, zmniejsz obroty i po prostu odetchnij :) Może nie wyrobiłaś jeszcze swojego sposobu na naukę :) Mi np. pomagają mapy myśli, kolory... :)

      Usuń
  9. Czekoladę wedlowską akurat lubię, ale w takiej kompozycji absolutnie nie :P Jak już mam jeść coś czekoladowego ze zbożami, to tylko kinder country :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten batonik faktycznie ujmuje wyglądem, a mnie dodatkowo rozmiarem. Takie miniatruki są meega słodkie, szkoda tylko, że ze smakiem już gorzej.. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie ma urocze, ale niestety nie są to moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Te małe i drogie batoniki nas w ogóle nie kuszą :P
    W naszym Lidlu też nie było jogurtów ale za to jeszcze na lody z masłem orzechowym się załapałyśmy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. faktycznie opakowanie przyciąga, jest słodkie. ;)
    też nie jestem specjalną fanką czekolad z wedla. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zapraszam na blogowe mikołajki :) http://viollej.blogspot.com/2015/11/blogowe-mikoajki-2015.html?showComment=1447539959006#c972413060824405790

    OdpowiedzUsuń
  15. ooo.. skoro wystawianie ocen, to fakt- zepnij się troszku, żeby ci nikt potem problemów nie robił :) tak na wszelki wypadek!
    ten słodycz totalnie nie dla mniee... :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wielokrotnie się nad nim zastanawiałam, ale przeczytałam już tyle niepochlebnych recenzji, że jakoś mi się nie spieszy. Z jednej strony to niecała złotówka, z drugiej jeden wieczór niepotrzebnego przedłużania listy więcej. Gdyby wnętrze było miękkie i kremowe, nie wahałabym się, ale tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto, lepiej kupić za tą złotówkę jakiś jogurt ;)

      Usuń
  17. jadłam, recenzowałam, znasz moją opinię kochana ^^

    Co do ocen poprawisz, nie zamartwiaj się na zaś... Ale nocy nie powinnaś zarywać i aż mnie mierzi jak to piszesz,,,

    Jeszcze nie byłam w lidlu, ale nie napawałaś mnie zbytnim optymizmem xDD

    OdpowiedzUsuń
  18. Już od dawna Cię obserwuję, tzn Twój blog i stałaś się inspiracją dla mnie do załozenia własnego :)
    będę obserwować dalej, tym czasem, zapraszam do siebie, powoli będę się rozkręcać, pozdrawiam cieplutko.
    a co do batona racja ! bez zadnej rewelacji, ani to nasyci ani nie poprawi humoru:DDD
    zapraszam do siebie :
    http://testujemy-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. dodatkowo zapytam :) jak nawiązujesz współpracę z firmami ?;) ostatnio np z tymi batonikami fig bar ?;) będę bardzo wdzieczna za odpowiedź, trzymaj się; ) a fizyka to jedna wielka bzdura:D nie przejmuj się kochana ! dasz radę. !

    OdpowiedzUsuń
  20. Margarynowatość ów produktu właśnie skutecznie mnie od niego odciąga. To zdecydowanie nie dla mnie, ale pewnie kiedyś spróbuję :)

    U mnie też pustki! Jogurtów itd. nie ma ale co gorsza!!! Żadnych lodów nie spotkałam!!! :<

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie też przeraża wystawienie ocen xD
    A co do batonika, nie kusi mnie ani rozmiarem, ani wyglądem, zostanę wierna Kinder Country ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sarczyńska Ula12 kwietnia 2016 10:05

    Ten baton Pawełek już zyskał sporą popularność ale mimo dość fajnego smaku też jak dla mnie ma mroczną stronę - chodzi o dnie do końca dobre i zdrowe składniki. Jeśli wziąć pod uwagę dokładnie to co ma w sobie na bardzie artykułów http://www.open-youweb.com/baton-pawelek-o-smaku-advocat-opinia/ to chyba jest ogólnie przeciętnym. Czy jednak obecnie jest poprawiony smakowo i w składzie?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.