wtorek, 3 listopada 2015

Schuetzli Milk chocolate with hazelnuts&praline

To przykre być uznawanym za hejtera przez kogoś, kto jest przewrażliwiony na swoim punkcie :') Czasami ludzie przesadzają i nie uznają innego zdania niż ich własne...przykre.

Jak miną poniedziałek? Bo ja sobie wolne zrobiłam po wczorajszym lataniu :D Trzeba było trochę wyluzować, bo nie miałam kompletnie czasu na naukę! Za to dziś muszę nieźle wziąć się w kupę...materiał ze wszystkim goni, a ja jak zawsze nie wyrabiam.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wiele razy czytałam zachwyty o czekolada z tygodnia Alpejskiego w Lidlu. Najwięcej zachwytów, ''ochów'' i ''achów'' zdobyła czekolada biała (ta też będzie, spokojnie!), ale i ja skusiłam się na pralinową z orzechami laskowymi.
Czy było warto? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Opakowanie nie jest jakoś szczególnie górnolotne i rzucające się w oczy. Gdyby nie to, że widziałam je w gazetce, to pewnie nie zwróciłabym na nie nawet uwagi. Leżałyby sobie na półkach, a ja omijałabym je skutecznie. Jednak całe szczęście, że były, bo taką okazję przegapić...ale o tym później ;)
Teraz ponarzekam sobie na opakowanie, a raczej jego formę. Nie znoszę papierowych opakowań, nie znoszę sreberek, a tu mamy obie te rzeczy. Ja wiem, że to taki ''powrót do klasyki'', ale ja jednak wolę opakowania teraźniejszych czekolad :D

Po otworzeniu się trochę zawiodłam, bo czekoladowa tabliczka wyglądała na tanią i mało apetyczną, ale jednak...


Smak: Zapach jest powalający! To coś jak połączenie nugatowego RS i orzechowej Milki. Czekolada pachnie mega mlecznie, mega nugatowo i tak jakby Nutellowo? P-O-E-Z-J-A! 
A jak ze smakiem? Czy te cudowne nuty aromatów przekładają się na najważniejszy aspekt? Tak!
Czekolada jest mocno mleczna, lekko kakaowa i taka orzechowa mmm...
To tak, jakby jeść lepszą wersję Nutelli zamkniętą w tabliczce czekolady :) Rozpływa się w ustach i niestety też w palcach więc szybko trzeba pakować ją do buzi. Orzeszków nie jest jakoś specjalnie dużo, ale są świeże i fajnie chrupią. Więcej daje nam tu nugat, a raczej orzechowa pralna, która idealnie dopełnia całość. Jedyną rzeczą, która psuje cały efekt to nadmierna tłustość. Jak dla mnie jest tu jej zdecydowanie za dużo, a ja jestem na to wyczulona.
Pyszna czekolada, warta zakupu. Następnym razem nie zwlekajcie jak ja i kupujcie, śmiało ;)

Podsumowując:
9/10 (minus za nadmierną tłustość)
Cena - ok. 3-4 zł Lidl
Czy kupię ponownie? - Tak

35 komentarzy:

  1. Kiedy ją dorwałaś?:> Tej niestety nie próbowałam, bo opychałam się białą. Pożarłam chyba z 10 tabliczek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio były jakoś w promocji jako ''oferta tygodnia'' ;)

      Usuń
  2. O rany, dzięki za cynk :D Mam nadzieję, że jeszcze coś zostało! One powinny wejść na stale do oferty ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolę jednak białą :D ale trzeba przyznać, Lidl sprzedaje dobre czekolady

    OdpowiedzUsuń
  4. Już po samym wyglądzie, że jest mocno mleczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam i... bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na całą trójkę po widzę, że szykuje się coś dobrego. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. o może jeszcze będzie bo musze kupić jakąś dobrą czekoladę. Dziękuję za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz te czekolady są po 2,99zl :) Widziałam też gorzką z migdałami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy jej nie widziałam. Muszę ją dorwać!

    OdpowiedzUsuń
  9. My kiedyś tylko białą jadłyśmy i też była przepyszna aczkolwiek mega słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zachwyciła mnie ta czekolada jakoś bardzo. Ale jak będzie wersja z gorzką czekoladą to się skuszę, żeby zobaczyć raz jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zamiar następnym razem sięgnąć po gorzką :)

      Usuń
  11. Musze ja kupic : p
    Na jesienna pogodę idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Biała z nugatem to moja największa miłość i jedna z lepszych jakie jadłam w życiu choć słodka jak diabli. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo iż w lidlu robię zakupy jakoś nie trafiłam na te czekolady. Muszę się zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się miałam skusić tylko na białą, właśnie ze względu na owe ochy i achy, ale jak dotarłam do Lidla, to uznałam, że biorę wszystkie. Ponieważ tabliczki przetrwały wakacyjne upały, to pewnie wyglądają NIECO gorzej od Twojej :D Oby tylko nie odbiło się to na ich smaku, bo bardzo na nie liczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, może będą całe :D

      Usuń
  15. kocham ją <3 kupiłam wszystkie 4 smaki, ale po dwa osobno. Ale jak zrecenzowałam dwa ( nie wstawiałam na bloga) to dokupiłam ostatnio znowu dwa inne <3 To POEZJA!!! Polecam! Nigdy sama bym jej z siebie nie kupiła, gdyby nie zachwyty innych! Dziękuję Wam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak <3 Zgadzam się absolutnie, bo jestem już po testowaniu białej!

      Usuń
  16. bezwodny tłuszcz mleczny mnie niepokoi - co to jest ? muszę zbadać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja poniedziałek miałam wolny :D
    Czekoladę z chęcią bym spróbowała, ale nie aż tak jak białą, na myśl o niej aż się ślinię :D
    Szkoda, ze jak ostatnio był tydzień alpejski to ich nie było..

    OdpowiedzUsuń
  18. Taki przypominający kształt tabliczek z dzieciństwa, kiedy jeszcze większość czekolad miała te sreberka. :')
    Zastanawiałam się nad kupnem jednej z nich, ale stwierdziłam, że zaoszczędzę i nie wzięłam żadnej. Kiedy indziej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwsze widzę, ale koniecznie do spróbowania! Ten zapach mega zachęca, a myślę że tłustość raczej by mi nie przeszkadzała :D

    Co do wstępu... nawet wiem kogo masz na myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też uważasz, że ta osoba jest po prostu żałosna? ;)

      Usuń
    2. Powinna wyluzować trochę. Niektóre rzeczy bierze zbyt do siebie ;)

      Usuń
    3. Ona jest po prostu chora i zdania nie zmieniam :P

      Usuń
  20. Tak sądziłam, że będzie super smakować. :D Nie wiem czemu mój tata nie chciał jej ostatnio wziąć. :D Chyba następnym razem pokażę mu tę recenzję przed oczy. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. pralinową przygarnęłabym z zamkniętymi oczami.. aaach musze w końcu na następnym tygodniu lidlowskim kupić jakieś słodycze.. bo zazwyczaj tylko po "normalne" jedzenie jeżdzę :) ewentualnie lody a słodycze jakoś zawsze omijałam, bo w domu cała szafka niemieckich jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafka wypełniona niemieckimi słodyczami? Jeeezu, zazdroszczę! :)

      Usuń
  22. tak z ciekawości: co to znaczy nadmierna tłustość?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.