piątek, 13 listopada 2015

Tempeh naturalny Vegetalia

Dziękuję za wszelkie propozycje ze stronkami :D Na pewno wypróbuję, bo ostatni raz oglądałam JAKIKOLWIEK serial rok temu, a mam czasami ochotę się trochę ''odmóżdżyć'' :P

Dziś poprawa z chemii, mam nadzieję, że się ogarnęłam i 5 będzie! A tak w ogóle ostatnio skarżyłam się na niezapowiedzianą kartkówkę z matematyki. Wczoraj pani profesor oddawała je i przeszyłam szok. Wiecie co dostałam? No normalnie 4 :D Nie wierzę! Moja najwyższa ocena z matematyki :P

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Znacie tempeh? Ja nigdy nie jadła, ale słyszałam o nim wiele dobrego. Tempeh to nic innego jak soja poddana fermentacji. Zawiera bardzo dużo białka, jest zdrowy i syty! Na blogu niedługo pojawi się na niego przepis, a teraz zapraszam Was do recenzji.


Skład:


Wygląd: Dla mnie tempeh wygląda jak sprasowany w kostkę mózg. Śmieszna, duża kostka, która zawiera w sobie masę pozlepianych ziarenek soi. Z jednej strony lekko odpychający,a  z drugiej powodujący podekscytowanie przed spróbowaniem. Na początku kompletnie nie wiedziałam jak się za niego zabrać!



Smak: Naturalny tempeh zapachu nie ma. Próbowałam coś wyczuć, ale nic nie mogłam wyłapać. Gdy przysmażyłam go na patelni, to jego zapach lekko się zmienił, w tedy pachniał jak prażona soja.
Od razu zaznaczę, że nie polecam próbować go na surowo! Ja niestety tak zrobiłam i ...fuuuj :P Smakuje jak ziarna soi z puszki z aromatem drożdży - coś okropnego! Jednak gdy wymoczyłam go w domowej marynacie (niedługo przepis!), a potem usmażyłam to...no normalnie się zakochałam, ta sama sytuacja co z tofu :)

Tempeh poddany działaniu marynaty zyskuje niepowtarzalny smak. Można stworzyć  z niego coś pysznego i meeeega sytego! Po wyleżeniu w marynacie i usmażeniu smakuje jak soja w jakimś chińskim nudle. Pycha! Na pewno tempeh kupie jeszcze nie raz, jestem oczarowana :)



Podsumowując:
10/10!
Czy kupię ponownie? - Tak!

30 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę coś takiego. Nie wiem, czy zjadłabym z chęcią, ale chociaż trochę na pewno bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również nie jadłam tempehu ale mnie nie zachęca. Poza tym to soja, której przede wszystkim nie toleruje mój organizm

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mów o nauczycialach per profesor. To tylko zwykli magistrzy czyli po prostu naczyciele. Tak czy siak gratulacje oceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Sami każdą tak na siebie mówić :P

      Usuń
    2. To znaczy ze sa niedowartościowani bo nie maja profesora . Profesorowie sa na studiach i to i tak nie wiele osob ma profesora

      Usuń
    3. bo zeby mowic do kogos per profesor to trzeba taki stopien naukowy mieć. a stopień profesorow to ma conajwyzej kilka wykładowców na uniwersytecie.

      Usuń
    4. Haha dobrze wiedzieć :D To nie będę już tak mówić :P

      Usuń
  4. ooo.. pierwszy raz o tym słyszę :O i to się o tak, usmażone, je? :D czy jakiś dodatek do tego? zaskakujące.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo pozytywnej recenzji jakoś mnie to nie przekonuje :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałyśmy o tym już dawno ale nie miałyśmy nigdy odwagi spróbować :P
    Gratulujemy czwórki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze nie mialam okazji smakowac ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałem okazji go spróbować. Do tego dodałbym jednak jakiś sos. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie próbowałam nigdy tempehu, dlatego czekam z niecierpliwością na Twój przepis z jego wykorzystaniem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziwny cuś, rzeczywiście wygląda odpychająco. Ale jakby ktoś poczęstował, to może bym i spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm, wygląda obleśnie i przez samo to bym go nie tknęła. (Nie tylko jak mózg, ale jak zepsuty mózg). Znowu kojarzy mi się z tym takim jajecznym obrzydlistwem, o którym Ci kiedyś pisałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogromnie gratuluję 4 z matmy :* To prawie 5 :)

    Z wielką chęcią spróbowałabym Tempeh. Podoba mi się jego ziarnista struktura, będę szukać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tempeh to kolejny produkt, którego od dawna chciałabym spróbować. :D Z meeega niecierpliwością w takim razie czekam na Twój przepis. :D

    Jak poszła chemia? :D Jestem pewna, że pozamiatałaś i będzie super ocena! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie miałam okazji go próbować, ale jak tylko go dorwę, zrobię po Twojemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie na bio bazarze jest peeeelno produktow z soi rowniez tempeh z kilku odslonach smakowych :D naturalnego nie jadlam bo od razu chcialam zaszalec ze smakiem i spodziewalam sie ze bedzie podobnie jak z tofu :3

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie jadłam tempeh. Tofu jest dla mnie ok, więc myślę, że i tu byłoby dla mnie spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem Ci z własnego doświadczenia. Jestem na biol-chemie. Nawet mat-biol-chemie i to w całkiem dobrym liceum. Próg z tego co pamiętam na profil był 175/176 pkt. więc całkiem sporo.
    Jestem w drugiej klasie z czego od początku realizujemy rozszerzenia.Chcę być szczera i szczerze Ci powiem,że skoro nie dostałaś się od początku i teraz sobie nie radzisz w pierwszej klasie gdzie się przerabia mydełka i pudełka to Ty dziewczyno nie masz czego szukać na tym profilu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, czyli mogę sobie już odpuścić...

      Usuń
    2. Widzę, że "Anonimowy" podcinacz skrzydeł obawia się czegoś.
      Uważam, że nie musisz się aż zanadto sugerować powyższym komentarzem, jeśli postawisz sobie wyraźny cel i będziesz do niego wszelkimi środkami wytrwale dążyć, to go dosięgniesz, kluczem jest wytrwałość.

      Usuń
    3. Ojej, dziękuję! :) Ale myślę, że Anonim ma rację. Skoro teraz dostałam z najłatwiejszego działu 3+ to co będzie dalej...?

      Usuń
  18. Jestem bardzo ciekawa jego smaku z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wypróbuj też wędzony tempeh:)) Bardzo dobry do gulaszu wegańskiego:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy rak widzę coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.