niedziela, 15 listopada 2015

Wafelek Wojtek kakaowy

Ja się pytam, co się do cholery dzieje z tym światem? Po co człowiek zabija człowieka? Po co? Dla Boga? Dla sprawiedliwości? Dla poczucia spełnienia obowiązku?! Po co?!
To co wydarzyło się we Francji było i nadal jest okropne. Tak nie można przecież! Europa otworzyła się na uchodźców, pootwierała granice i ma to co chciała...
Nie jestem rasistą serio, ale to co się dzieje jest okrutne, okropne i potworne! Tyle niewinnych ludzi...
Potwory nie istnieją? A ludzie to co?

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W Netto często znajduję cudowne perełki i nie mam na myśli tylko rzeczy z serii ''jedzenia'', ale też np:. rzeczy do domu. Często są tam śliczne miseczki, kubki, poduszki, lampiony (do, których mam ogromną słabość), pojemniczki, pudełka...mogę tak wymieniać bez końca ;) Co prawda w mojej mieścinie Netto jest bardzo, ale to bardzo ubogie i jak już coś fajnego puszczają to tylko po 3 sztuki i trzeba lecieć z samego rana (ostatnio byłam o 7.00 przed szkołą :P), ale warto było. A co jeszcze dorwałam? Zimowe limitki z RS! I co jeszcze? Tego batona, a raczej tą porażkę, ale o tym więcej w recenzji...zapraszam ;)


Skład:


Wygląd: Opakowanie bardzo kiczowate, wręcz przypominające trochę słodycze z PRL'u.
Szczerze? Nie spodziewałam się tego, że tak będzie wyglądać w środku. Taka jedna wielka rurka waflowa. Myślałam, że to będzie coś w stylu rurki z kremem w cukierni (takiej), a tu taka niespodzianka ;)

Jak widać, wafel okropnej jakości, wygląda bardzo kiczowato i już z samego początku mówi mi: ''ugryziesz, a pożałujesz'', czy ma rację? 


Smak: Zacznę od zapachu, który jest przerażający! Wali jakimś czekoladopodobnym produktem z nutą wódki, serio. Alkoholowa nuta jest tak silna, że mnie aż odrzucało, bo alkoholu nie cierpię. 
Wzięłam jeden gryz, trochę pogryzłam i wyplułam - tego się NIE DA JEŚĆ! Wafel smakuje jak pergamin/papier i po prostu jest POMYŁKĄ, a krem? Coś okropnego! Smakuje jak najtańszy czekoladowy mikołaj (taki wiecie, 500 g za 1 zł) z kieliszkiem jakiegoś taniego alkoholu dla panów spod monopolowego. Batonik miał szansę u mojej mamy, siostry...no i wszystkie stwierdziłyśmy, że tego po prostu nie da się jeść. 
Jeśli Wam życie miłe, nie ruszajcie tego.


Podsumowując:
0/10
Cena - ok. 1 zł Netto
Czy kupię ponownie? - Jak wybuchnie klęska głodowa

40 komentarzy:

  1. Jezu... ja go jadłam jak byłam mała :D Widziałam go niedawno gdzieś jak byłam z siostrą i się zastanawiałyśmy czy kupić i przypomnieć sobie smak. Na szczęście nie kupiłyśmy bo widzę, że nie ma czego przypominać

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wiesz, że uchodźcy uchodźcami, ale prawdopodobnie część z tych terrorystów to osoby urodzone i wychowane we Francji, tylko z mózgami przeżartymi ideami ISIS? Więc zamknięcie się przed napływem uchodźców już nic nie da, fanatycy już są w tych krajach i często są ich obywatelami. A, że powinno się bardziej kontrolować kogo wpuszczamy do kraju to już dla wszystkich jest sprawa jasna.
    O tej rurce już nic nie powiem, bo to nawet apetycznie nie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpisuje się pod notatką na poczatku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że największym potworem na Ziemi jest człowiek. Przez wieki w toku historii udowodniliśmy to nie raz..

    A baton wygląda okropnie, wierzę w każde twoje słowo na jego temat xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja recenzja potwierdza tylko to, że nie kupiłabym go na pewno - w ogóle nie zachęca mnie wizualnie i nawet nie zwróciłabym na niego uwagi zapewne :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam przekrój nie wygląda zbyt apetycznie (taki eufemizm)...

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam wczoraj przypadkiem w Netto i limitek RSów nie było :/ Ja niestety rano muszę być w pracy, więc polować na rzeczy z gazetek nie mogę, już pary razy się srogo zawiodłam przyjeżdżając popołudniu i od tamtej pory jestem tam bardzo rzadko.

    Co do sękacza - niezła ocena ;) Dla mnie to smak dzieciństwa, zakazanego alkoholowego posmaku. Mam do niego ogromny sentyment, choć dawno nie jadłam. Ale dzięki twojej recenzji zobaczyłam, że zrobili nowy smak - adwokatowy, trzeba będzie spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie sękacz! Sękacze są w innym opakowaniu ;)
      Co do poszukiwań, w Netto po południu to nie ma czego szukać :P

      Usuń
  8. Ja nie skomentuję wydarzeń we Francji, bo by mnie zlinczowali za nieczułość.

    Opakowanie i nazwa już mi się nie podobają, więc na pewno bym nie kupiła (do dziś nie wiedziałam, że takie coś istnieje) i... bardzo dobrze bym zrobiła. Jestem ciekawa, czy ktoś to w ogóle kupuje (więcej niż na spróbowanie)? Fu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, a jak już ktoś kupuje to chyba masochista :P

      Usuń
  9. Tak, ludzie to potwory. To straszne, że człowiek zabija człowieka, swojego brata, bliźniego! Jaki w tym cel??? Nie zrozumiem nigdy po co ludzie zabijają się, po co im władza i po co całe zło, to bardzo kaleczy człowieka od środka, na samą myśl o tym wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
  10. Miażdżąca recenzja;) Aż dziwne, że takie sprzedają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Za późno my już to ruszyłyśmy :/ Okropne to mało powiedziane... Nawet na pół tego nie dojadłyśmy... To smakowało tak źle, że aż trudno opisać :P
    A co do Francji. W takich momentach zdajemy sobie sprawę jak życie jest nieprzewidywalne...

    P.S. Zapraszamy do udziału w naszym konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mojej mamie też nie smakował, ale odpowiednikiem tego batonika jest Sękacz, który jest podobny smaczny. Jednak uważałbym na ten tłuszcz cukierniczy, bo może zawierać smalec lub, bardzo rzadko, ze względu na wysoką cenę, tran. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mnie interesował ten tłuszcz i kurde faktycznie może być tam smalec :( Dobrze, że wyplułam!

      Usuń
    2. Nie przejmuj się tak. Nikt nie jest idealny i wszechwiedzący. Sam zastanawiam się często, co miał na myśli producent w swoim nazewnictwie.
      Raczej w piekarniach odchodzi się już od używania tłuszczy zwierzęcych i zastępuje się roślinnymi, bo są tańsze, np. rzepakowy, palmowy, margaryna (tutaj też ta kwestia jest ciężka do rozstrzygnięcia).

      Usuń
  13. O matko :D Jakie badziewie, dobrze że tego nie widziałam w sklepie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. W życiu bym nie kupiła, fuj fuj!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka szkoda, że u mnie nie ma netto. Z chęcią na dziale z RS bym postała i z naczynkami.

    Tego batona będę się trzymać z daleka. Wygląda przerażająco, a i ocena przeraża. Jestem na nie!

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest sękacz! I to jest moje dzieciństwo :) Mam kilka do recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest prawdziwy sękacz, ale to jest baton-sękacz. Mówię Ci, przecież kupowałam takie w dzieciństwie.

      Dowód rzeczowy numer 1.: http://4.bp.blogspot.com/-bQe7hxmoumA/UWJ74JMxQOI/AAAAAAAAAMc/mCSTy1g1a-o/s1600/sekacz+1s.jpg

      Usuń
    2. No tak, to jest sękacz, a to opisane u mnie nie ;)

      Usuń
    3. Nadal będę się upierać. Poza polewą czekoladową jakie widzisz między nimi różnice?

      Usuń
    4. Tak, tam podobno wafel i krem jest inny, ale nie jadłam tamtej wersji.

      Usuń
  17. Wafel wstrętny więc pominę tą kwestię, ale limitki Rittera, no nie wierzę, dlaczego ja nie mam nigdzie Netto ;( Haha rano do sklepu - co za poświęcenie, a co dorwałaś, same czekolady? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jedną czekoladę, bo kasy nie miałam :<

      Usuń
  18. Nigdy nie widziałam takich wafelków, ale widać nic nie straciłam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. W PRLu to o takich kolorowych opakowaniach mogli sobie pomarzyc...

    OdpowiedzUsuń
  20. haha.. no już samo opakowanie faktycznie nie zachęcało.. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda obleśnie i w sumie nie dziwię się, że tak smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  22. hahaha jadłam sękacze i wojtka od wisły i chyba coś jeszcze... ale nie mam wspaniałych wspomnień :D Ale na klęskę żywiołową wolę przygotować konserwy ^^ Co do netto też go kocham za te pierdułki i pełno tam nietypowych słodyczy za co za nim przepadam ^^ Choć dziwnie w nim pachnie :D
    Francja... trudno mi zrozumieć i się otrząsnąć, ale wierzę nadal w ludzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnie pachnie? U mnie normalnie :D

      Usuń
    2. Boże i Ty tam chadzasz?! :D

      Usuń
    3. Rzadko, ale niestety tak xDD

      Usuń
  23. To jest tak dziwne... że aż bym spróbowała. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. 0/10 nigdy nie słyszłam o takiej notce :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.