sobota, 14 listopada 2015

Wegańskie pyszności - tempeh w paprykowej marynacie!

Jak minął piątego 13-tego? Bo mi niezbyt ciekawie...
Pisałam poprawę z chemii i nagle zrobiło mi się tak słabo, że oddałam sprawdzian (ofc. cały zrobiony!) i poprosiłam o możliwość zwolnienia się z lekcji. Dużo mam już takich zwolnień, sama pani się o mnie martwi, ale ja po prostu nerwowo nie wytrzymuję. Ostatnio złapałam się na tym że ze stresu wydrapałam sobie wszystkie skórki od paznokci i na całej karce zeszytu (matma) była krew :P
Wykończę się.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj pojawiła się recenzja Tempehu, a dziś czas na obiecany przepis! Tempeh zachowuje się podobnie do tofu i jeśli chcemy nadać mu super smak, to trzeba go dobrze doprawić ;) Ciekawi mojej wersji? Zapraszam!


Składniki /1 porcja/:
♥1 łyżka stołowa sosu sojowego
♥1 łyżeczka wędzonej papryki
♥1 łyżeczka masła orzechowego
Dodatki:
♥brokuły
♥leczo pieczarkowe
♥ogórki konserwowe
♥bułka sojowa


Do talerza (dużego z szerokim dnem) wlewamy sos sojowy i dodajemy paprykę z solą grzybową.
Tempeh kroimy na plastry i wkładamy do talerza, aby marynata dokładnie go zakryła. Tak zrobiony tempeh zostawiamy w lodówce przez około 2-4 godziny.

Na patelni rozpuszczamy łyżeczkę masła orzechowego, a na nim smażymy nasze plastry tempehu. Można go też upiec, albo usmażyć na suchej patelni, ale dzięki masłu nabierze przyjemny, orzechowy smaczek :)

Tempeh po usmażeniu podajemy z brokułami, leczem pieczarkowym i ogórkami konserwowymi (które są tak zajebiste, że chyba dodam recenzję :D). Ponad to kroimy sobie bułkę sojową, bo fajnie się tu komponuje ;)
Smacznego!



25 komentarzy:

  1. kocham wedzona papryke dodaje prawie do wszystkiego xd

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pychotnie to wygląda wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie pyszności, wegańska kuchnia naprawdę potrafi być smaczna wbrew opinii wielu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wędzoną paprykę! Ostatnio odkryłam pieczoną dynię z właśnie tą papryką i z kaszą jaglaną.
    Danie takie jak lubię (no, może oprócz bułki). Brokułowa góra z kolei najbardziej mój wzrok przyciągnęła. xD Już chyba od tygodnia ich nie jadłam (czas się do sklepu przejść).

    OdpowiedzUsuń
  5. A to na pewno stres? Może brakuje Ci żelaza i stąd te zawroty głowy? Jeśli stres powinnaś pić jakieś ziółka. Z tego co piszesz jesteś pracowita i sumienna przez co nie potrafisz troszeczkę odpuścić i "olać". Musisz coś zrobić bo długo tak nie pociągniesz. Martwię się o Ciebie - musisz o siebie dbać... Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoją wersję Tempeh'u chętnie byśmy spróbowały, marynata szczególnie nam się podoba :D
    Nasz piątek minął nawet fajnie, bez żadnych pechowych momentów :P
    Kochanie i właśnie o tym mówiłyśmy jak kiedyś pisałaś, że masz te bóle żeber (o ile dobrze pamiętamy), to są typowe skutki nadmiernego stresu i Angelika przechodziła dokładnie to samo :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że pojawi się tutaj przepis na Tempeh. :c
    Mimo to pomysł fajny, zjadłabym taki Wegański obiad dla odmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a niby co to jest? Przepis na tofu? :P

      Usuń
  8. Danie wygląda pysznie! :D Mogę takie z dostawą do domuuu? :D
    Hmm, odnośnie tych nerwów - kurczę, może to brak jakiejś witaminy to wszystko potęguje? Żelazo, magnez itd? Zrób może badania krwi, wiem, że nie jesz mięsa, ale może Twój organizm się czegoś domaga jeszcze? :( Trzymam kciukaski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może rzeczywiście powinnam? Sama nie wiem, tak wszystkim się przejmuję...

      Usuń
  9. Ależ to pięknie i apetycznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wątpię, że to danie smakowało bardzo ciekawie :)
    Co do wczorajszego dnia, to ja skojarzyłam, że to piątek 13 dopiero wieczorem :P
    A co do szkoły, to aż smutno myśleć, co ona teraz robi z ludźmi :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny obiad, tylko zamiast chleba dorzuciłabym sobie kuskus albo kaszę jęczmienną.

    OdpowiedzUsuń
  12. matko.. kochana! przestań- studia poznasz, to z łózka nie wyjdziesz.. musisz wrzucić na luz, czy coś.. bo uwierz mi, ale rzadko kiedy ocena równa się wiedzy :(
    A takie ciekawostki kulinarne- podobają mi się, ale w sklepie nie umiem się doszukać :D :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak dalej pójdzie to ja się na studia nigdzie nie dostanę! Jestem porażką :c

      Usuń
  13. Zdradź co to za ogórki, nie mogę ostatnio trafić na dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To te :) Uwielbiam i leci u mnie słoik po słoiku :D
      https://img.e-piotripawel.pl/brandbank/440950

      Usuń
  14. Obiad obłędny wprosiłabym się bez zastanowienia! A piątek miałam jeszcze gorszy jeżeli Cię to pocieszy, ale szkoda opowiadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy pomysł, nie słyszałam o takim połączeniu ani o samym tempehu...

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochanie, mniej stresu bo się wykończysz. To z tym zeszytem brzmi strasznie! :<

    Świetny obiad *.* I jak pięknie podany <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to ciekawie i apetycznie wygląda :) Chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.