środa, 2 grudnia 2015

Czekolada Milka Toffee Cream

Dziękuję wszystkim za życzenia, poprawiły humor i to znacznie! W szkole osoby też mi złożyły życzenia (dziwne :D), a i kochana babcia odwiedziła! Szkoda, że nawet nie miałam czasu nic upiec...no nic, kupne ciastko z cukierni też dobre, a gospodarkę się nakręca. Dobrze, że to cukiernia z domowymi wypiekami, a nie ;)

Od rodziców dostałam papucie w różowe świnki! Takie jakie chciałam! Dziękuję ♥ Doszła też pewna paczka, ale o niej napiszę w piątek :) No i oczywiście skorzystałam z dnia darmowej dostawy! A co zamówiłam? Dowiecie się wkrótce....

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Milka i karmel? Czy tu coś może nie grać? Dobra i mocno mleczna czekolada, słodki karmel, śmietankowy krem...przecież to brzmi pysznie! A jednak...zapraszam na recenzję ;)


Skład:


Wygląd: Piękna i jak zawsze fioletowa tabliczka kusi niejednego kupującego w sklepach. Nie wiem dlaczego, ale ja zawsze miałam słabość do tej fioletowej krowy ;) I widzę, że nie tylko ja, bo mój tata kupuje praktycznie tylko te czekolady! Milka Toffee Cream ma słabą grafikę powiem szczerze. Ta kremowo-karmelowa masa na opakowaniu wygląda dość dziwnie i mało zachęcająco.
Jednak mój tatuś jest takim miłośnikiem karmelu, że po prostu nie mógł jej się oprzeć. 

W środku dostajemy śliczne i równe kosteczki, każda z napisem (logo) i po 3 kostki w rzędzie.
Wszystko pięknie, ładnie, zgrabnie, ale jak to się ma do smaku?


Smak: Zapach jest paskudny i sztuczny. Słodki ulepek aromatyzowany karmelem to nic fajnego, tym bardziej nic fajnego na taką firmę jak Milka. Po otworzeniu i powąchaniu czekolady (takie zboczenie przez zjedzeniem czegokolwiek :P) robi się niedobrze i mdli człowieka od razu. Jednak często to, co nie ładnie pachnie okazuje się być dobre, więc może i było tak w przypadku tej czekolady?
Niestety...
Sama czekolada to klasyczna Milka, bardzo słodka i lekko plastikowa - znośna. Na dolnej warstwie znajduje się śmietankowy krem, który jest bardzo tłusty, bardzo słodki i ogólnie troszkę przypomina mi taką gęstą lukrową pomadę - tfu! :( Na samej górze mamy karmel, który znów atakuje piekielną słodyczą, a przy tym maślano-margarynowym smakiem. Szczerze? Całość przypomina mi czekoladę Nestle Dulce De Leche (klik), która u mnie została nieźle ''zjechana''. Ta jednak ma w sobie więcej pokory dla biednych i przecukrzonych kubków smakowych. 
Nie jest to dobra Milka i na pewno nie kupię jej ponownie, a Wam radzę na nią nawet nie patrzeć tylko brać wersję Chips Ahoy! czy Oreo.


Podsumowując:
3/10
Cena - ok. 2-3 zł
Czy kupię ponownie? - Nie 



Dodam od siebie, że tego smaku w Niemczech nie dostaniemy ;)

28 komentarzy:

  1. Pochwal się papuciami :D

    A Milka.... jak to Milka ma swoich fanów i tych, którzy za nią nie przepadają ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do mojej porannej kawy byłaby całkiem na miejscu, potrzebuję wtedy dawki gigantycznej słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest dla mnie zdecydowanie za słodka :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się w 100% chips ahoy o niebo lepsza. Ta jest przesłodzona aż za bardzo. Nawet jak na milkę :)

    Skąd paczkę dostałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Czy coś tu może nie grać?" - z ust wyrwał mi się nerwowy chichot. Jest i na moim blogu z historycznie najniższą oceną (1/10), jaką wystawiłam jakiejkolwiek czekoladzie.
    W Niemczech jest prawie identyczny - "caramel cream", któremu udało się zdobyć... 2/10 u mnie, więc w sumie myślę, że to to samo, tylko tamto (jak wszystkie Milki) minimalnie lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. W 100 % zgadzam się z Twoją recenzją, mimo że uwielbiam takie smaki lecz tym razem nie od strony Milki. Dla mnie zapach jest okropnie sztuczny jak i smak - mdły i .. krem tłusty i niesmaczny. Milka sama w sobie - ok. Lecz środek ? jestem na nie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Nie do przełknięcia ;)

      Usuń
  7. Widać ta Milka nie wzbudza entuzjazmu. pamiętam, że Kimiko też ją zjechała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kimiko była jeszcze mniej łaskawa :D

      Usuń
  8. Dawno jej nie jadłam, ale kiedyś mi całkiem smakowała, lecz nad jej smakiem głębiej się nie zastanawiałam :P
    A Tobie przesyłam lekko spóźnione życzenia z okazji imienin - wszystkiego najlepszego i żeby Twoje szkolne życie ułożyło się pomyślnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba nie jadłam tej wersji, albo było to dawno i nie pamiętam ale czytając recenzję raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spóźnione wszystkiego najlepszego - najsłodszego!:) Nie lubię żadnej czekolady Milki z karmelem - dla mnie to nie karmel, a brązowy cukier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Dokładnie ten karmel w milce to jakiś źle rozpuszczony cukier :(

      Usuń
  11. jej, ciacho z dobrej cukierni to świetna sprawa:) też nieraz właśnie tak celebruję rocznice z domownikami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jadłam, ale i tak wiem, że nie mogłabym się z Tobą zgodzić.

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany. :O Nie spodziewałabym się AŻ tak niskiej oceny przy Milce. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam przed oczami recenzję Kimiko... Fuuuj :D

    Czyżbyś zamówiła Zottery? :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Ah, ja nie jadłam słodyczy od prawie roku. Od stycznia 2015 i jak dla mnie to wszystkie słodycze mają 10/10 :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jadłyśmy i jakoś nas nie ciągnie :P Tak jak piszesz, zostaniemy przy Oreo :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wieki temu ją jadłam, nie pamiętam czy mi smakowała, ale biorąc pod uwagę to, że miałam może 7 lat :DD Brzmi pysznie, a jednak, może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ajajaj rozpieścili Cię, cieszę się, ostatnio brakowało Ci tego! Zasłużyłaś :D

    Hahaha kapci zazdroszczę, bo muszą być cudne, ale papucie jak pierwszy raz usłyszałam od mojej byłej współlokatorki to zapisałam sobie z tyłu na kapciach by zapamiętać xDD

    Ale jesteś szlachetna dla naszej gospodarki! :D

    Czekoladę tą milkę lubię, ale dawno ją jadłam. Ba ale wiadomo Ahoy nie przebije ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam od zawsze mówię papcie, papucie :D

      Usuń
    2. ja kapcie lub ciapki, nigdy inaczej :) To zależy od regionu gdzie mieszkasz :)

      Usuń
  19. nie jadłam i nie żałuję! :-) tak jak mówisz, wolę oreo !

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.